Indeksy branżowe wróżyły spowolnienie
Główne wskaźniki warszawskiej giełdy sugerowały łagodne spowolnienie naszej gospodarki. Znacznie większy pesymizm wykazywały indeksy branżowe. Rację miały te ostatnie.
Główne wskaźniki warszawskiej giełdy sugerowały łagodne spowolnienie naszej gospodarki. Znacznie większy pesymizm wykazywały indeksy branżowe. Rację miały te ostatnie.
Bezpieczne pomnażanie pieniędzy to trudne i czasochłonne zajęcie. Na szczęście rynek finansowy jest na tyle rozwinięty, że można na nim znaleźć instrumenty, które pozwalają pomnażać oszczędności bez poświęcania im specjalnej uwagi. Mowa oczywiście o depozytach bankowych oraz o obligacjach.
W sierpniu na rynku funduszy zapanowała w pełni wakacyjna atmosfera. Obyło się bez spektakularnych wydarzeń, a większość inwestorów powinna mieć powody do zadowolenia.
To była dobra aukcja obligacji w Hiszpanii: przyniosła sprzedaż obligacji 2-,3- i 4-letnich o wartości 3,5 mld PLN. Na tle spadających rentowności na rynku wtórnym, obniżyły się również rentowności przetargowe papierów w stosunku do wakacyjnych aukcji ( rentowność najkrótszych papierów 2,798% wobec 4,77%), niemniej – co ciekawe – przy spadku B/C do 2,0% z 3,0% w sierpniu. Informacja na temat wczorajszej sprzedaży jest o tyle istotna, iż zwiększa udział finansowania potrzeb pożyczkowych rośnie do 76%.
Rada Polityki Pieniężnej nie obniżyła stóp procentowych na wrześniowym posiedzeniu, ale powszechne oczekiwanie, że zdecyduje się na to za chwilę robi swoje. Stawka trzymiesięcznego WIBOR-u zaledwie w ciągu tygodnia spadła z 5,11 proc. do 4,97 proc. I będzie maleć dalej. W warunkach gdy 95 proc. kredytów mieszkaniowych udzielanych jest już w rodzimej walucie, każda – nawet najmniejsza zmiana – nabiera znaczenia.
W lipcu inflacja wyniosła 4 proc. rok do roku, wobec 4,3 proc. w czerwcu. W kolejnych miesiącach będzie prawdopodobnie dalej się obniżała, chociażby ze względu na silne efekty bazy – od sierpnia 2011 r. nastąpiło silne osłabienie złotego, które gwałtownie podbiło ceny paliw. Tylko w drugiej połowie 2011 r. średnia cena paliw wzrosła o niemal 9 proc. Jesienią zeszłego roku dość wysoki był również wzrost inflacji bazowej. Wszystko to razem powinno sprawić, że dynamika cen w ujęciu rocznym do końca roku spadnie do poniżej 3,5 proc., czyli znajdzie się w granicach celu inflacyjnego NBP.
Rada Polityki Pieniężnej na dzisiejszym posiedzeniu nie zmieniła wysokości stóp procentowych, pozostawiając referencyjną stopę procentową na poziomie 4,75 proc. w skali rocznej. RPP nie zdecydowała się na zmianę pomimo prezentowanej w lipcu pesymistycznej diagnozy sytuacji gospodarczej Polski, jak i zdecydowanie niższego od jej i rynkowych oczekiwań odczytu dynamiki PKB za drugi kwartał. Tym bardziej prawdopodobna staje się obniżka stóp procentowych w październiku – oceniają analitycy BRE Banku. – Do końca roku spodziewamy się obniżek stóp łącznie w skali 50-75 pb – piszą w comiesięcznym przeglądzie makroekonomicznym.
Najwięksi operatorzy kart płatniczych mają się dobrze. Zyski rosną, a analitycy spodziewają się kolejnych kwartałów ich kilkunastoprocentowego wzrostu. Visa, firma o kapitalizacji 104 mld USD, jest w długoterminowym trendzie wzrostowym i przez ostatnie 2 lata jej akcje wzrosły o około 100%. Mastercard ustępuje największemu konkurentowi pod względem kapitalizacji (52,8 mld USD), jednakże i w tym przypadku w ostatnich dwóch latach wzrost kursu wyniósł około 100%. Wymienione firmy radzą sobie świetnie i prowadzą bardzo efektywną kampanię na nowych rynkowych. Jednocześnie warto zauważyć, iż od maja 2012 roku akcje Visa i Mastercard weszły w trendy horyzontalne, podczas gdy główne amerykańskie indeksy zdecydowanie rosły.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian, a w komunikacje zasygnalizowała gotowość do obniżki stóp procentowych, choć nie tak jednoznaczną, jak można było oczekiwać. Wciąż oczekuję obniżki stóp w październiku o 0,25 pkt proc., a później o dalsze 0,75 pkt proc. w kolejnych kilku miesiącach.
Nie chcę podchodzić do sprawy dogmatycznie, ani kierować uwagi w stronę analizy filozoficznej, ale bieżąca obserwacja zachowań inwestorów rynkowych prowadzi mnie ku rozważaniom na temat różnicy między wiarą i nadzieją, i wbrew pozorom wciąż wiąże się to z sytuacją na rynku finansowym. Kalendarz publikacji był wczoraj co prawda bardzo ograniczony, ale rytm zmian na rynku stopy procentowej i tak wyznacza siła rynkowej wiary w plan Draghiego. Początek sesji przebiegał w nastrojach determinowanych ową wiarą, tym bardziej, że potwierdził go w parlamencie europejskim sam prezes.
Najbardziej kontrowersyjne, i dla finansów publicznych potencjalnie najbardziej niebezpieczne, są propozycje dotyczące przebudowy systemy emerytalnego poprzez referenda.
![]()
Euro spędziło większość ubiegłego tygodnia na 7-tygodniowych maksimach wobec dolara. Dane napływające ze strefy euro rodziły nowe pytania, na które odpowiedzi starano się znaleźć w odczytach ze Stanów Zjednoczonych, czekając jednocześnie na komentarze szefa Fedu odnośnie QE3. Przed dwoma laty Ben Bernanke ogłosił uruchomienie drugiej rundy programu zwiększania podaży pieniądza (QE2) na forum ekonomicznym w Jackson Hole, Wyoming.
Trzeba zakładać wzrost PKB w 2013 r. w okolicy 1%, może nawet 0%, oraz wzrost stopy bezrobocia o około 2 pp., do blisko 15% pod koniec roku. Oznacza to znaczne pogorszenie sytuacji materialnej dla około 2% rodzin i utrzymanie bez poprawy tej sytuacji dla pozostałych 98% rodzin. W takiej sytuacji, tym bardziej trzeba zabiegać o działania liberalizujące rynek pracy, ograniczające przywileje w transferach socjalnych i zmniejszające koszt biurokracji dla przedsiębiorców. W obszarze finansów publicznych powraca nietknięta dotąd kwestia ogromnego udziału wydatków sztywnych, paraliżujących możliwości elastycznego reagowania na spadki dochodów budżetowych – pisze główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka.
Europejski Bank Centralny nie zakończy w czwartek kryzysu w Europie, który trwa już trzy lata -mówiła wczoraj A.Merkel. Nie wiem czy ktoś jeszcze skupia się na tych słowach (oprócz agencji informacyjnych) i trudno mi ocenić czy M.Draghi boi się rozczarować rynki, ale wszyscy musimy mieć świadomość, że mając w pamięci ogólny zarys planu a la ratunkowego jaki ma przedstawić w czwartek prezes EBC, bank centralny Europy, skupując dług krótkoterminowy nie jest w stanie samodzielnie uratować (głównie) Hiszpanii przed potrzebą większego zewnętrznego napływu gotówki.
Sierpień był kolejnym miesiącem, w którym Indeks Dostępności Kredytowej spadł w ujęciu rocznym. Od odczytu z 2011 roku jest on niżej o 1,64 proc.
Najlepszy ROR na rynku to Dobre Konto Banku Millennium, nieznacznie ustępuje mu Konto Plus z Premią Banku BGŻ. Na podium rankingu kont Open Finance weszły również Meritum z Kontem Zarabiającym, Alior Sync oraz Kredyt Bank, oferujący Ekstrakonto Plus. Korzystając z każdego z tych kont klient może zarobić.
Dane o wzroście PKB za II kwartał wskazują na głębsze od oczekiwań spowolnienie polskiej gospodarki. Wzrost PKB wyniósł 2,4 proc. rok do roku, wobec 3,5 proc. w I kwartale. Spadek tempa wzrostu wynika z wielu przyczyn – ograniczenia dynamiki inwestycji przez sektor publiczny i prywatny, niższej dynamiki konsumpcji, redukcji zapasów przez firmy. Te czynniki sprawiły, że popyt krajowy był w II kwartale o 0.2 proc. niższy niż przed rokiem. Jak zwykle w takiej sytuacji, gospodarkę ratuje tzw. eksport netto, czyli głębsze ograniczenie importu w stosunku do eksportu.
Fundusze ochrony kapitału zasadniczo realizują stawiane przed nimi cele. Zarabiają, ale nie na tyle dużo, aby przynosić realne zyski.
O 4,4 proc. liczbowo i o 11,8 proc. wartościowo urósł w II kw. 2012 r. rynek kredytów samochodowych. Są to jednak wzrosty pozorne, wynikające z niskiej bazy w poprzednich dwóch latach.
Afera Amber Gold przypomina o konieczności oceny ryzyka i związanej z nim premii, która czasem zamienia się w karę. Warto poszukać odpowiedzi na pytanie, czy wysoki zysk zawsze oznacza duże ryzyko i jaki zysk można uznać za przyzwoity, a jaki za podejrzany.