Warto zapłacić za wakacyjny spokój
Ceny przyzwoitego ubezpieczenia podróżnego za dwutygodniowy wyjazd wakacyjny do krajów europejskich zaczynają się od kilkudziesięciu złotych. W skali całego wyjazdu to niewielki koszt za objęcie ochroną.
Ceny przyzwoitego ubezpieczenia podróżnego za dwutygodniowy wyjazd wakacyjny do krajów europejskich zaczynają się od kilkudziesięciu złotych. W skali całego wyjazdu to niewielki koszt za objęcie ochroną.
Euro (EUR) zakończyło w piątek trading na wysokim poziomie, kiedy wspólna waluta odbiła się z poziomu 1.3588, czyli trzymiesięcznego minimum. Para wzrosła do poziomu 1.3694 przed odbiciem jeszcze raz do poziomu 1.3619 przed dzisiejszą publikacją wskaźnika produkcyjnego PMI dla Strefy Euro oraz USA.
W Polsce uważa się, że CSR to domena wyłącznie dużych korporacji z zachodnim kapitałem. Prawda jest taka, że w naszym kraju rzeczywiście społeczna odpowiedzialność biznesu jest zaniedbywana przez małe i średnie przedsiębiorstwa. Dwiema głównymi przyczynami tego stanu rzeczy są: niedocenienie wartości dodanej, jaką niesie ze sobą ten kanał działalności oraz brak świadomości czy wręcz sprzeciw przedsiębiorcy względem faktu, iż ciąży na nim jakakolwiek odpowiedzialność wobec lokalnego, krajowego czy globalnego społeczeństwa. Wynika to przede wszystkim ze źle rozumianej idei, która jeżeli już coś dla przedsiębiorstwa znaczy, to tyle co promocja.
Posiadacze złota mają za sobą najgorszy tydzień od drugiej połowy marca tego roku – wartość kruszcu w ciągu pięciu dni spadła o 42 dolary na uncji, czyli ponad 3 procent. Tym, co spowodowało zniżkę, była rosnąca wartość dolara ze względu na dobre dane gospodarcze oraz zbliżające się posiedzenie EBC.
Początek czerwca to długo oczekiwane posiedzenie ECB, od wyniku którego zależeć będzie globalny sentyment inwestycyjny. Prawdopodobne użycie przez bank niestandardowych narzędzi łagodzenia polityki pieniężnej wsparłoby apetyt na ryzyko doprowadzając do dalszej aprecjacji złotego oraz spadku notowań eurodolara. Zaplanowane na pierwszą połowę tego tygodnia posiedzenie RPP pozostanie natomiast bez wpływu na notowania krajowych aktywów ze względu na wysoce prawdopodobne pozostawienie bez zmian dotychczasowej retoryki komunikatu Rady, która dopiero po zapoznaniu się z najnowszą projekcją inflacji w lipcu zdecyduje o ewentualnych modyfikacjach forward guidance.
Jesteśmy już po porannej fali publikacji indeksów PMI. W dalszej części dnia kluczowe będą dwie publikacje. O godz. 14.00 pojawi się wstępny odczyt inflacji w Niemczech konsensus: 1,1 proc. dla inflacji CPI i 1 proc. dla inflacji HICP), który może mieć znaczenie dla decyzji EBC – im niższy odczyt, tym gorzej dla euro. O 16.00 zaś pojawi się indeks ISM dla przemysłu w USA (konsensus: 55,4), jeden z ważniejszych indeksów koniunktury dla tamtejszej gospodarki.
Po znacznie słabszych od prognozowanych danych obrazujących dynamikę sprzedaży detalicznej w Japonii, podczas piątkowej sesji zaskoczeniem okazały się negatywne informacje na temat inflacji CPI, która w kwietniu wyniosła 3.2% r/r. Zdaniem ekspertów, wzrost cen do najwyższego poziomu od 23 lat – podobnie jak znaczący spadek sprzedaży detalicznej – jest spowodowany niedawną podwyżką podatku VAT.
Ocena rynku mieszkaniowego w świetle Raportu AMRON-SARFiN i NBP
W ubiegłym tygodniu wymiana walutowa na świecie doznała spowolnienia z uwagi na dni świąteczne w wielu krajach. W efekcie, w połączeniu z brakiem istotnych ekonomicznych publikacji, handel był dość rachityczny. Warto jednak wspomnieć o poluzowaniu polityki monetarnej przez EBC i poprawę sytuacji na Ukrainie.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy na poziomach z końca ubiegłego, po tym jak piątkowa sesja zakończyła się umocnieniem PLN do poziomu 4,132 wobec euro i 3,03 wobec dolara zaś wspólna waluta odreagowała do 1,365 USD.
Na początku piątkowej sesji GUS opublikował dane nt. PKB w I kw. 2014 r., które ostatecznie okazały się wyższe od oczekiwań rynkowych (3,4% r/r wobec wstępnych danych na poziomie 3,3%).
Poniedziałek rozpoczyna jeden z ciekawszych tygodni na rynkach finansowych w tym półroczu. Tygodni, kiedy mogą zostać zdefiniowane trendy na wielu aktywach. Tu wszystko zależy przede wszystkim od tego, jaką decyzję ws. polityki monetarnej podejmie Europejski Bank Centralny (ECB). Potencjalnych impulsów będzie jednak więcej.
Po medialnym nacisku z połowy marca, nastąpił spokój, a handel pomiędzy Rosją a UE tylko kwitnie. To nie wszystko. Niemcy nie mogą zbytnio podskakiwać, są zależni od Rosji.
Od początku 2013 roku inwestorzy wycofali z funduszy obligacji skarbowych i uniwersalnych blisko 6,4 mld zł. Niemal dokładnie taka sama kwota zasiliła rachunki funduszy obligacji korporacyjnych.
Po 13 miesiącach przerwy wartość oszczędności zgromadzonych na bankowych lokatach powróciła na szczyt. A to wszystko w okresie najniższych stóp procentowych w historii.
W poprzedni piątek anonsowaliśmy, że ostatni tydzień maja upłynie w relatywnie spokojnej atmosferze wyczekiwania, przed naprawdę gorącym pierwszym tygodniem czerwca, gdy m.in. Europejski Bank Centralny (ECB) będzie podejmował prawdopodobną decyzję ws. dalszego poluzowania polityki monetarnej, zostaną opublikowane comiesięczne raporty z amerykańskiego rynku pracy oraz cała seria przemysłowych i usługowych indeksów PMI/ISM od Chin, poprzez Europę, aż do USA.
Popyt zupełnie uśpiony na EURUSD
EURUSD ma wyraźne problemy z pozbieraniem się po ciosie zadanym przez szefa EBC.
Euro (EUR) odbiło się ze swojego czteromiesięcznego minimum na poziomie 1.3585 do poziomu 1.3625 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), przed powrotem do poziomu 1.3604 na którym obecnie się utrzymuje. Wspólna waluta odzyskała część swoich strat, po publikacji kwartalnego raportu PKB dla USA, który okazał się gorszy niż przypuszczano.
Wczorajsza sesja rozpoczęła się od publikacji danych obrazujących aktualną sytuację ekonomiczną w Kraju Kwitnącej Wiśni. Nie ulega wątpliwości, że największy w historii powojennej Japonii spadek sprzedaży detalicznej z poziomu 11.0% r/r do -4.4% r/r jest spowodowany kontrowersyjną podwyżką podatku VAT z 5% do 8%, na którą zdecydował się w kwietniu Shinzo Abe.
Dziś o 10.00 kolejny odczyt PKB Polski za pierwszy kwartał. Wstępne dane już znamy (3,3 proc. rok do roku), więc o niespodziankę będzie trudno, ale gdyby się okazało, że wzrost był wyższy, to myślę, że rynek obligacji może lekko zrewidować ocenę szans na cięcie stóp procentowych. O 14.30 w USA pojawią się dane o indeksie cenowym PCE, który Fed traktuje jako lepszą niż indeks CPI miarę inflacji. O 15.55 indeks Chicago PMI (konsensu: 61), a o 16.00 indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (drugi odczyt, konsensus: 82,5).