Jaki będzie finansowy rok 2014?
Dzisiaj już wiemy, że rok ten będzie pozostawał, podobnie jak obecny, pod wpływem deficytu i długu publicznego.
Dzisiaj już wiemy, że rok ten będzie pozostawał, podobnie jak obecny, pod wpływem deficytu i długu publicznego.
W środę liczyć będą się tylko wyniki posiedzenia FOMC i to co na konferencji prasowje po posiedzeniu powie Ben Bernanke. Dotyczy to też złotego. Inne wydarzenia schodzą dziś na drugi plan.
Wtorek był relatywnie spokojnym dniem. Rynki finansowe oczekują na wieczorny komunikat Fed dot. przede wszystkim perspektyw programu QE3. Nie ma bowiem wątpliwości, by FOMC mógł ruszyć stopy procentowe. Inwestorzy nie wiedząc, co dziś powie prezes B.Bernanke, najwyraźniej wolą nie ryzykować utrzymując dotychczasowe pozycje. Przed nami zatem, ostatnie godziny niepewności i można świętować.
Poluzowanie polityki kredytowej przez nadzór finansowy i banki ożywiło rynek kredytów ratalnych. Ich udział w całości zadłużenia konsumpcyjnego przekroczył już 40 proc. Na tym się nie skończy, bo na raty można kupować coraz więcej i niemal wszędzie, kuszą święta, a wiele osób ma już dość odkładania zakupów z powodu obaw o koniunkturę gospodarczą.
Handel w dzisiejszym dniu na parach walutowych ze złotym przebiegał pod dyktando byków, którzy efektywnie osłabili złotego wobec dolara oraz euro. O godzinie 17:10 za dolara trzeba było zapłacić 3,0425 złotego, natomiast europejska waluta kosztowała 4,1790 złotego.
Odpowiada Miroslav Novak, analityk AKCENTY, instytucji płatniczej zajmującej się obsługą transakcji walutowych dla firm:
Po poniedziałkowym niewielkim umocnieniu dziś złoty lekko traci na wartości. W kolejnych godzinach ton wydarzeniom będą nadawały rynki globalne. Aczkolwiek czekanie na środowe wyniki FOMC może ograniczać zmienność.
Poniedziałkowy kalendarz nie obfitował w publikacje danych makroekonomicznych dla brytyjskiej gospodarki. Jednak kolejne dni bieżącego tygodnia przyniosą sporą dawkę odczytów z wysp, które będą bezpośrednio wpływać na kurs funta.
Decyzja Fed coraz bliżej, a na rynkach dobre nastroje. W Europie impulsem do wzrostów były dane o PMI dla przemysłu w Europie. Szczególnie pozytywnie zaskoczyła gospodarka niemiecka. Indeks PMI na poziomie 54,2 pkt to najwyższy odczyt od 30-mieisęcy. Aprecjacja euro pociągnęła za sobą złotego. Kurs EUR/PLN spadł poniżej 4,175. Bez wpływu na notowania naszej waluty pozostały zaś dane NBP dot. inflacji bazowej. Niski poziom cen jest bagatelizowany przez rynek, bowiem nikt nie zakłada, że RPP mogłaby jeszcze rozluźnić politykę monetarną. Wręcz przeciwnie ekonomiści liczą, że przyszły rok rozpocznie serie podwyżek stóp procentowych NBP, co działa na korzyść PLN.
W ubiegłym tygodniu kalendarz publikacji ekonomicznych był stosunkowo pusty. Wyjątkiem były Chiny – dane gospodarcze z Państwa Środka były mieszane, ale jednocześnie na tyle dobre by rozwiać spekulacje o potrzebie dodatkowych działań monetarnych. Inwestorzy zaczęli zatem tydzień w niezłych nastrojach, co było widoczne między innymi na rynku walutowym.
Inwestorzy mogliby świętować, gdyby nie przyszłotygodniowe posiedzenie FOMC. Posiedzenie, które jest ostatnim tak mocnym akordem w tym roku i jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w IV kwartale.
Grudniowe posiedzenie Fed przypada pół roku po zapowiedzi rozpoczęcia ograniczania QE3. Liczono, że dojdzie do tego we wrześniu. Teraz większość oczekuje ograniczenia w marcu 2014 r., ale rosną obawy, że nastąpi to już teraz. Rynki zdają się jednak nie do końca w to wierzyć. Gdyby zostały zaskoczone, reakcja mogłaby być gwałtowna. Ben Bernanke zapewne przygotuje coś na uspokojenie nastrojów.
Rozpoczął się ostatni przedświąteczny tydzień handlu a wraz z nim oczekiwanie na kluczowe wydarzenie miesiąca – posiedzenie amerykańskiej Rezerwy Federalnej (17-18.12). Jeśli Fed nas nie rozczaruje przenosząc tapering na przyszły rok, koniec grudnia przyniesie spadki rentowności obligacji, dalsze wzrosty indeksów akcyjnych oraz mocną pozycję euro i złotego. „TAK” dla cięcia QE spowoduje zaś, że przez giełdy przetoczy się silna fala realizacji zysków, a dolar będzie jedną z bardziej pożądanych walut w końcówce roku.
Copernicus Capital TFI poinformowało wczoraj o zawieszeniu zbywania i umarzania jednostek uczestnictwa subfunduszu Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych. To trzecie TFI w ostatnich pięciu latach, które zdecydowało się na tak drastyczne posunięcie.
Mimo ożywienia gospodarczego, na rynku w dalszym ciągu odczuwalne są skutki okresu spadków i niepokoju związanego z trwającym do niedawna kryzysem finansowym. Jego następstwem jest między innymi problem zatorów płatniczych, będących poważnym utrudnieniem dla funkcjonowania małych firm. W tych warunkach poprawa płynności finansowej stała się dla nich bardzo istotnym wyzwaniem. Jednocześnie można zauważyć pominięcie grupy mikroprzedsiębiorstw, które nie mogą liczyć na finansowanie z rynku.
Złoty lekko traci na wartości. Handel jest dość ospały. Dopiero popołudniowe dane z polskiej gospodarki mogą wnieść nieco świeżości i zmienności na rynek walutowy.
Czwartkowa sesja na rynku głównej pary walutowej przyniosła lekką korektę ostatnich wzrostów. Dominacja podaży sprowadziła kurs w okolice 1,375 USD. Ostatnie kilkanaście godzin handlu nie przyniosło natomiast znaczących zmian na rynku złotego. Para EUR/PLN nadal notowana jest w pobliżu poziomu 4,18.
Kończą się prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Mimo zapewnień, że ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa emerytur i zniwelowanie skutków niekorzystnych tendencji demograficznych, żaden emeryt na tym nie skorzysta. Jak przyznają autorzy projektu, będą one co najwyżej neutralne z punktu widzenia wysokości przyszłych świadczeń. O ich podwyższenie musimy troszczyć się sami. Podpowiadamy, jak można się do tego zabrać.
Nazwa programu Mieszkanie dla Młodych jednoznacznie wskazuje, że jednym z najistotniejszych warunków otrzymania dofinansowania przez kredytobiorcę jest jego wiek. Dopłata do wkładu własnego przysługuje tylko tym osobom, które złożą odpowiedni wniosek najpóźniej do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 35 lat. Jednak to nie wszystko.
Nowy tydzień zaczął się dla kabla bardzo dobrze. Para wybiła się górą z flagi (niebieskie linie), która w swoim technicznym znaczeniu przewidywała takie rozstrzygnięcie. Zgodnie z tym, inwestorzy powalczyli po wybiciu o nowe szczyty i swój cel osiągnęli. Nie udało im się jednak utrzymać powyżej 1,6435 (górna czerwona linia), co dało sygnał, że wybicie powyżej zeszłotygodniowych szczytów jest fałszywe.