A co na to wszystko RPP?
To był tydzień bardzo mocnych spadków rentowności. Powrót po Świętach Wielkanocnych był nieco niemrawy, ale końcówka tygodnia przyniosła za to bardzo silne ostosowanie na rynku obligacji tak polskich jak i europejskich. W czasie ostatnich 3 dni rentowności 10-letniej obligacji polskiej obniżyły się o 25 pb, rentowności 5-latki o nieco ponad 20pb, podczas gdy sektor OK0715 "straszony" bliskością poziomu 3,0% zyskał najmniej, ale naruszył kolejne ważne techniczne poziomy i osiągnął wraz ze starszymi siostrami historyczne minima.
Warto jednak zaznaczyć, że krótki koniec krzywej rentowności do PS0414 włącznie spadł pod koniec piątkowej sesji poniżej 3,0%. Słabość gospodarcza w Europie i brak czynników potwierdzających drogę w kierunku wzrostu gospodarczego, nakazują inwestorom rynkowym „iść” za trendem spadkowym rentowności obligacji tak polskich jak i zagranicznych, tym bardziej, że trend ów wzmocniły w tym tygodniu „kolejne” banki centralne.
| wykres |
Europejski Bank Centralny nie zmienił parametrów stóp procentowych. Najważniejszym punktem komunikatu jest niewątpliwie słabość gospodarcza Eurolandu, nadszarpująca oczekiwania na zbliżającą się poprawę sytuacji gospodarczej w strefie euro. II kwartał rozpoczyna się w strefie euro słabością sektora produkcyjnego i usługowego – co więcej siła wzrostu europejskiego okna na świat – czyli Niemiec, również została poddana w wątpliwość (co wpisuje się w marcowe doniesienia z ekonomicznych ciał doradczych dla niemieckiego rządu, zakładających rewizję w dół wzrostu gospodarczego). Bolączką prowadzonej w Europie walki o wzrost pozostaje kondycja sektora bankowego, zaufanie do którego mogła poważnie nadszarpnąć „sprawa cypryjska” a który nie jest w stanie doprowadzić do zwiększenia akcji kredytowej przede wszystkim do małych i średnich przedsiębiorstw. Nadzieje na wprowadzenie niekonwencjonalnych rozwiązań przez Europejski Bank Centralny, mające na celu zwiększenie aktywności kredytowej do MSP, mają szanse być spełnione. M.Draghi zasugerował, że Rada EBC dyskutowała na temat niestandardowych działań, które mieściły by się w ramach mandatu EBC.
Kluczowym graczem na rynku pod koniec tygodnia, okazał się jednak Bank Japonii. W czasie ostatniego posiedzenia, BoJ potwierdził cel inflacyjny na poziomie 2,0% ale zaplanował w swej strategii osiągnięcie tego poziomu w trakcie najbliższych dwóch lat. Bank Japonii okazał się w związku z tym o wiele bardziej agresywny oczekiwał rynek. Agresywny będzie poziom skupu 50 bln JPY w skali roku. Ponadto BoJ skupować będzie mógł obligacje o znacznie dłuższej zapadalności niż dotychczas (nawet do obligacji 40Y). Warto zauważyć jednocześnie, że zmienia się nieco reżim polityki pieniężnej BOJ – Bank Japonii przesuwa uwagę w stronę dynamiki podaży pieniądza, a przede wszystkim bazy monetarnej, która będzie chciał utrzymywać na poziomie 60-70 bln JPY. Decyzja BoJ kierująca politykę w stronę szybkiej ilościowej ekspansji i podwojenia bazy monetarnej (BoJ wrócił de facto do reżimu polityki monetarnej kultywowanego w latach 2002-2006), okazała się istotnym wsparciem dla nastrojów na rynku, głównie dlatego, że zaskoczyła przedstawicieli rynku finansowego skalą i zasięgiem dostosowań.
Japoński wiatr miał bez wątpienia istotny wpływ na sytuację na rynku europejskim, gdzie relatywnie bezpieczne krzywe (Austria, Belgia, Holandia a nawet „bardziej ryzykowna” Francja) w ciągu 2 dni zanotowały spadek rentowności około 20-30 pb w sektorze 10Y jak również w Polsce, gdzie wspomniane powyżej umocnienie długu odbyło się dzięki wzrostowi zaangażowania azjatyckiego kapitału (choć nie należy pominąć wpływu słabych danych z USA, i gołębim komunikacie EBC). O napływie inwestorów azjatyckich na krajowy rynek mówił dzisiaj wiceminister finansów W.Kowalczyk.
Następny tydzień to czas posiedzenia polskiej Rady Polityki Pieniężnej. Oczekujemy, że ton komunikatu będzie spójny z marcową konferencją, w której M.Belka zasugerował, iż nastawienie RPP pozostaje na chwilę obecną wyczekujące. Ciekawe będzie odniesienie się prezesa NBP to kwestii zaangażowania inwestorów zagranicznych i czynników ryzyka które wiążą się z niekonwencjonalną polityką banków centralnych, a przede wszystkim Banku Japonii. Pod koniec roku nie stronił od takich komentarzy. Posiedzenie RPP może rozczarować część inwestorów liczących na sygnał obniżek, ale skala korekty karmionej owym rozczarowaniem, warunkowana będzie zachowaniem inwestorów zagranicznych, w tym aktywnego kapitału z Azji.
| tabela |
W kolejnym tygodniu ciekawym wydarzeniem będzie również aukcja obligacji w Polsce. Czwartkowy przetarg wspierany jest (1) bieżącą siłą rynku, (2) płynnością dostarczaną przez banki centralne, w tym Bank Japonii, która uaktywnia nowych inwestorów na polskiej krzywej jak również (3) środki wracające na rynek, z tytułu zapadalności obligacji PS0413 i płatności odsetkowych w kwietniu. Oczekujemy, że do DS1023 (oferta wstępna DS1023/WZ0121) ze względu na sytuację rynkową zdominuje czwartkową ofertę.
Aleksandra Bluj
Biuro Strategii Rynkowych
PKO BP SA