Zagadkowy spadek cen złota

Zagadkowy spadek cen złota
Fot. stock.adobe.com / Lytvyniuk
W czasach konfliktów zbrojnych inwestorzy zwykle szukają bezpiecznych przystani dla swojego kapitału. W przeszłości do takich aktywów zaliczano m.in. dolara amerykańskiego, obligacje skarbowe czy złoto. Tym razem jednak wojna na Bliskim Wschodzie przyniosła zaskakujący efekt – wiele tradycyjnych „bezpiecznych” aktywów nie zachowuje się tak, jak oczekiwano. Szczególnie zaskakuje zachowanie złota, które zamiast rosnąć, wyraźnie traci na wartości.

Od końca lutego ’26 cena złota spadła o około 17%, co czyni je jednym z najsłabszych aktywów ostatnich miesięcy. To zaskakujące, ponieważ metal ten jest często postrzegany jako zabezpieczenie przed ryzykiem geopolitycznym.

Tymczasem nawet niektóre instrumenty bardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych, jak długoterminowe brytyjskie obligacje skarbowe, straciły w tym czasie mniej – około 11%.

Złoto – gorące aktywo na rynku finansowym

Zdaniem autora Bloomberga Johna Stepka, jednym z powodów spadku cen złota może być fakt, że w 2025 roku było ono jednym z najgorętszych aktywów na rynkach finansowych.

W ciągu roku jego cena wzrosła niemal o 50%. Złoto osiągnęło swój szczyt pod koniec stycznia 2026 roku, jeszcze przed wybuchem wojny z Iranem.

Wzrost był tak szybki, że wielu inwestorów zaczęło traktować je jako typową inwestycję opartą na rozpędzie rynku. Gdy nastroje się pogorszyły, część z nich zaczęła realizować zyski, co pogłębiło spadki.

Czytaj także: Dlaczego tanieje złoto?

Co i kto jeszcze wpływa na światowe ceny złota?

Na ceny złota wpływają również rosnące rentowności obligacji. Kruszec nie przynosi odsetek ani dywidend, a jego przechowywanie generuje koszty. Gdy realne stopy procentowe rosną, inwestorzy chętniej wybierają obligacje, które oferują realny dochód. W takiej sytuacji koszt utraconych korzyści z posiadania złota staje się wyraźnie wyższy.

Istotną rolę odgrywają także banki centralne. W ostatnich latach były one jednym z głównych motorów wzrostu cen złota. Po 2022 roku wiele państw zwiększało jego zakupy, traktując je jako alternatywę dla rezerw dolarowych i zabezpieczenie przed napięciami politycznymi.

Jednak w ostatnim czasie tempo zakupów wyraźnie spadło. Według Światowej Rady Złota w styczniu banki centralne kupiły netto zaledwie pięć ton kruszcu, podczas gdy średnia miesięczna w 2025 roku wynosiła około 27 ton.

Dodatkowo niektóre kraje mogą rozważać sprzedaż części rezerw. W czasie rosnących wydatków na energię czy obronność złoto może zostać wykorzystane jako źródło finansowania.

Mimo obecnej korekty John Stepek, podobnie jak wielu analityków uważa, że długoterminowa wycena fundamentalna złota nie zmieniła się znacząco. Wysoka inflacja, napięcia geopolityczne oraz rosnące zadłużenie państw nadal sprzyjają traktowaniu metali szlachetnych jako zabezpieczenia.

Obecne spadki mogą więc okazać się jedynie chwilową korektą w dłuższym trendzie wzrostowym.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: Portal Finansowy BANK.pl