Czy regionalna nazwa pomaga w biznesie?
Górnośląskie Towarzystwo Finansowe GTF Sp. z o.o. znany broker na polskim rynku kredytowym, „zawdzięcza” swoją nazwę lokalizacji swojej siedziby, która znajduje się w Tychach.
Górnośląskie Towarzystwo Finansowe GTF Sp. z o.o. znany broker na polskim rynku kredytowym, „zawdzięcza” swoją nazwę lokalizacji swojej siedziby, która znajduje się w Tychach.
Nowelizacja prawa antymonopolowego wprowadza szereg zmian w obecnie obowiązujących przepisach. Nowe przepisy zwiększają uprawnienia UOKiK oraz przewidują znacznie wyższe sankcje za łamanie przepisów.
Kupując obligacje korporacyjne na rynku pierwotnym z myślą o ich sprzedaży po wprowadzeniu do giełdowego obrotu można nieźle zarobić. Średnia rentowność sprzedaży z ostatnich 50 debiutów na rynku Catalyst wynosi bowiem 13,66 proc. brutto.
Udaje się pożyczyć co trzeciemu, na początek bierze 449 zł, zazwyczaj robi to w piątek i oddaje po 26 dniach – oto klient coraz liczniejszych internetowych firm pożyczkowych.
Dziś na polskim rynku próba stabilizacji poziomów polskiego złotego. Rano za wspólną walutę EUR trzeba było zapłacić 4,1925 PLN, 3,1129 PLN za dolara amerykańskiego USD oraz 3,4051 PLN za franka szwajcarskiego CHF.
Piątkowy poranek przynosi osłabienie złotego do euro i stabilizację wobec dolara. Polska waluta ma jednak szansę zakończyć dzisiejszy dzień umocnieniem do obu tych walut.
Akcje co dziesiątej spółki osiągnęły roczne maksimum notowań, a prawie jedna trzecia jest bardzo blisko tego. Ponad jedna czwarta walorów w ciągu ostatnich pięciu lat zyskała ponad 100 proc. Od dna giełdowej koniunktury na papierach 25 spółek można było zarobić co najmniej 500 proc., a w przypadku „siedmiu wspaniałych” ponad 1000 proc. Mimo to, wciąż trudno mówić o przewartościowaniu rynku.
Planowane zmiany w systemie emerytalnym, spowodowane w zasadzie wyłącznie bieżącymi potrzebami budżetowymi, nie wpłyną na podwyższenie przyszłych emerytur. Sposób na to jest tylko jeden – oszczędzanie samemu.
U schyłku swojej kariery drożeją kredyty na 100% wartości nieruchomości. Obecnie ma jej w swojej ofercie jeszcze 10 banków, a w ostatnim miesiącu 4 z nich podwyższyły marże dla kredytów bez wkładu własnego.
Od pierwszych godzin środowej sesji złoty kontynuował korektę, jeszcze przed południem przełamując opór na poziomie 4,185 na parze EUR/PLN, zaś maksimum dnia wyznaczając na 4,1945. Brak w kalendarzu istotnych informacji makroekonomicznych (nowe dane krajowe poznamy dopiero dzisiaj i będą one dot. sektora przemysłowego polskiej gospodarki) spowodował, że uwagę inwestorów zwracały wydarzenia z rynku euro/dolara. W centrum zainteresowania znalazła się także konferencja premiera D.Tuska poświęcona zmianom składzie rządu.
Liczne konsultacje i zgłaszane w ich trakcie krytyczne uwagi do propozycji zmian w systemie emerytalnym, jedynie w ograniczonym zakresie wpływają na korektę rządowych pomysłów, z których część zasługuje na miano kuriozalnych. Trudno inaczej nazwać takie rozwiązania, jak zakaz reklamy, zakaz możliwości inwestowania w obligacje skarbowe oraz ustalenie minimalnego poziomu udziału akcji w wysokości 75 proc.
W 2013 roku inwestorzy kierowali się ostrożnością w planowaniu nowych projektów mieszkaniowych, co przełożyło się na spadek liczby rozpoczętych inwestycji. Tymczasem, w związku z rosnącym popytem duża pula dostępnych mieszkań została sprzedana. Impuls do zakupów w ostatnich miesiącach stanowiły zmiany w sektorze bankowym. Niskie stopy procentowe, zwiększyły dostępność kredytów hipotecznych, a wymagany od stycznia 2014 r. wkład własny, skłania do zakupów jeszcze w tym roku.
Początek tygodnia upływa pod kątem oczekiwań na dzisiejsze sprawozdanie z FOMC. Co prawda, rynki są świadome gołębiego nastawienia komitetu, co nie zmienia faktu, że spekulacje odnośnie cięcia QE3 zawsze przybierają na sile.
Protokół FOMC i dane z USA z jednej strony, a rekonstrukcja rządu i aukcja długu z drugiej, to wszystko będzie dziś wpływać na notowania złotego. Nie ma wątpliwości, że czynniki globalne będą odgrywać pierwszoplanową rolę.
Klienci funduszy inwestycyjnych chyba w końcu dostrzegli poprawę koniunktury na rynkach akcji. Do funduszy agresywnych wpłacili w październiku najwięcej pieniędzy od ponad sześciu lat.
Dzisiejsza sesja na głównych parkietach azjatyckich charakteryzowała się niewielką dominacją strony podażowej. Minimalnie pod kreską zakończyły notowania: japoński indeks Nikkei (-0,25%), chiński Shanghai Composite (-0,19%) oraz główny indeks giełdy w Hong-Kongu – Hang Seng (-0,01%).
Wtorkowy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego do głównych walut, po jego wczorajszym wyraźnym umocnieniu. Złoty jeszcze może odzyskać dziś siły.
W ubiegłym tygodniu plany reform, komentarze polityków i rewizje projekcji scenariuszy gospodarczych wpływały na rynki bardziej niż twarde dane z gospodarek, choć kilka z nich było wartych zanotowania. Euro i funt utrzymały zdobycze kursowe wobec amerykańskiego dolara.
Zaskakująco dobra kondycja polskiej gospodarki w trzecim kwartale nie idzie w parze z wynikami największych giełdowych firm, które odczuwają jeszcze skutki niedawnego spowolnienia. Zyski spółek wkrótce także powinny się poprawić.
Jesteśmy w pierwszej fazie ożywienia gospodarczego. Jeżeli wśród firm i konsumentów umocni się przekonanie, że ożywienie jest trwałe – to będzie trwałe. Widzimy na to dużą szansę.