Inflacja niższa od prognoz. Euro nie podbija cen
Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny, inflacja w maju wyniosła 3,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Resortu gospodarki prognozował wzrost cen na poziomie 3,8 proc. Mimo prognoz niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej, podwyżki cen związane z organizacją Euro 2012, nie powinny przełożyć się na znaczący wzrost inflacji.
Ceny już przed turniejem wzrosły m.in. w branży hotelarskiej, gastronomicznej, spożywczej, a także niektórych usługach. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby wyższe ceny miały się utrzymać również po zakończeniu imprezy.
– Oczywiście, podwyżki cen w hotelach czy niektórych restauracjach mogą podbić bardzo nieznacznie inflację. Jednak to będzie łatwo wyczytać z danych, sprawdzić, w których kategoriach te podwyżki cen nastąpiły i w ten sposób spróbować oszacować ewentualny wpływ Euro 2012 na inflację – uważa Ignacy Morawski, główny ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.
Dlatego, w jego opinii, Rada Polityki Pieniężnej nie powinna zwracać uwagi na jednorazowe czynniki, jakim z pewnością jest piłkarski turniej. Decyzja o wysokości stóp procentowych powinna zapaść po zbadaniu, czy mamy do czynienia z tzw. uporczywością inflacji, czyli utrzymywaniem się wskaźnika przez długi czas na wysokim poziomie, czy też jest to tylko przejściowa zwyżka cen.
– W pierwszym przypadku należy podnosić stopy procentowe i zaostrzać politykę pieniężną. W drugim przypadku należy przeczekać wzrost inflacji i pozwolić jej samej się obniżyć – radzi Ignacy Morawski.
Na ostatnim czerwcowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. W maju główna stopa procentowa została podniesiona o 0,25 punktów bazowych i wynosi teraz 4,75 proc. W ubiegłym roku RPP czterokrotnie decydowała się na podwyżkę stóp procentowych.
Zobacz wypowiedź w wersji video: tutaj.
Ignacy Morawski
Główny Ekonomista
Polski Bank Przedsiębiorczości
Źródło: newseria.pl