Dow Jones najwyżej w historii

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

gielda.wykres.03.250xWtorkowa sesja należała zdecydowanie do byków. Nastroje na głównych giełdach europejskich od rana były bardzo dobre. Po południu stały się jeszcze lepsze, dzięki rajdowi indeksów za oceanem. Rynkom pomagały dobre dane makroekonomiczne oraz zapowiedzi chińskich władz, dotyczące stabilizacji wzrostu gospodarczego.

Inwestorzy na warszawskim parkiecie rozpoczęli wtorkową sesję z umiarkowanym optymizmem. WIG20 zyskiwał na otwarciu niecałe 0,5 proc., a wskaźnik szerokiego rynku rósł o niespełna 0,3 proc. Gorszy start miał indeks średnich spółek. Także w ciągu dnia mWIG40 i sWIG80 radziły sobie gorzej, sporą część czasu spędzając nieznacznie pod kreską. W tym segmencie rynku euforii nie było widać i można ten fakt potraktować jako przesłankę do ostrożnego podejścia do całego rynku. Zwyżka blue chips cieszy, ale co do jej trwałości można mieć wątpliwości.

Ujawniły się one już w trakcie wtorkowej sesji. WIG20 przed południem odważnie wyszedł ponad 2450 punktów (przedpołudniowe maksimum to 2462 punkty), zyskując w tym czasie niecały 1 proc. Po tym osiągnięciu byki jednak osłabły, ujawniając, że ich determinacja nie jest zbyt wielka. Niewielkie cofnięcie nie byłoby niczym dziwnym, gdyby nie fakt, że nastąpiło w czasie, gdy na głównych giełdach europejskich indeksy szły ostro w górę.

Wśród największych firm gwiazdą były zwyżkujące o ponad 8,5 proc. akcje Synthosu. To kolejna spółka, która kusi inwestorów wysoką dywidendą. Ma ona wynieść 0,76 zł na akcję. O ponad 4 proc. w górę szły papiery Boryszewa. Przekraczającym 2,5 proc. wzrostem mogli się cieszyć posiadacze walorów GTC. Niedawne spore spadki odreagowywały akcje KGHM, rosnąc o ponad 2 proc. Na podobnym poziomie notowane były papiery PKN Orlen i Lotosu., choć te ostatnie w ciągu dnia nieco słabły. Po południu do liderów dołączyła zwyżkujące o 3 proc. akcje Tauronu. Do nielicznych spadkowiczów należały walory Bogdanki, JSW, PGNiG i Telekomunikacji Polskiej.

Na szerokim rynku zwracał uwagę sięgający momentami 8 proc. skok papierów CEDC, po informacjach, że są chętni do wzięcia udziału w restrukturyzacji zadłużenia spółki. Prawie 6 proc. zyskiwały walory Rovese. Powstrzymana została potężna przecena akcji Ganta i Sobieskiego. Walory obu spółek zyskiwały po 2,5-3 proc.

Na głównych giełdach europejskich od rana panował spory optymizm. Na otwarciu indeksy w Paryżu i Frankfurcie zyskiwały po nieco ponad 1 proc., a londyński FTSE rósł o 0,9 proc. Z czasem skala zwyżek się powiększała. CAC40 i DAX szły wczesnym popołudniem w górę po 1,5-1,8 proc., a FTSE o 1 proc. Byki skrzętnie wykorzystały nieznacznie lepsze od oczekiwań dane dotyczące aktywności w sferze usług. We Francji PMI wzrósł do 43,7 punktu (oczekiwano 42,7 pkt., poprzednio wyniósł 43,6 pkt.), w Niemczech wyniósł 54,7 punktu (spodziewano się 54,1 pkt., poprzednio było 55,7 pkt.), a w Wielkiej Brytanii sięgnął 51,8 punktu (oczekiwano 51 pkt., poprzednio 51,5 pkt.). Poprawa w porównaniu do poprzedniego miesiąca symboliczna, a w Niemczech wręcz pogorszenie. Ale to wystarczyło do mini euforii. Do tego doszedł większy niż oczekiwano wzrost sprzedaży detalicznej w styczniu w porównaniu do grudnia, lub jak kto woli, mniejszy niż się spodziewano jej spadek w porównaniu do stycznia ubiegłego roku.

Pierwsze minuty handlu na Wall Street przyniosły wzrost indeksów po 0,6-0,7 proc. Dow Jones już na starcie pokonał rekord wszech czasów. Animuszu bykom dodawały wieści z Chin, gdzie tamtejsze władze zapowiedziały działania na rzecz stabilizacji wzrostu gospodarczego i pobudzanie popytu wewnętrznego oraz dobre dane z amerykańskiej gospodarki. Indeks aktywności gospodarczej w usługach wzrósł z 55,2 do 56 punktu. Spodziewano się jego spadku do 55 punktów.

Amerykański optymizm, sumując się z wcześniejszym europejskim, przyniósł zwiększenie skali wzrostów na naszym kontynencie. CAC40 zyskiwał pod koniec dnia 1,8 proc., a DAX rósł o ponad 2 proc.

Na godzinę przed końcem sesji w Warszawie WIG20 zyskiwał 1,1 proc., WIG rósł o 0,8 proc., a mWIG40 o 0,1 proc. Indeks najmniejszych spółek był minimalnie pod kreską Obroty wynosiły 680 mln zł.

Roman Przasnyski
Open Finance