Przegląd sytuacji technicznej na wybranych instrumentach
Książkowe prowadzenie ceny na EURAUD
Książkowe prowadzenie ceny na EURAUD
Przestąpienie Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 roku otworzyło nasz rynek mieszkaniowy na Europę. Przyniosło ze sobą zarówno impuls wzrostu cen mieszkań w Polsce spowodowany po części przez napływ zagranicznych inwestorów, a także – dzięki wejściu do Polski międzynarodowych firm deweloperskich – nową jakość organizacji rynku deweloperskiego, nowy standard budowanych mieszkań oraz ich otoczenia, jednak przede wszystkim wzrost świadomości znaczenia prywatnej własności mieszkaniowej i dbania o zachowanie jej możliwie wysokiej wartości.
Dziś spokojny dzień. O 16.00 pojawią się dane o sprzedaży nowych domów w USA za kwiecień (konsensus: 425 tys.). Rano pojawił się indeks IFO w Niemczech, który wypadł słabiej od prognoz (110,4 vs oczekiwane 110,9), co osłabiło euro.
Euro (EUR) kontynuowało swój spadek przed dzisiejszą publikacją niemieckiego indeksu IFO. Wspólna waluta spadła z poziomu 1.3721 do poziomu 1.3645 w ciągu nocy.
Po zaskakująco dobrych danych na temat dynamiki sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, w czwartek uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły kolejne wiadomości docierające znad Tamizy, gdzie PKB w I kwartale wzrosło odpowiednio o 0.8% k/k i 3.1% r/r. Nie ulega wątpliwości, że od dłuższego czasu obserwujemy stopniową poprawę sytuacji ekonomicznej w Zjednoczonym Królestwie, co w najbliższych miesiącach najprawdopodobniej stanie się impulsem do podejścia przez BoE decyzji o podniesieniu stóp procentowych.
Czwartkową sesję walutową rozpoczęliśmy dobrymi publikacjami z Chin. Informacja o wzroście indeksu PMI dla przemysłu Kraju Kwitnącej Wiśni do 49,7 pkt – poziomu najwyższego od pięciu miesięcy – poprawiła nastroje inwestorów.
Podczas czwartkowej sesji rentowności obligacji skarbowych po raz kolejny silnie spadły. Rentowność OK0716 obniżyła się do poziomu 2,76% (spadek o 3 pb), a DS1023 do 3,71% (spadek o 9 pb). Do dalszego spadku kwotowań doszło też na rynku FRA, gdzie kwotowania dyskontowały w czwartek spadek stawki WIBOR3M o 12 pb w perspektywie 5 miesięcy.
EUR/USD
Główna para walutowa EURUSD od czterech sesji testuje dolne ograniczenie kanału wzrostowego, które w dniu dzisiejszym znajduje się w okolicach 1,3695. O możliwym odbiciu od tego poziomu świadczy m.in. czwartkowa formacja młota, która pojawiła się na ww. wsparciu.
Lepsze od oczekiwań dane z chińskiego sektora przemysłowego wsparły w czwartek nastroje na giełdach, stając się jednocześnie pretekstem do umocnienia walut surowcowych i osłabienia japońskiego jena.
Najważniejszym wydarzeniem środowej sesji była bez wątpienia publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed, podczas którego dyskutowano o możliwości normalizacji polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych. Wiele wskazuje na to, że mimo wyraźnego ożywienia gospodarczego, spekulacje na ten temat są przedwczesne.
Środowa sesja na rynku głównej pary walutowej rozpoczęła się od lekkiego umocnienia euro wobec dolara. W pierwszych godzinach handlu kurs EUR/USD wzrósł w okolice 1,3725. Brak silnego uzasadnienia dla takiego ruchu doprowadził do szybkiej korekty, sprowadzającej euro w okolice najniższego poziomu od tygodnia. W oczekiwaniu na minutes Fed kurs EUR/USD oscylował w okolicach 1,366.
Na krajowym rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła gwałtowny spadek rentowności obligacji skarbowych. Najpierw w pierwszych godzinach sesji mieliśmy do czynienia z odreagowaniem po wtorkowej przecenie (czyli ruch w dół rentowności), później przed południem dodatkowo rynek wzmocniła wypowiedź prezesa NBP M. Belki, który stwierdził m.in., że nie wyklucza pojawienia się deflacji w Polsce. Wysoki popyt utrzymywał się również podczas dalszej części sesji. W efekcie rentowności 2-letnich OK0716 obniżyły się do 2,80% (o 5pb w relacji do wtorkowego zamknięcia sesji), natomiast 10-letnich DS1023 do 3,80% (o 9pb). Silny spadek stawek widać było też na rynku FRA. Przykładowo kwotowania FRA12x24 przełamały psychologiczny poziom 3,00%, osiągając 2,95%.
Euro (EUR) zyskało po wczorajszych “minutach” FOMC, ale od tego czasu traci na wartości przed dzisiejszymi publikacjami wskaźnika produkcyjnego PMI dla Niemiec i Francji. Wspólna waluta obecnie notowana jest tuż poniżej poziomu 1.3664.
W tym roku przypada siódma rocznica krachu na amerykańskim rynku nieruchomości i uruchomienia lawiny, która doprowadziła do globalnego kryzysu finansowego i recesji. Obchody odbywają się przy akompaniamencie ostrzeżeń przed kolejną bańką, odnoszących się nie tylko do sytuacji w Stanach Zjednoczonych, ale w wielu innych krajach. W Polsce nie widać żadnych oznak do niepokoju. Mówi się jedynie nieśmiało o nadchodzącym ożywieniu na rynku nieruchomości. Dopóki nie ma boomu, trudno mówić o krachu.
Niewielka ilość zaplanowanych na wtorek publikacji makroekonomicznych sprawiła, że wczorajsza sesja została zdominowana przez wystąpienia przedstawicieli banków centralnych. Popołudniu, uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęło przemówienie Williama Dudleya, szefa Fed z Nowego Jorku, który na spotkaniu zorganizowanym przez New York Association of Business Economics poruszył temat aktualnej sytuacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych, oceniając obecne tempo wzrostu jako rozczarowujące. W zdecydowanie bardziej optymistycznym tonie upłynęło natomiast wystąpienie Charlesa Plossera, szefa Fed z Filadelfii, który podkreślił znaczącą poprawę kondycji tamtejszego rynku pracy.
Sytuacja na rodzimym rynku walutowym pozostaje stabilna. Od kilku dni zloty waha się w podobnym przedziale do euro i dolara. Być może dzisiejszy protokół FOMC zakończy ten marazm.
Dziś brak istotnych danych makro. Uwagę rynku przykuje wieczorna publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed. Wątpliwe jednak, czy po ostatniej rewizji w dół oczekiwań rynkowych dotyczących stóp procentowych w USA, Fed jest jeszcze w stanie zaskoczyć dalej w dół.
Wtorkową sesję na rynku głównej pary walutowej rozpoczęliśmy lekkim osłabieniem euro wobec dolara. Nieudany test wsparcia na 1,368 USD doprowadził do odreagowania. Kurs EUR/USD powrócił powyżej poziomu 1,37. W tych okolicach rozpoczynamy też środowy handel. Na rynku wciąż dominuje jeden temat: polityka monetarna w Eurolandzie. Wczoraj niemiecki Der Spiegel podał, że P. Praet, niemiecki członek EBC, prawdopodobnie zaproponuje podczas spotkania banku zaplanowanego na 5 czerwca obniżenie stopy referencyjnej z 0,25% do rekordowo niskiego poziomu 0,15%. Ponadto, po raz pierwszy w historii, EBC zaproponowane ma zostać wprowadzenie negatywnego oprocentowania depozytów bankowych na poziomie minus 0,1%.
Po względnie stabilnym poniedziałku wtorkowe przedpołudnie przyniosło niewielką przecenę niemieckich i amerykańskich obligacji. Popołudniowe spadki na giełdach wpłynęły jednak na korektę porannego ruchu, przywracając dochodowości papierów DE10Y i US10Y do poziomów z poniedziałkowego zamknięcia. Zmienność na rynku US10Y i DE10Y była niewielka i wyniosła 2-4 pb. W przypadku 10Y papierów niemieckich oznaczało to, że minimum dochodowości wynosiło 1,342%, zaś maksimum 1,365%. Dla 10Y papierów amerykańskich oznaczało to odpowiednio: 2,506% i 2,553%. Zmianom tym towarzyszyła kontynuacja wzrostu stawek 5Y USD CDS dla krajów południa Europy o 3 do 8 pb.
Euro (EUR) zyskuje na wartości w tym tygodniu i wspólna waluta wzrosła powyżej poziomu 1.3705 w ciągu nocy w stosunku do dolara amerykańskiego. Para na początku tygodnia zyskała na wartości z niskiego poziomu 1.3676, a jej opór leży na poziomie 1.3712.