Czy pieniądze na produkcję polskich filmów są prawidłowo wydawane?
"Daas", "Drogówka" a teraz "Psie Pole" w reżyserii i wg scenariusza Lecha Majewskiego - wielkie polskie kino pod lupą audytorów z Grupy Gumułka.
Na zlecenie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej specjaliści z katowickiej firmy konsultingowej sprawdzają, czy publiczne pieniądze na produkcję filmową są wydawane zgodnie z przeznaczeniem.
Akcja filmu „Psie Pole” toczy się w Katowicach. Ma w założeniach wypromować rodzinne miasto artysty. Bohaterami tego fabularyzowanego dokumentu są przeciętni mieszańcy Katowic. Dla uwiarygodnienia wymowy filmu zatrudniono do niego amatorów, niemających wcześniej żadnego doświadczenia aktorskiego.
Film powstaje przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF). Instytut od trzech lat zobowiązuje producentów, którzy korzystają z jego dotacji, do przeprowadzenia audytu swojej produkcji. Koszt audytu jest pokrywany z dotacji lub pożyczki PISF. Głównym celem takiego badania jest stwierdzenie prawidłowości rozliczenia dotacji otrzymanej przez producenta z PISF.
Z takiej dotacji w ostatnich latach korzystali producenci najgłośniejszych polskich filmów, m.in. „Czarnego czwartku”, „W ciemności” czy „Jesteś Bogiem”. Wszystkie te produkcje były następnie poddawane audytowi przez biegłych rewidentów. Do audytu produkcji filmowej upoważniony są wyłącznie firmy zrzeszone w Krajowej Izbie Biegłych Rewidentów i znajdujące się dodatkowo na specjalnej liście firm certyfikowanych przez PISF. Oprócz Grupy Gumułka znajduje się na niej jeszcze tylko 18 podmiotów.
Jak wyjaśnia Joanna Baran, biegły rewident w Grupie Gumułka, tego typu przeprowadzany jest w dwóch etapach: w okresie zdjęciowym między wykonaniem 50%-70% zdjęć do filmu oraz w okresie montażu i udźwiękowienia. – Audyt produkcji filmowej pod względem metodologicznym nie różni się od innych tego typu badań. Analizujemy przede dokumenty finansowo-księgowe związane z produkcją filmu. Sprawdzamy m. in. przepływy finansowe oraz wiarygodność informacji dotyczących stanu konta filmu w stosunku do przedstawionej dokumentacji – mówi Joanna Baran.
„Psie Pole” to kolejna produkcja filmowa audytowana przez ekspertów Grupy Gumułka. 2 lata temu przedmiotem badania były „Ostatnie amory Mateusza Kłosa” w reżyserii Artura Więcka, ?Polski film? w reżyserii Marka Najberta oraz „Daas” w reżyserii Adriana Panka. W zeszłym roku audytorzy Grupy Gumułka wzięli pod lupę „Drogówkę” w reż. Wojciecha Smarzowskiego – wielki przebój polskiego kina ostatnich lat.
Źródło: Grupa Gumułka