Ekonomiczne losy absolwentów uczelni
Jakie kierunki studiów i na jakich uczelniach powinni wybierać młodzi Polacy, by potem łatwiej ubiegać się o atrakcyjną pracę?
– Najatrakcyjniejsze warunki płacowe otrzymują absolwenci studiów inżynieryjnych. W dalszej kolejności ekonomiści. Jednak wyboru drogi życiowej nie wolno sprowadzać tylko do kierunku studiów. Często ważniejszy jest wybór właściwej uczelni.
A w jaki sposób ustalono, które uczelnie zapewniają swoim absolwentom najlepiej płatną pracę?
– Prof. Barbara Kudrycka, minister nauki w latach 2007-2013, zaproponowała gromadzenie informacji o losach absolwentów uczelni. Uruchomiony został wówczas system zbierania danych z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Tak powstał „Ogólnopolski System Monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów”, który w praktyce nazywany jest skrótem ELA, od „ekonomiczne losy absolwentów” i taki ma też adres internetowy (ela.nauka.gov.pl).
Ten system oparty jest na twardych danych o każdym absolwencie, który jest zarejestrowany w ZUS. To jest 95% wszystkich absolwentów. Nie mamy jednak pełnych danych o absolwentach, którzy zdecydowali się na samozatrudnienie. Dotyczy to w szczególności informacji o ich wynagrodzeniach. Niestety, to oznacza, że niewiele wiemy np. o stomatologach, którzy w 95% są na samozatrudnieniu. Ponadto nie ma danych o losach obcokrajowców, których coraz więcej studiuje i którzy po studiach wracają do swoich ojczyzn.
System nie obejmuje danych o osobach kończących studia na polskiej uczelni, ale za granicą. Tutaj dobrym przykładem jest wydział, który Uniwersytet w Białymstoku ma w Wilnie.
System oparty na danych z ZUS gwarantuje, że nie ma błędów jak przy badaniach ankietowych, przy których komuś mogło się coś pomylić albo źle zapamiętał. Dane są zbierane, co do zasady, przez pięć lat od momentu uzyskania dyplomu. Pierwszym rocznikiem, dla którego były one udostępnione, był rok 2014, a najnowsze dane są o absolwentach z rocznika 2023.
Ponieważ dane są zbierane przez pięć lat, to znaczy, że w wypadku roczników 2014-2019 mamy informacje z pięciu lat od ukończenia studiów a dla ostatniego rocznika, czyli 2023, tylko z jednego roku.
Dodam, że twórcy tego systemu są bardzo kreatywni i ciągle go rozwijają i np. teraz trwają rozmowy z Ministerstwem Finansów, żeby uzyskać dane o zarobkach absolwentów z systemu podatkowego.
Czego można się dowiedzieć o absolwentach, analizując dane ELA?
– Dla mnie z tych danych wynika mnóstwo różnych informacji. Napisałem już kilkadziesiąt artykułów na ten temat. Najbardziej fascynujące jest to, że można sytuacje absolwentów na rynku pracy badać z różnych perspektyw. Można np. analizować, co się dzieje z absolwentami, którzy po ukończeniu studiów zmieniają miejsce zamieszkania, można porównywać zarobki tych, którzy podjęli pracę w dużych miastach, w miastach na prawach powiatu i w jeszcze mniejszych miejscowościach.
Spójrzmy na te dane z góry. Jakie wnioski z nich płyną dla gospodarki? Czy widać z nich np., gdzie najłatwiej znaleźć pracę?
– Jeśli patrzymy na te dane od strony gospodarczej, to przede wszystkim widać, że sytuacja absolwentów jest bardzo zróżnicowana, nawet jeśli skończyli takie same czy podobne kierunki studiów.
Wyraźnie widać ogromną dywersyfikację, jeśli chodzi o uzyskane wynagrodzenia i czas poszukiwania pracy. Dla mnie są to dwa zasadnicze najważniejsze wskaźniki umożliwiające porównania między uczelniami, kierunkami i rocznikami.
To ile zarabiają absolwenci?
– Dane na ten temat potrafią być mylące, bo przykładowo 5000 zł w Warszawie to jest niedużo, a w Łomży to może być sporo. W związku z tym dane o płacach w systemie ELA odnoszone są do średniej płacy w danym powiecie. To powoduje, że mamy informacje obiektywne: jeśli ktoś ma wynagrodzenie większe niż średnia w powiecie, no to jest dobrze, jeśli ma mniejsze, to jest słabo. Dla przykładu – są takie grupy absolwentów informatyki, które mają wynagrodzenia dużo wyższe niż średnia w powiecie, ale są też i takie grupy, które mają niższe niż przeciętnie w powiecie.
Te różnice są pochodną przede wszystkim renomy ukończonej uczelni. Ale zależą też oczywiście od trybu studiowania i tego, czy były to studia pierwszego (licencjat lub inżynier), czy drugiego stopnia (magisterskie).
Z punktu widzenia gospodarki ważne jest to, że od ładnych paru lat obserwujemy spadającą liczbę studentów i absolwentów studiów, zwłaszcza drugiego stopnia, co jest efektem niżu demograficznego.
Czyli przeciętny absolwent polskiej uczelni coraz rzadziej kończy ją jako magister, poprzestając na niższym tytule zawodowym?
– W Polsce jest tylko 14 uczelni, które mają więcej studentów na studiach drugiego stopnia, ...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI