Archiwum EDS

Komentarze ekspertów

Polskie obligacje podążają w ślad za zagranicą

izdebski.krzysztof.union.investment.tfi.01.400x269Ostatni krach na chińskiej giełdzie miał znaczny wpływ na światowe rynki akcji i surowców. Jednak rynki finansowe to system naczyń połączonych – negatywny sentyment przełożył się także na polskie obligacje. Trzeba jednak pamiętać, że potencjał naszych obligacji skarbowych – podobnie jak całej tej klasy aktywów globalnie – pozostaje ograniczony już od wielu miesięcy. Co prawda trend nie jest jeszcze silny i zdarzają się w nim okazje do zarobku, jednak znajdujemy się w otoczeniu podwyżek stóp procentowych na świecie. A to generalnie nie sprzyja obligacjom. Chiny wprowadziły do tego obrazu dodatkowy czynnik niepewności. Zmienność wzrosła na rynkach zarówno rozwiniętych (USA, Niemcy), jak i wschodzących, a odłamki po tym wybuchu uderzyły siłą rzeczy również w polski rynek długu. W ciągu kilku sesji rentowność 10-letnich papierów rządowych wzrosła z 2,7% do około 3% i teraz utrzymuje się nieco poniżej tego progu. Obecnie trudno jednoznacznie stwierdzić, w jakim kierunku podążą rentowności. Wciąż jest zbyt wiele niewiadomych.

Komentarze ekspertów

Draghi (jak zwykle) nie zawodzi

rosinski.damian.02.400x376M. Draghi wie, że poprzez mechanizm słabszej waluty europejska gospodarka weszła na ścieżkę ożywienia, więc zrobi wszystko, by nie pozwolić na jej nadmierne umocnienie. Wczoraj po raz kolejny skutecznie wpłynął na zachowania inwestorów. Czy na długo wystarczy tego paliwa? W sytuacji nawrotu strachu na rynkach euro mimo wszystko będzie zyskiwać. Złoty wciąż niepokojąco słaby. Brakuje mu wewnętrznej siły, a im bliżej wyborów, tym mniejsze szanse na poważniejsze wzmocnienie.

Komentarze ekspertów

Chińskie zagrożenie wciąż niepokoi

jedrzejak.maciej.saxo.bank.01.310x400Opublikowane w poniedziałek zaskakująco dobre dane o sprzedaży detalicznej oraz wyższy niż się spodziewano wstępny szacunek inflacji w strefie euro, wspierały wspólną walutę, która odreagowywała spadki z poprzednich dni. Skala umocnienia była niewielka, ale trzeba na niż patrzeć przez pryzmat lekko jastrzębiej wymowy sygnałów płynących z wypowiedzi przedstawicieli Fed. Podejściu kursu euro do 1,13 dolara sprzyjały dzisiejsze odczyty wskaźników PMI dla przemysłu Niemiec i eurolandu. Te optymistyczne wieści nie zmniejszyły obaw o negatywne konsekwencje nasilającego się spowolnienia w Chinach.

Komentarze ekspertów

Chińskie zagrożenie wciąż niepokoi

jedrzejak.maciej.saxo.bank.01.310x400Opublikowane w poniedziałek zaskakująco dobre dane o sprzedaży detalicznej oraz wyższy niż się spodziewano wstępny szacunek inflacji w strefie euro, wspierały wspólną walutę, która odreagowywała spadki z poprzednich dni. Skala umocnienia była niewielka, ale trzeba na niż patrzeć przez pryzmat lekko jastrzębiej wymowy sygnałów płynących z wypowiedzi przedstawicieli Fed. Podejściu kursu euro do 1,13 dolara sprzyjały dzisiejsze odczyty wskaźników PMI dla przemysłu Niemiec i eurolandu. Te optymistyczne wieści nie zmniejszyły obaw o negatywne konsekwencje nasilającego się spowolnienia w Chinach.

Komentarze ekspertów

Hossa nie może trwać w nieskończoność

piotrowski.radoslaw.union.investment.02.400xGwałtowna korekta, która niedawno nawiedziła chińską giełdę, wywołała paniczną reakcję inwestorów na całym świecie. Te wydarzenia utwierdzają mnie w przekonaniu, że inwestorzy zapomnieli o fundamentalnych regułach rządzących rynkami finansowymi – cykliczności i zmienności. Po tak długim okresie dynamicznych wzrostów cen akcji korekta jest czymś naturalnym, wręcz pożądanym. Zauważmy, że na giełdzie amerykańskiej nie odnotowaliśmy głębszej (ponad 10-procentowej) przeceny od 2011 r. Od wielu miesięcy rosła także bańka na giełdzie w Szanghaju. W rezultacie ceny akcji stały się nieracjonalnie wysokie. Taka sytuacja nie miała prawa trwać w nieskończoność, niezakłócona choćby jedną większą korektą. Ostatnia reakcja dowodzi jedynie, że inwestorzy zanadto przyzwyczaili się do nieprzerwanych wzrostów.

Komentarze ekspertów

Rynki o poranku – powrót niepokoju

adamkiewicz.mateusz.hft.brokers.01.266x400Dzisiejsza sesja azjatycka wskazuje na to, że to najprawdopodobniej nie koniec nerwowych reakcji na rynku. Chiny pozostają w centrum uwagi, a w nocy polskiego czasu poznaliśmy dwa istotne odczyty z gospodarki Państwa Środka. Najpierw, o 3:00 opublikowany został oficjalny odczyt indeksu PMI, który zgodnie z oczekiwaniami spadł do poziomu 49,7 pkt., czyli poniżej granicy 50 punktów umownie oddzielającej wzrost gospodarczy od recesji. W reakcji na te dane giełda w Szanghaju pikowała w dół tracąc w pewnym momencie niemal 6%. 45 minut później opublikowany został Caixin PMI, który ostatecznie został zrewidowany do poziomu 47,3 pkt. czyli nieco więcej niż przy pierwszym odczycie (47,1 pkt.). Ostatecznie indeks Shanghai Composite traci 1,18%; zaś Hang Seng traci 0,86%. Mniej zapału w odrabianiu strat mieli natomiast inwestorzy z Japonii, gdzie indeks Nikkei225 traci aż 3,84%. Jest to również spowodowane umocnieniem jena, który tradycyjnie zyskuje w obliczu niepokoju na rynku. Kurs USDJPY o poranku melduje się w okolicy 120,60.

STRONA 293 Z 580