Zmiany w Zarządzie Banku BGŻ
Jacek Bartkiewicz, po ponad 10 latach kierowania Bankiem BGŻ, złożył rezygnację i będzie pełnił funkcję prezesa Zarządu do 31 marca 2013 roku.
Jacek Bartkiewicz, po ponad 10 latach kierowania Bankiem BGŻ, złożył rezygnację i będzie pełnił funkcję prezesa Zarządu do 31 marca 2013 roku.
Jak po upadku Lehman Brothers – tak słabo wyglądała sprzedaż kredytów mieszkaniowych w minionym roku. Nie pomógł nawet finisz programu Rodzina na Swoim. W 2012 roku klienci podpisali o 15 proc. mniej umów niż rok wcześniej, a wartość zaciągniętych kredytów zmalała o jedną piątą. Niemal całkowicie zniknęły z rynku kredyty walutowe.
Od ponad dwóch lat rośnie skłonność właścicieli mieszkań używanych do ustępstw w trakcie negocjacji. Najłatwiej negocjować w przypadku mieszkań wymagających remontu lub odświeżenia, a najtrudniej pertraktować z właścicielem lokalu nadającego się od zaraz do zamieszkania.
Rozczarowujące okazały się wstępne odczyty wskaźników PMI, obrazujących aktywność gospodarki strefy euro w lutym. Rozczarowały dane z Francji, Niemiec, jak i całego Eurolandu. To pokazuje, jak wysokie są teraz oczekiwania ekonomistów. Przyglądając się bliżej tym informacjom nie są one jednak jednoznaczne. Niemiecki przemysł zaczął się minimalnie rozwijać, co sygnalizuje odczyt wskaźnika na poziomie 50,1 pkt.
Zastój na rynku sprzedaży mieszkań trwa. Ani wciąż spadające ceny, ani zwiększająca się liczba ofert, ani rosnąca skłonność właścicieli do negocjowania cen nie przekładają się na wzrost liczby transakcji. Jak wynika z najnowszego raportu portalu nieruchomości domy.pl i firmy doradztwa finansowego Open Finance klienci wciąż bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii zakupu mieszkań i coraz trudniej jest im wybrać między rynkiem pierwotnym a wtórnym.
Wczoraj na rynku walutowym mieliśmy bardzo ciekawą sesję, głównie z powodu obserwowanych reakcji na dane ekonomiczne oraz protokołów z posiedzeń Banku Japonii i Australii. Kolejne dni tygodnia będą prawdopodobnie równie interesujące, ponieważ poznamy sprawozdanie z posiedzenia Rezerwy Federalnej USA oraz kilka ważnych publikacji, w tym z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz dane PMI Eurolandu.
Program Mieszkanie dla Młodych ma być bliższy rzeczywistości niż Rodzina na Swoim, bo w gminach sąsiadujących z aglomeracjami limity cen mieszkań kwalifikujących się do dopłat będą wyższe niż na rubieżach województw.
Warszawski parkiet nie jest w stanie wyrwać się z marazmu, w jakim popadł w ostatnich dniach. Nic dziwnego. Skala zniżki z ostatnich tygodni nie jest na tyle duża, by przyciągnąć kapitał spekulacyjny. WIG od tegorocznej górki w najgorszym momencie tracił niewiele ponad 4%, a teraz jest około 3,5% poniżej niej. Równocześnie jednak brakuje fundamentalnych przesłanek do długofalowych zakupów.
Już niedługo banki zaczną oferować kredyty na mieszkania i domy z dopłatą. Warunkiem jest jednak ich energooszczędność. Takie nieruchomości są droższe, ale dopłaty i niższe koszty utrzymania pozwalają zrekompensować dodatkową inwestycję już w ciągu kilku lat. Niestety właściciele używanych nieruchomości obejdą się w tym wypadku smakiem.
W styczniu roczna dynamika produkcji przemysłowej odbiła do 0,3 proc. z -10,3 proc. w skali roku zanotowanych w grudniu. Po odsezonowaniu dynamika produkcji wzrosła do -2,1 proc. z -5,1 proc. rok do roku w grudniu. – Przyspieszenie produkcji jest zatem bardzo skromne. Naszym zdaniem różnica w dynamikach między grudniem i styczniem to prawdopodobnie kwestia kalkulacji dni roboczych, stąd odreagowanie jest właśnie tylko statystyczne – ocenia Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.
Celem programu jest podniesienie standardów wśród przyszłych księgowych, a w dłuższej perspektywie poprawa jakości prowadzenia rachunkowości, audytu i sprawozdawczości finansowej
Deweloperzy wprowadzają na rynek ostatnie mieszkania, których budowę rozpoczynali w pierwszej połowie 2011 roku. Jednocześnie znacznie ograniczają liczbę nowych inwestycji.
W styczniu br. deweloperzy rozpoczęli budowę tylko 1,7 tys. mieszkań. To o ponad połowę mniej niż w styczniu zeszłego roku i najmniej od czterech lat – wynika z najnowszych danych GUS.
Produkcja przemysłowa wzrosła o 0,3 proc. rok do roku, co jest wynikiem zaskakującym dobrym, gdyż oczekiwania moje i rynku kształtowały się w granicach -3 proc. Źródła niespodzianki są dwa. Po pierwsze, grudniowy spadek o 10,6 proc. był ewidentnie wydarzeniem jednorazowym, związanym z silniejszymi niż zwykle czynnikami przejściowymi.
Po spadku styczniowej inflacji w Polsce do poziomu niewidzianego od 2007 r. z tym większym zainteresowaniem wyczekiwane są dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w minionym miesiącu. Topniejąca inflacja potwierdza mocno zwolnione obroty naszej gospodarki, a płace i zatrudnienie dadzą wyobrażenie o przyszłych tendencjach w konsumpcji, której stagnacja, zaczęła niekorzystnie wpływać na koniunkturę gospodarczą.
Akcje na amerykańskiej giełdzie mogą napotkać kilka przeciwności, które nie pozwolą na przedłużenie siedmiotygodniowego rajdu w górę. Głównymi przyczynami mogą być ważne, historyczne poziomy na indeksie S&P 500, bliski koniec okresu publikacji przez spółki wyników finansowych oraz przegrzanie wskaźników analizy technicznej w krótkim terminie.
Wszystko wskazuje na to, że kolejny tydzień zakończy się spadkami cen akcji na warszawskim parkiecie. W piątkowe południe bilans kończącego się tygodnia zamykał się 1,3-proc. stratą indeksu WIG. Jeśli sytuacja znacząco się nie poprawi do końca dnia to będziemy to czwarty kolejny tydzień regresu cen.
Tworząc portfel inwestycyjny na rynku nieruchomości warto rozważyć możliwość posiłkowania się kredytem. Pozwala on na większą dywersyfikację i podniesienie rentowności zainwestowanego kapitału. Jak zwykle jednak, tam gdzie potencjalny zysk jest wyższy, tam też pojawia się dodatkowe ryzyko.
Kondycja gospodarek europejskich w IV kwartale 2012 r. mocno rozczarowała. Nie chodzi tylko o to, że regres PKB był większy od oczekiwanego i wyniósł 0,6% w skali kwartału i 0,9% w ujęciu rocznym jeśli chodzi o kraje strefy euro. W całej Unii Europejskiej było to odpowiednio 0,6% i 0,5%. Tak słabych wyników nie notowano od 2009 r.
– W 2013 r. zakładamy wzrost rentowności obligacji niemieckich. Za takim scenariuszem przemawia nie tylko perspektywa zaostrzenia polityki pieniężnej na świecie (odległa w czasie), ale również spadek ryzyka systemowego w Europie.