Zagranica wraca, złoty i dług zyskują
Powrót inwestorów zagranicznych na rodzimy rynek długu przyniósł również umocnienie złotego pomimo, że rynkowe otoczenie nie tworzyło dogodnych warunków do wygenerowanie tego ruchu.
Powrót inwestorów zagranicznych na rodzimy rynek długu przyniósł również umocnienie złotego pomimo, że rynkowe otoczenie nie tworzyło dogodnych warunków do wygenerowanie tego ruchu.
Euro (EUR) odzyskało część wczorajszych strat w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta odbiła się z tygodniowego minimum na poziomie 1.3575 do poziomu 1.3604 w oczekiwaniu na ujawnienie kolejnych danych.
Niewielka ilość publikacji makroekonomicznych sprawiła, że początek tygodnia został zdominowany przez wiadomości napływające zza Odry. Jak wynika z danych opublikowanych przez tamtejsze Ministerstwo Gospodarki, w ostatnim miesiącu dynamika produkcji przemysłowej w Niemczech spadła do -1.8% m/m, co było słabszym wynikiem od prognozowanego – rynkowy konsensus kształtował się na poziomie 0.2% m/m.
Złoty pozostaje na stabilnym poziomie wobec euro i dolara. Ostatnie dni to wahania między 4,14 a 4,15 zł za euro oraz lekki wzrost kursu dolara wywołany m.in. słabszymi danymi makro z Europy i gołębim nastawieniem Europejskiego Banku Centralnego (co przeceniło eurodolara). Wczoraj ten wzrost kursu dolara został nieznacznie skorygowany o ok. pół grosza.
Poniedziałek nie przyniósł istotnych zmian na bazowych rynkach długu. Słabsze niż oczekiwano dane o produkcji przemysłowej w maju w Niemczech (1,30% r/r WDA – realizacja, wobec oczekiwań na poziomie 3,60% r/r WDA) przełożyły się na spadek rentowności DE10Y o 1 pb. Rentowność papierów US10Y obniżyła się o 2 pb. podążając za spadkami na giełdach za oceanem.
Brak potencjalnych silnych impulsów, mogących nadać rynkowi walutowemu nowej dynamiki sprawia, że nie tylko dziś, ale nawet do końca tygodnia może utrzymywać się wakacyjna atmosfera.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co było decyzją zgodną z oczekiwaniami. W ocenie Rady w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie bardzo niska i może przejściowo obniżyć się poniżej zera. W kolejnych kwartałach trwające ożywienie gospodarcze oraz poprawa sytuacji na rynku pracy powinny sprzyjać stopniowemu wzrostowi inflacji i przybliżaniu się jej do celu w horyzoncie projekcji.
Euro (EUR) spadło w piątek do poziomu 1.3583 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), w związku z dniem wolnym od pracy dla banków w USA. Euro kontynuuje swój „niedźwiedzi” trend tygodniowymi spadkami i może pozostać pod presją, po tym jak Europejski Bank Centralny oficjalnie podkreślił potrzebę pozostawienia stóp procentowych na niskim poziomie przez dłuższy czas.
Rozczarowujące dane jakie dziś rano napłynęły z niemieckiego przemysłu mogą nie tylko przecenić euro do dolara, ale też i pośrednio uderzyć w złotego.
Ze względu na niewielką ilość publikacji makroekonomicznych oraz obchodzone w Stanach Zjednoczonych Święto Niepodległości, koniec tygodnia na światowym rynku finansowym upłynął wyjątkowo spokojnie.
Polscy Seniorzy, o różnym stopniu zamożności, powinni mieć możliwość wyboru między dwiema komplementarnymi ofertami finansowymi, stanowiącymi uzupełnienie ich dochodów emerytalnych/rentowych. Dlaczego? Przede wszystkim po to, by móc dostosować produkt do własnej sytuacji życiowej. W związku z tym projekt ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym powinien być procedowany równolegle z projektem ustawy o dożywotnim świadczeniu pieniężnym.
Z ogromną radością przyjęłam informację, że w dniu dzisiejszym projekt ustawy o rencie dożywotniej trafił do konsultacji społecznych. Ustawa o rencie dożywotniej, która zapewni osobom starszym dodatkowe pieniądze do końca życia jest absolutnie konieczna. Czekają na nią od lat emeryci w całym kraju. Dzięki niej będzie możliwa kompleksowa regulacja odwróconej hipoteki zarówno renty dożywotniej jak i odwróconego kredytu.
Wystarczyła chwila, żeby niewielki wzrost oprocentowania krótko- i średnioterminowych lokat poszedł w zapomnienie. Być może banki coraz poważniej biorą pod uwagę możliwość obniżki stóp procentowych.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Drugiego tygodnia lipca raczej nie będzie można zaliczyć pod względem informacji makroekonomicznych do w pełni wakacyjnego. Dominować w nim będą dane z Niemiec i Chin. Dla nas nieco większe znaczenie będą mieć te pierwsze, jako że Niemcy są naszym największym partnerem handlowym.
Piątkowych handel na rynkach światowych upływa pod znakiem mniejszych obrotów i ograniczonych wahań. Prawdziwe emocji czekają inwestorów dopiero wieczorem…gdy pilkarze wrócą na mundialowe boiska w Brazylii.
Euro (EUR) straciło wczoraj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), spadając z poziomu 1.3653 do poziomu 1.3600, czyli o 0,4%, kiedy dane dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym przewyższył wszelkie prognozy, wywołując tym spekulacje, że podwyższenie stóp procentowych nastąpi wcześniej niż oczekiwano, podczas gdy Mario Draghi zostawił sobie otwartą furtkę do zwiększenia ilości środków stymulacyjnych w tym zakup środków inwestycyjnych na dużą skalę w razie potrzeby walki z niską inflacją, odrzucając obawy super-łatwej polityki monetarnej EBC oraz innych banków centralnych.
Czwartkowa sesja obfitowała w wiele istotnych wydarzeń. W ciągu dnia uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło posiedzenie ECB oraz towarzysząca mu konferencja prasowa z udziałem Mario Draghiego, podczas której poruszono temat dalszego luzowania polityki monetarnej Wspólnoty.
Lipcowe posiedzenie RPP zakończone pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie, zdjęciem forward guidance oraz podtrzymaniem deklaracji, że obniża stóp nadal nie jest dla Rady podstawowym scenariuszem miało krótkotrwale pozytywny wpływ na nasz krajowy rynek walutowy. W czwartek już tuż po otwarciu sesji złoty oddał ponad połowę tego, co zyskał dzień wcześniej, podchodząc z kursem EUR/PLN do 4,155.
Czwartek na bazowych rynkach długu upłynął pod znakiem wzrostów dochodowości. Rentowności były pchane w górę przez konsumowanie środowych danych ADP oraz oczekiwania na dane non-farm payrolls.
Holowanie auta, porada prawna czy zamówienie wizyty lekarza lub hydraulika – to tylko niektóre usługi dostępne w ramach bankowego assistance. W razie nagłych wypadków większość uprawnionych klientów zapomina jednak, że może liczyć na pomoc swojego banku i decyduje się zapłacić za usługę z własnej kieszeni.