Robert Rozmus wiceprezesem KGHM TFI
Decyzją Rady Nadzorczej Robert Rozmus został wybrany na stanowisko Wiceprezesa Zarządu spółki KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Prezesem pozostał niezmiennie Łukasz Chojnacki.
Decyzją Rady Nadzorczej Robert Rozmus został wybrany na stanowisko Wiceprezesa Zarządu spółki KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Prezesem pozostał niezmiennie Łukasz Chojnacki.
Czwartek jest dniem wolnym w USA. Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia. Tradycyjnie ich nieobecność prawdopodobnie przełoży się na spadek obrotów i zmienności na rynkach finansowych. Jednak nie na wszystkich. Ciekawie jest na rynku ropy.
Bardzo często słyszymy w mediach o tak zwanych krajach BRIC, które reprezentują tzw. nowe gospodarki, lub, jak kto woli, gospodarki szybko rozwijające się. Czy inwestycje w kraje BRIC mają sens? Czy akcje firm w tych krajach będą rosły? Które państwo ma największy potencjał makroekonomiczny? Postaramy się odpowiedzieć.
W środę rynek papierów skarbowych państw peryferyjnych Europy (i Włoch) korygował spadki rentowności z poprzednich dni. Przyczyną tej zmiany trendu była studząca oczekiwania na szybkie luzowanie ilościowe wypowiedź wiceprezesa EBC V. Constancio, który (zdaniem inwestorów) zasugerował, że EBC dopiero w 1q15 będzie mógł ocenić czy jest potrzeba kupowania obligacji skarbowych. W efekcie rentowności 10Y papierów włoskich, hiszpańskich i portugalskich wzrosły o 2-4 pb.
Już 15 grudnia na polskim rynku może pojawić się nowy produkt hipoteczny. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym. Od tego dnia w ofertach banków mogą pojawiać się oferty nowych kredytów. Tyle teoria, bowiem w praktyce na oferty, a przynajmniej ich dużą ilość, będziemy musieli poczekać kilka miesięcy.
Pod koniec poprzedniego tygodnia doszło do wybicia dołem z kanału wzrostowego na parze EUR/PLN. Polski złoty osłabiał się od początku czerwca br., aż w końcu doszło do przełamania tego trendu. Silnym impulsem spadkowym niewątpliwie były dobre dane z Polski, chociażby PKB za III kwartał.
Dzisiaj rynek walutowy oczekuje na opublikowanie po południu danych o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Po wczorajszej zwyżce kursów pod koniec dnia, dzisiaj waluty rozpoczęły notowania na nieco niższym poziomie, a ich ceny zmieniają się tylko nieznacznie.
Wczorajsza sesja została zdominowana przez wiadomości napływające zza Oceanu. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Departament Handlu, PKB w III kwartale wzrosło o 3.9% k/k, podczas gdy rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 3.3% k/k.
Euro (EUR) rośnie nieprzerwanie od dwóch dni i osiągnęło wczoraj poziom 1.2486 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta odbiła się ze swojego niemal dwuletniego minimum po piątkowej konferencji prasowej Europejskiego Banku Centralnego (ECB), na której jej członkowie zasygnalizowali możliwość wprowadzenia kolejnych środków stymulujących wzrost gospodarki. Dzisiaj zostanie ogłoszony miesięczny raport zamówień na dobra trwałe w USA, inwestorzy spekulują o poprawie jego danych.
Pozytywne dane z Polski, malejące szanse na cięcie stóp oraz korekta na EUR/USD stały się wczoraj impulsem do umocnienia złotego. Obecnie jest on najmocniejszy do głównych walut od 1-2 miesięcy.
Złoty bardzo wyraźnie umocnił się we wtorek, mocniejsze były również obligacje. Kurs eur/pln spadł z 4,195 do poniżej 4,175. Teraz punktem, który będzie pewnie obserwował rynek, będzie wrześniowe minimum na poziomie 4,165. Gdyby zostało przekroczone, otworzy się droga do 4,10 zł za euro. Choć wątpliwe, by – jeżeli taki scenariusz miałby być w ogóle grany – odbyło się to bez jakiejś wyraźnej korekty.
Przez większą część wtorku obserwowaliśmy zsuwanie się rentowności i stawek na bazowych rynkach długu. Inwestorzy cały czas spodziewają się uruchomienia klasycznego QE przez EBC. W związku z tym nawet lepsze niż oczekiwano dane o wzroście PKB w USA w 3q14 (3,8% vs. 3,3% prognozy) nie były w stanie na trwałe przekonać inwestorów do sprzedaży „dłuższych” amerykańskich papierów skarbowych.
W atmosferze afer dotyczących manipulowania globalnymi kursami walut przez czołowe banki inwestycyjne, po ponad 2 tygodniach prób w końcu udało się pokonać kluczową dla rynku metali szlachetnych granicę $1200 za uncję złota.
Wtorek przyniósł odbicie cen ropy, po tym jak wczoraj spadły ceny tego surowca. Na rynku coraz większe emocje zaczyna rozpalać czwartkowy szczyt OPEC i spekulacje związane z ewentualnymi decyzjami jakie podejmie wówczas kartel.
We wtorek największym wydarzeniem na rynku walutowym okazało się opublikowanie danych Głównego Urzędu Statystycznego, bo reakcja inwestorów jest więcej niż spokojna. GUS podał, że w październiku sprzedaż detaliczna wzrosła, a bezrobocie spadło. Wzrost sprzedaży detalicznej przyspieszył w ubiegłym miesiącu i wyniósł 2,3% r/r (wcześniej 1,6% r/r). Bezrobocie spadło do 11,3% z poziomu 11,5 proc. we wrześniu.
Pogarszająca się sytuacja ekonomiczna w Eurolandzie oraz wzrost napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie w negatywny sposób wpływają na nastroje panujące wśród przedsiębiorców – wynika z opublikowanego wczoraj raportu Global Business Outlook Survey. Obecnie, tylko 28% przedstawicieli firm z optymizmem patrzy w przyszłość, podczas gdy w czerwcu odsetek ten sięgał 39%. Zdaniem Chrisa Williamsona, głównego ekonomisty Markit Economics, ciemne chmury zbierają się nad światową gospodarką, prezentując najmroczniejszy obraz od początku globalnego kryzysu finansowego.
Euro (EUR) odbiło się ze swojego dwuletniego minimum na poziomie 1.2358 aż do poziomu 1.2444 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Euro odzyskało część swoich strat po publikacji nieoczekiwanie pozytywnych danych niemieckiego wskaźnika klimatu biznesowego IFO.
W pierwszej połowie dnia kluczowy wpływa notowania złotego będą miały czynniki krajowe, czyli dane o sprzedaży i bezrobociu. Jednak druga zostanie ukształtowana juz całkowicie przez impulsy napływające z zagranicy.
ThyssenKrupp jest obecnie pod lupą inwestorów z uwagi na ostatnie doniesienia na temat wyników finansowych spółki. Istnieje szansa, że te informacje moga być przyczyną do wyłamania się ceny akcji z impasu i budowania nowego trendu.
W Polsce w ciągu ostatnich 25 lat intensywnie rozwija się – jako alternatywa dla sądownictwa powszechnego – sądownictwo polubowne. Choć nic nie jest oczywiście idealne, to niewątpliwy rozwój arbitrażu wynika z wielu jego zalet zwłaszcza na tle państwowego sądownictwa. W mojej ocenie najważniejszą cechą determinującą sukces sądów polubownych jest sprostowanie podstawowemu oczekiwaniu społeczeństwa wobec wymiaru sprawiedliwości – szybkości postępowania.