Rząd USA rozwiewa zagrożenia unoszące sie nad rynkiem
Euro (EUR) straciło na wartości przez zawirowania na rynkach. Wspólna waluta obecnie notowana jest na poziomie 1.3490 po tym jak spadła z poziomu 1.3561.
Euro (EUR) straciło na wartości przez zawirowania na rynkach. Wspólna waluta obecnie notowana jest na poziomie 1.3490 po tym jak spadła z poziomu 1.3561.
Cena złota wzrosła w minionym tygodniu o około symboliczny procent i rynek obecnie wycenia uncję na poziomie 1335 dolarów.
Ostatniego dnia września, ale też III kwartału, główną rolę odgrywać będą dwa weekendowe wydarzenia. Mianowicie brak budżetowego porozumienia w amerykańskim Kongresie oraz kryzys rządowy we Włoszech. Inne wydarzenia znajdą się na drugim planie.
W kończącym się tygodniu rynki w dalszym ciągu nie mogły wyjść z szoku, jaki spowodowała zaskakująca decyzja Fed o braku ograniczenia QE3 we wrześniu oraz wycofanie się Bena Bernanke z czerwcowej zapowiedzi wygaszenia skupu aktywów do połowy 2014 roku.
Obligacje dziesięcioletnie Niemiec (nazywane inaczej Euro-Bund) na początku września kontynuowały trend wzrostu rentowności osiągając tegoroczne maksimum w okolicach 2,00%. Jednak od połowy września popyt na niemieckim rynku długu aktywował się i sprowadził rentowności obligacji do poziomów z początku miesiąca.
Więcej risk-off na otwarciu tygodnia. Weekend przyniósł pogłębienie kryzysu politycznego we Włoszech (finalnie z możliwym nawet upadkiem rządu i powrotem niepokoju o kraje PIIGS) i budżetowego w USA (o północy w poniedziałek kończy się w USA rok budżetowy, a porozumienia w Kongresie wciąż nie ma), co przy niesprzyjającym rozwoju sytuacji jeszcze bardziej nasili wzrost awersji do ryzyka. Euro i waluty EM znajdą się pod presją spadkową.
Sierpień tylko nieznacznie ustąpił lipcowi pod względem przyrostu wartości kredytów dla gospodarstw domowych. W minionym miesiącu złotowe zadłużenie na nieruchomości powiększyło się o blisko 2 mld zł, a na konsumpcję o ponad 1 mld zł.
W sierpniu, po raz pierwszy od marca tego roku, banki zanotowały wzrost salda depozytów terminowych. Klienci wciąż wybierają jednak rachunki bieżące, aby przeczekać okres względnie niskiego oprocentowania lokat.
Rzadko klienci zastanawiają się wcześniej nad tym co zrobić, żeby dostać kredyt mieszkaniowy bez większych problemów i w kwocie jakiej pragną. Przekonani są, że gdy przyjdzie co do czego wystarczy przedstawić się w najlepszym świetle i nie wspominać o niespłaconych na czas długach, a wszystko pójdzie z planem. Niestety życie weryfikuje takich optymistów.
Oprocentowanie obligacji skarbowych od maja pozostaje na niezmienionym poziomie. W tym samym czasie średnie stawki na bankowych lokatach spadły o 0,65-0,86 pkt proc.
Euro (EUR) spadło z wysokiego poziomu 1.3536 do wartości 1.3472 wobec dolara amerykańskiego (USD).
Polski Rząd poprzez Ministerstwo Gospodarki patronuje sojuszowi atomowemu PGE, Tauron, Enea oraz KGHM, które podpisały rok temu list intencyjny w sprawie budowy pierwszej w Polsce elektrowni atomowej. W lipcu tego roku urzędnicy MG skończyli już prace nad Programem Polskiej Energetyki Jądrowej. Szacunkowy koszt takiej elektrowni to ok. 40 mld PLN.
Mark Carney, prezes Banku Anglii, nie widzi potrzeby dalszego luzowania polityki monetarnej przez bank centralny, gdyż widoczne są oznaki ożywienia w brytyjskiej gospodarce.
Ostatni dzień tygodnia na rynku głównej pary walutowej rozpoczynam w okolicach poziomu 1,35 USD co oznacza, że od czasu zaskakującej decyzji FOMC o kontynuacji skupu aktywów w ramach programu QE (18.09) nadal niewiele się zmieniło. Pomimo, że „dodruk” dolarów utrzymany na poziomie 85 mld USD miesięcznie powinien pozytywnie wpływać na euro, to jednak para EUR/USD od tygodnia pozostaje w konsolidacji.
Dobre dane z polskiej gospodarki i największych europejskich krajów wywindowały notowania akcji na warszawskim parkiecie. Co prawda rządowe zapowiedzi zmian w OFE spowodowały duże spadki, lecz straty zostały szybko odrobione. Ci, którzy chcą skorzystać ze wzrostów, powinni postawić na mix dużych spółek oraz średniaków i maluchów.
Dziś polski złoty podobnie jak w dniu wczorajszym pod presją notowań na eurodolarze. Rano za wspólną walutę trzeba było zapłacić 4,2262 PLN, 3,1277 PLN za dolara amerykańskiego USD oraz 3,4379 PLN wobec franka szwajcarskiego CHF.
Początek dnia EURUSD może na pewno zaliczyć do udanych. Co prawda zaczęliśmy przy minimach, ale cały czas sytuacja była kontrolowana w obrębie formacji flagi, która jest bardzo popularną strukturą charakteryzującą ruchy korekcyjne po mocniejszych wzrostach. Odbicie nastąpiło jednocześnie na linii trendu wzrostowego, co dodatkowo zmotywowało popyt.
Choć decyzja Fed o utrzymaniu skupu obligacji bez zmian, została uznana za zaskakującą, nie zmieniła tendencji na rynkach. Obserwowane miejscami euforyczne reakcje zostały szybko skorygowane. Wygląda na to, że inwestorzy mają świadomość, że co się odwlecze, to nie uciecze.
Euro (EUR ) pozostaje powyżej poziomu 1.3500 wobec dolara amerykańskiego dzięki ponownemu wyborowi Angeli Merkel na kanclerz Niemiec. Para może znajdować się pod presją dzisiejszej publikacji wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA.
Po trzech dniach spadków eurodolar wrócił wczoraj powyżej poziomu 1,35 dolara, tym samym kończąc spadkową korektę. Dziś notowania tej pary będą determinowane przez dane makro, wypowiedzi bankierów centralnych oraz doniesienia nt. toczącej się w USA debaty budżetowej.