Zmiany w Programie MdM
Dnia 3 marca 2015 roku Rada Ministrów przyjęła projekt zmian nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Dnia 3 marca 2015 roku Rada Ministrów przyjęła projekt zmian nowelizacji ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez młodych ludzi, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Rynek walutowy zachowuje się od dwóch dni jak huśtawka zawieszona na krótkich sznurkach. Ceny idą raz w górę, raz w dół, przy czym wahania są niewielkie.
Ostatnie dni przynoszą podwyższoną zmienność na rynku walutowym, w tym dla złotego. Jeszcze dziś nad ranem kurs USDPLN niemal osiągnął poziom 3,93; a obecnie spadł w okolice 3,88. Jest to oczywiście spowodowane wydarzeniami na głównej parze walutowej świata. Podczas sesji azjatyckiej kurs EURUSD spadł już poniżej 1,05; a obecnie obserwujemy silne odbicie powyżej poziomu 1,06.
Dolar nadal pnie się na coraz wyższe poziomy. Dziś wczesnym rankiem kurs EURUSD ocierał się już o wsparcie na 1,05. Do poziomu najniższego od marca 2003 eurodolara spycha oczekiwanie na podwyżki stóp przez Fed, które to wraz z wprowadzeniem QE prze EBC powiększają różnicę w rentownościach papierów skarbowych między USA a strefą euro. Do tego wczoraj doszły publikacje kolejnych niepokojących danych z Azji i pogłębiające się spadki cen ropy.
Przez całą środę rentowności na bazowych rynkach długu pozostawały względnie stabilne, po tym jak w przez pierwsze dwa dni tygodnia notowaliśmy spadki stymulowane przez uruchomienie zakupów przez EBC. Rynek zignorował słabsze niż oczekiwano oraz niż poprzednie odczyty produkcji przemysłowej w Chinach (6,8% r/r – realizacja, 7,8% – oczekiwania, 7,9% – poprzedni odczyt). Podobnie potraktowane zostały słabsze niż średnia prognoz odczyty produkcji przemysłowej w Zjednoczonym Królestwie oraz wyższa niż spodziewana szwedzka inflacja. W konsekwencji krzywa niemiecka przesunęła się w dół o 2 pb. w długim jej krzywej, podczas gdy krzywa amerykańska poszła w górę o 1 pb.
Środa została zdominowana przez pierwsze od czasu uruchomienia europejskiego programu QE wystąpienie Mario Draghiego.
Jedynym czynnikiem, który w środę uległ zmianie, były nastroje inwestorów, szczególnie europejskich. Pozostałe elementy, budzące niechęć do akcji dzień wcześniej, pozostały aktualne. Dolar umacniał się z niesłabnącą dynamiką, spadały rentowności europejskich obligacji, Grecja zamiast szykować się do porozumienia, wykopała wojenny topór i straszy konfiskatą niemieckiego mienia. Obserwacja porannej sytuacji na rynkach sugeruje jednak, że te zmartwienia można odłożyć na później.
Dziś między 8.00 a 9.00 pojawią się odczyty inflacji za luty z niektórych krajów strefy euro (Niemcy, Francja, Hiszpania). Wstępne dane są już jednak znane i wątpliwe, czy mogą tu nastąpić jakieś niespodzianki wpływające na rynek. O 11.00 dane o produkcji przemysłowej w strefie euro za styczeń (konsensus: 0,2 proc. mdm), a o 14.30 dane o sprzedaży detalicznej w USA za luty (konsensus: 0,3 proc. mdm, 0,5 proc. po odjęciu motoryzacji).
W 2008 r. frank kosztował ok. 2 zł. Wtedy jednak złoty był bardzo silny w stosunku do większości dewiz. Dziś tak duże wzmocnienie krajowej waluty jest mało prawdopodobne. Czy jest jednak szansa, by to słabość szwajcarskiej waluty na świecie dała wytchnienie frankowiczom? – pisze Marcin Lipka*, analityk walutowy Cinkciarz.pl
Zgodnie z przewidywaniami analityków, wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem dalszej aprecjacji amerykańskiego dolara. W ciągu dnia kurs EUR/USD spadł do poziomu 1.0668, podczas gdy jeszcze w maju ubiegłego roku znajdował się w okolicy 1.4000.
W środę obserwujemy osłabienie złotego do dolara, a wzmocnienie do euro i franka. Rano za euro płacono 4,1608 złotego, a w południe 4,1451 złotego. Rośnie strata do dolara za którego o godzinie 8.00 płacono 3,8917 złotego, a o godzinie 13-tej 3,9136 złotego.
Wtorkowa sesja przyniosła dalsze spadki rentowności w strefie euro, a ich skala była porównywalna do tych z poniedziałkowej sesji. W efekcie notowania 10-letnich obligacji niemieckich obniżyły się do poziomu 0,25%, co oznacza spadek aż o 15 pb od początku tygodnia. Przy braku istotniejszych publikacji danych makroekonomicznych doszło również do silnego spadku rentowności obligacji amerykańskich, co naszym zdaniem częściowo można traktować jako odreagowanie po piątkowej gwałtownej przecenie, a częściowo jako reakcję na działania EBC.
Wtorek przyniósł gwałtowne umocnienie dolara wobec europejskich walut, na czym stracił naturalnie również złoty. Osłabienie wobec dolara pociągnęło za sobą również osłabienie złotego wobec euro. Dość szybko znalazła potwierdzenie teza, którą postawiłem wczoraj, że ostatnie umocnienie złotego to raczej ruch w dłuższym trendzie bocznym niż początek nowego trendu aprecjacyjnego.
Po chwili spadków na rynku walutowym, we wtorek obserwujemy lekkie uspokojenie. Euro notuje tendencję wzrostową, a dolar się wzmacnia.
Poniedziałek zapisze się w historii jako dzień rozpoczęcia długo zapowiadanego przez EBC programu QE. W ramach luzowania ilościowego, frankfurcka instytucja będzie co miesiąc skupowała obligacje państw członkowskich o wartości 60 mld euro. Termin zakończenia programu wyznaczono na wrzesień 2016 roku. Już w zeszłym tygodniu Mario Draghi zapowiedział jednak, że dodruk taniego pieniądza potrwa „tak długo, jak długo nie stwierdzimy trwałego dostosowania ścieżki inflacji, odpowiadającego naszemu celowi inflacyjnemu: poniżej, ale blisko 2% w średnim okresie”.
Zgodnie z zapowiedziami EBC w poniedziałek rozpoczął skup aktywów finansowych na rynku wtórnym (ma to być kwota 60 mld EUR miesięcznie). W efekcie działań banku centralnego doszło do silnego spadku rentowności obligacji skarbowych państw strefy euro. Przykładowo notowania niemieckich 10-letnich papierów obniżyły się aż o 9 pb do 0,31%. Po wspomnianych spadkach bardziej odległe części krzywych dochodowości w strefie euro znalazły się poniżej zera. Dla Austrii, Belgii, Niemiec, Finlandii i Holandii ujemne kwotowania utrzymują się do sektora 6-letniego włącznie. Powoli zmniejszać się też będzie potencjalna pula papierów, które EBC będzie kupować.
To coraz częstsze podejście spółek notowanych na Catalyst. Szczególnie tych z problemami, które o inwestorach indywidualnych pamiętają tylko gdy trzeba domknąć kolejną emisję.
Posiedzenie RPP było niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem minionego tygodnia, nie tylko w Polsce ale i w całym regionie Europy Środkowej. Po lutowym posiedzeniu było oczywiste, że po dłuższej przerwie (ostatnie cięcia zostały dokonane w październiku minionego roku) dojdzie w końcu do redukcji stóp procentowych. Zgodnie z prognozami członkowie RPP przegłosowali cięcia, jednak były one wyższe od konsensusu ustalonego na 25 pkt. Obniżenie stóp aż o 50 pkt. osłabiło złotego do poziomu 4,18 PLN/EUR.
Złoty rozpoczął drugi tydzień marca od umocnienia do głównych walut. Wsparciem dla niego okazał się start skupu obligacji przez Europejski Bank Centralny (ECB) w ramach uruchomionego jeszcze w styczniu programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE).
Początek nowego tygodnia nie wpłynął na zmianę trendu w stosunku do euro. Ta waluta traci nadal.