Hipoteki: rosną marże, dostępność spada
Styczniowy spadek średniej płacy w przedsiębiorstwach oraz podwyżka marż pociągnęły w dół Indeks Dostępności Kredytowej. IDK w miesiąc stracił ponad 6 pkt. i spadł w lutym do niecałych 120,5 pkt.
Styczniowy spadek średniej płacy w przedsiębiorstwach oraz podwyżka marż pociągnęły w dół Indeks Dostępności Kredytowej. IDK w miesiąc stracił ponad 6 pkt. i spadł w lutym do niecałych 120,5 pkt.
Jeszcze przed tygodniem mało kto mógł się spodziewać, że sytuacja wokół Krymu zrodzi tak duży kryzys na rynkach finansowych i doprowadzi do tak potężnego wzrostu napięcia geopolitycznego. Jutro ponownie będzie to numer jeden na rynkach.
Wzrost gospodarczy w czwartym kwartale 2013 r. wyniósł 2,7 proc. rok do roku i 0,6 proc. kwartał do kwartału (po sezonowym wyrównaniu), czyli był zgodny z oczekiwaniami w ujęciu rok do roku i o 0,1 pkt proc. wyższy od oczekiwań w ujęciu kwartał do kwartału.
Po gołębim wystąpieniu nowej szefowej Fed, która w czasie czwartkowego wystąpienia przed Komisją Bankową Senatu zapowiedziała dopasowanie tempa ograniczenia programu QE3 do aktualnej sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych, koniec tygodnia sprzyjał dalszemu umocnieniu euro.
Spadek tempa wzrostu PKB w USA oraz niższa niż oczekiwano inflacja HICP w Niemczech mogą zmienić oczekiwania rynków dotyczące polityki pieniężnej głównych banków centralnych do końca roku.
Sytuacja wokół Krymu staje się coraz bardziej napięta. To sprawia, że geopolityka zdecydowanie staje się tematem numer jeden na rynkach finansowych, co będzie przekładać się na ucieczkę od ryzykownych aktywów w kierunku tych bardziej bezpiecznych.
Wahania kursu naszej waluty mają znaczenie nie tylko dla wytrawnych graczy, ale także dla oszczędzających i inwestujących na przykład w złoto, czy fundusze zagranicznych akcji i obligacji. Zmiany kursów warto śledzić także i uwzględniać w planowaniu niektórych zakupów i zagranicznych wycieczek. Mocny złoty nie zawsze działa na naszą korzyść, a co gorsza, niełatwo przewidzieć kierunek zmian jego wartości.
Zamiana kilku comiesięcznych rat kredytowych na jedną niższą płatność może przynieść niebagatelną ulgę w domowym budżecie. W całkowitym rozrachunku będzie to jednak rozwiązanie zauważalnie droższe.
Przybywa oszczędności zgromadzonych na IKE. Na koniec 2013 roku wyniosły blisko 4,3 mld zł. Niestety liczba oszczędzających w ten sposób na dodatkową emeryturę wciąż jest nieznaczna, bo na każdy 1000 pracujących robi to raptem 16-17 osób. Szans na rozwój trzeciego filara można upatrywać w IKZE, które w ostatnim czasie zostało mocno przekonstruowane.
Jeśli chcesz by twoje oszczędności przynosiły pokaźne zyski, nie wystarczy, że dobrze je ulokujesz. Musisz jeszcze wystrzegać się złych nawyków i pochopnych decyzji – pisze Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny przepełniony jest publikacjami danych. Pierwsze ważne odczyty mamy już za sobą, jednak na wiele kolejnych będziemy musieli poczekać do godzin popołudniowych. Również następny tydzień przyniesie sporą dawkę figur makroekonomicznych, które mogą wpływać na podwyższoną zmienność na rynku walutowym.
Inflacja w Niemczech po raz kolejny okazała się niższa od oczekiwań, co potwierdza, że zarówno w tym kraju jak w strefie euro inflacja w całym 2014 r. będzie prawdopodobnie wyraźnie niższa od prognoz z przed kilku miesięcy. Inflacja HICP (metoda Eurostatu) wyniosła w Niemczech w lutym 1,1 proc. (odczyt wstępny), wobec oczekiwanych 1,2 proc., a w ujęciu miesięcznym 0,5 proc. vs oczekiwane 0,7 proc.
Euro (EUR) straciło na wartości dotykając poziomu 1.3642 przed odbiciem do poziomu 1.3726 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Po znaczącym umocnieniu amerykańskiego dolara w stosunku do większości walut, związanym ze wzrostem sprzedaży nieruchomości na rynku pierwotnym w Stanach Zjednoczonych, podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów w dalszym ciągu przyciągały informacje napływające zza Oceanu. Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, w trakcie wystąpienia przed Komisją Bankową Senatu, Janet Yellen potwierdziła plany dalszego ograniczania programu QE3, podkreślając jednak, że przyszłość luzowania ilościowego nie jest jeszcze przesądzona.
Lepsze słabsze o oczekiwań dane z rynku pracy zepchnęły w dół dochodowości. EUR/USD wzrósł w ślad za odbiciem na giełdach.
Na dobre przeprosiliśmy się z niskooprocentowanymi lokatami bankowymi. W styczniu ich saldo zwiększyło się o 5 mld zł. Popularnością cieszą się również fundusze pieniężne, do których w tym czasie napłynęło 1,1 mld zł.
USDCHF na drodze ku linii trendu
W dniu dzisiejszym główne pary walutowe z frankiem są głównie pod wpływem EURUSD, który mocno traci wypychając USDCHF na nowe krótkoterminowe topy i spychając EURCHF w kierunku wsparć. USDCHF jest także pod wpływem niemocy niedźwiedzi na 0,8855, gdzie już po raz trzeci próbowano przebić ten poziom i trzeci raz skończyło się na samych chęciach. Byki odczytały to, jako mocny sygnał do odwrotu.
W czwartek głównym tematem na europejskich rynkach finansowych stała się Ukraina i Krym. Najpierw psując nastroje, a później pomagając w ich częściowym odbudowaniu. To zainteresowanie jednak szybko minie i najpóźniej po weekendzie rynki zaczną ignorować wszystkie doniesienia z tego regionu.
Podobnie jak początek tygodnia, środowa sesja upłynęła pod znakiem optymistycznych prognoz dla światowej gospodarki. Jak wynika z danych opublikowanych przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, wskaźnik wyprzedzający koniunktury, obrazujący przyszłe tendencje w gospodarce, wzrósł w ostatnim miesiącu do poziomu 151.7 pkt.
Ostatnie dane z USA powodowały sporą konfuzję i wątpliwości, czy scenariusz wyraźnego ożywienia gospodarczego będzie rzeczywiście grany. Optymiści (co do danych, czyli pesymiści w kwestii cen obligacji) dostali nareszcie do ręki jakiś argument. Sprzedaż nowych domów w USA to pierwsza poważna publikacja w USA od dłuższego czasu, która zaskoczyła im plus – i to wyraźnie! W styczniu sprzedaż nowych domów wzrosła o 9,6 proc. w stosunku do grudnia i sięgnęła poziomu najwyższego od lipca 2008 r. To by sugerowało, że amerykański rynek nieruchomości kontynuuje stopniowy wzrostowy trend. Jak jednak pogodzić ten dane z niedawną informację o sprzedaży domów na rynku wtórnym, która wskazała na spadek o 5,1 proc.?