Mieszane reakcje rynków finansowych na nominację nowego szefa Fed

Mieszane reakcje rynków finansowych na nominację nowego szefa Fed
Fot. stock.adobe.com / doganmesut
Światowe rynki zareagowały na wskazanie Kevina Warsha przez Donalda Trumpa na nowego szefa Fed mieszanką ulgi i ostrożności, pisze Witold Gadomski.

Ulgi – bo po miesiącach spekulacji inwestorzy dostali wreszcie konkretną informację i przewidywalny życiorys. Nowym przewodniczącym Rezerwy Federalnej będzie były gubernator Fed (2006–2011), kojarzony raczej z twardszym podejściem do inflacji. Ostrożności – bo nominacja zapowiada możliwą zmianę akcentów w polityce pieniężnej i ponownie otwiera dyskusję o niezależności banku centralnego.

Kevin Warsh jest odbierany jako relatywnie dość „jastrzębi” wybór, dlatego dolar się umocnił. Jednocześnie amerykańskie indeksy akcji  lekko traciły, a rentowności obligacji rosły.

Część rynku uznała, że nowy szef Fed może prowadzić bardziej restrykcyjną politykę pieniężną (czyli mniej skłonną do taniego pieniądza i skupu obligacji przez bank centralny).

To oznacza mniejsze wsparcie dla rynku długu i większe ryzyko wahań stóp procentowych w przyszłości. W efekcie inwestorzy zaczęli oczekiwać wyższej premii za trzymanie obligacji długoterminowych.

Równolegle widoczny był odpływ od aktywów wrażliwych na realne stopy. np. metali szlachetnych, co jest interpretowane jako spadek obaw przed bardzo luźną polityką pieniężną.

Czytaj także: Prezydent USA: nie kazałem Warshowi, by obniżył stopy, ale on chce to zrobić

Jaka będzie polityka antyinflacyjna Fed?

Rynki spodziewają się po nominacji wiarygodnej polityki antyinflacyjnej i mniejszego upolitycznienia Fed. Część analityków wskazuje, że doświadczenie Warsha z okresu kryzysu finansowego oraz reputacja „jastrzębia” mogą uspokajać tych, którzy bali się nominacji kandydata gotowego spełniać żądania Białego Domu bez oglądania się na inflację.

Oczekuje się, że cięcia stóp będą kontrolowane. Reuters podkreśla, że inwestorzy próbują pogodzić jego dawną postawę jastrzębią  z nowszymi wypowiedziami, w których dopuszczał obniżki stóp zgodne z oczekiwaniami Trumpa.

Warsh będzie zapewne prowadził twardszą politykę odnoszącą się do bilansu Fed i nie dopuści do kolejnych cykli luzowania ilościowego (QE). Może to oznaczać  mniejszą skłonność do obniżania długoterminowych rentowności zakupami aktywów przez Fed, większą zmienność i potencjalnie wyższe koszty finansowania w długim terminie.

Czy zmieni się komunikacja Fed z rynkiem?

Istnieje jednak obawa, że komunikacja banku centralnego z rynkiem może stać się mniej przewidywalna i bardziej „nerwowa”. Kevin Warsh sugeruje, że dotychczasowe podejście Fed do analiz i prognoz było zbyt schematyczne.

Zapowiada też zmiany w sposobie, w jaki bank centralny analizuje dane i podejmuje decyzje. Dla rynków finansowych ma to znaczenie, ponieważ inwestorzy bardzo polegają na tzw. forward guidance, czyli „drogowskazach” wysyłanych przez bank centralny.

Jeśli Fed przestanie wysyłać spokojne i czytelne sygnały o swoich planach, rynki mogą stać się bardziej nerwowe, a każdy nowy raport gospodarczy będzie miał większą siłę oddziaływania na notowania.

W tle pozostaje polityka. Część senatorów sygnalizuje możliwość blokowania nominacji w związku ze śledztwem dotyczącym Jerome Powella, co może wydłużyć ścieżkę potwierdzenia i utrzymać niepewność co do terminu realnego przejęcia steru w maju 2026 roku.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: BANK.pl