Czy remontowy optymizm Polaków zmniejszy kwotę 536 mln zł zadłużenia branży meblarsko-stolarskiej?
Branża stolarska od lat stanowi jeden z ważniejszych elementów zaplecza budownictwa i rynku remontowego. Produkcja schodów, okien, drzwi, elementów konstrukcyjnych czy zabudów meblowych jest ściśle powiązana z kondycją rynku mieszkaniowego oraz wydatkami gospodarstw domowych.
Obecnie sektor produkcji wyrobów stolarskich mierzy się jednak z narastającymi zobowiązaniami finansowymi. Dane BIG InfoMonitor i bazy Biura Informacji Kredytowej na koniec stycznia br. wskazują, że łączne zadłużenie firm zajmujących się produkcją wyrobów stolarskich i ciesielskich (PKD 1623Z) przekracza już 155 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 7 proc. rok do roku. Problemy z terminowym regulowaniem bieżących faktur i rat kredytów ma ponad 820 przedsiębiorstw z tej branży.
Jeszcze większą skalę widać w przypadku producentów mebli (PKD 310). Ich zaległe zobowiązania wzrosły w ciągu roku o prawie 45 mln zł, czyli 13,4 proc., osiągając poziom niemal 381 mln zł.
Co ciekawe, jednocześnie liczba niesolidnych płatników spadła o 224 firmy, do poziomu 2 674 podmiotów. Może to wskazywać na procesy restrukturyzacyjne w branży – część przedsiębiorstw zakończyła działalność, została przejęta lub poprawiła swoją sytuację finansową i zniknęła z rejestrów dłużników.
– Ostatnie lata były dla branży stolarskiej okresem dużych wahań – od pandemicznego boomu remontowego, przez gwałtowny wzrost kosztów energii i surowców, po spowolnienie na rynku mieszkaniowym. Firmy działające w branży drewna musiały jednocześnie mierzyć się z rosnącymi kosztami produkcji, problemami z płynnością finansową oraz wydłużającymi się terminami płatności w całym łańcuchu dostaw.
Również mocna złotówka negatywnie wpłynęła na konkurencyjność eksportu, szczególnie w obliczu chińskiej konkurencji. W rezultacie część przedsiębiorstw ogranicza działalność lub konsoliduje się z większymi graczami.

Zmniejszająca się liczba podmiotów z zaległościami przy rosnącym poziomie zaległości może więc oznaczać, że na rynku pozostają przede wszystkim firmy większe, które przejęły część zamówień po słabszych konkurentach – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Wiosenny mikro-boom: 25% Polaków planuje remonty
Początek wiosny tradycyjnie oznacza wzrost liczby prac remontowych w domach i mieszkaniach – lepsza pogoda sprzyja zarówno większym przebudowom, jak i drobnym remontom czy rewitalizacjom wnętrz. Jak pokazuje badanie BIG InfoMonitor „Plany finansowe Polaków na 2026 rok”, 35 proc. respondentów planuje przeznaczyć środki na remont lub modernizację nieruchomości.
Choć wiele gospodarstw domowych deklaruje jednocześnie ostrożniejsze podejście do wydatków i większy nacisk na oszczędzanie, inwestycje w poprawę standardu zamieszkania pozostają jedną z ważniejszych kategorii finansowych planów. Dla stolarzy może to oznaczać większą liczbę zleceń – szczególnie w zakresie zabudów kuchennych, mebli na wymiar, schodów czy elementów wykończeniowych z drewna.
Zdaniem ekspertów, zwiększona aktywność remontowa gospodarstw domowych może pomóc części firm stolarskich poprawić płynność finansową, choć nie rozwiąże wszystkich problemów sektora.
– Branża stolarska jest bardzo wrażliwa na zmiany w wydatkach konsumenckich, ponieważ znajduje się na końcu łańcucha inwestycji mieszkaniowych. Jeśli Polacy decydują się na remont, wcześniej czy później pojawia się zapotrzebowanie na usługi stolarskie lub produkty z drewna.
W 2026 roku możemy obserwować pierwsze oznaki stopniowej stabilizacji rynku – rosnący popyt remontowy może poprawić portfel zamówień firm, ale kluczowe będzie utrzymanie płynności finansowej i kontrola kosztów.
Na horyzoncie pojawiło się jednak nowe zagrożenie, które bardzo negatywnie może wpłynąć na sytuację przedsiębiorstw z branży stolarskiej. Jest nim konflikt na Bliskim Wschodzie. Z jednej strony może przy jego przedłużeniu wywindować koszty nośników energii i produktów ropopochodnych bezpośredniowpływając na koszty.
Z drugiej strony wzrost niepewności i zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa gospodarstw domowych może negatywnie wpłynąć na nastroje konsumenckie i przesunąć wektor zainteresowania z inwestycji remontowych ku oszczędnościom, co w konsekwencji wyhamuje popyt na produkty branży – wskazuje dr hab. Waldemar Rogowski.
Czytaj także: Kto zyska na nowych regulacjach dla branży drzewnej i meblarskiej?
Zadłużenie branży meblarsko-stolarskiej – najważniejsze dane
● Łączne zaległości w sektorze produkcji wyrobów stolarskich i ciesielskich (PKD 1632Z) przekroczyły na koniec stycznia 2026 roku 155 mln zł, co oznacza wzrost o ponad 10 mln zł (7 proc. r/r), w branży jest ponad 820 zadłużonych firm;
● Zaległe zadłużenie producentów mebli (PKD 310) sięga już blisko 381 mln zł, po wzroście o prawie 45 mln zł (13,4 proc. r/r), przy jednoczesnym spadku liczby niesolidnych firm o 224 podmioty (do 2 674);
● 35 proc. Polaków planuje w 2026 roku wydatki na remont lub modernizację mieszkania, co może przełożyć się na większy popyt na usługi stolarskie i wyroby z drewna.
***
Badanie „Plany finansowe Polaków na 2026 rok” wykonane dla BIG InfoMonitor przez Keralla Research, badanie omnibusowe, ilościowe CATI wykonane wśród 1040 osób, grudzień 2025.