Budżet Polski ogranicza potencjał obligacji
O sytuacji budżetowej oraz perspektywach dla polskich obligacji rozmawiamy z Dariuszem Laskiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. papierów dłużnych Union Investment TFI.
O sytuacji budżetowej oraz perspektywach dla polskich obligacji rozmawiamy z Dariuszem Laskiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. papierów dłużnych Union Investment TFI.
Jak powszechnie przewidywano, na październikowym posiedzeniu w sprawie polityki monetarnej Rezerwa Federalna (FED) utrzymała referencyjną stopę procentową bez zmian.
Czwartkowy poranek przynosi lekkie osłabienie franka w relacji do złotego i stabilizację notowań do euro. O tym na jakich poziomach szwajcarska waluta zakończy dzień zdecydują wyniki posiedzenia Narodowego Banku Szwajcarii (SNB).
Dzięki temu, że Europejski Bank Centralny nie wytoczył najcięższych dział, Bank Szwajcarii nie jest zobligowany aplikować nowych narzędzi, by nie dopuścić do umocnienia franka. Z ważnych wydarzeń na świecie nadal niepokojąco słabnie chiński juan, co może wzmaga obawy o kondycję Państwa Środka. W tych warunkach szanse na nastrojów dla surowców, aktywów emerging markets, czy w szczególności polskiej giełdy, obligacji i złotego są minimalne.
Zgodnie ze wcześniejszymi założeniami, czyli po ostatniej decyzji EBC, którą to Bank nie zwiększył kwoty programu skupu aktywów, Bank Szwajcarii mógł czuć się wyręczony.
Na rynku głównej pary walutowej środowa sesja przebiegała na korzyść euro. Od grudniowego posiedzenie EBC, które przyczyniło się do wydłużania pozycji we wspólnej walucie, kurs EURUSD notowany jest +/- 1 cent od poziomu 1,09 ostatnio jednak z widoczną tendencją do dalszego wzrostu.
Od kilku miesięcy eksperci rynku nieruchomości oraz deweloperzy stwierdzają zgodnie, że bieżący rok należy do bardzo dobrych. Coraz więcej osób decyduje się na własne „M”, w związku z czym odnotowywane są kolejne rekordy sprzedaży mieszkań. Obok pytań o przyczyny takiego stanu rzeczy, eksperci często zastanawiają się, kiedy sytuacja może się zmienić i co może załamać hossę.
Niezależnie od wahań nastrojów, polski rynek obligacji nie traci dynamiki. Przyczyny niedawnych przypadków niewypłacalności są wynikiem specyficznych, jednostkowych przypadłości emitentów. Systemowy charakter mają natomiast wydarzenia na amerykańskim rynku papierów korporacyjnych. Ich obserwacja powinna skłaniać do przemyśleń polskie firmy, które w dłuższej perspektywie mogą zetknąć się z podobnymi problemami.
Uzależnione od pieniędzy z banków centralnych rynki reagują wyprzedażą na złagodzenie polityki pieniężnej EBC i panicznie boją się podwyżki stóp procentowych w USA. Dochodzą obawy o gospodarkę Chin, gdzie niepokojąco słabnie waluta, co łącznie daje mieszankę skutecznie psującą nastroje i apetyt na ryzyko. Złoty jest w tym środowisku najsłabszy od 6 lat.
Złotemu wciąż nie udaje się nadrobić strat z ostatnich dni, pozostając słabszym w relacji do euro. Od grudniowego posiedzenia EBC kurs EURPLN notowany jest powyżej 4,30. Para USDPLN konsoliduje się zaś lekko poniżej 4,00. Pomimo luzowania polityki monetarnej w strefie euro walucie naszej ciążą obawy o kondycję gospodarki Chin, nie pomaga też nerwowa sytuacja na krajowej arenie politycznej oraz spadające ceny ropy naftowej uderzające w rynki EM.
W środowisku silnej przeceny na rynku surowców złoty i polska giełda nie mogły zachować się lepiej, niż utrzymać wartość z poprzedniego dnia. Wciąż brakuje impulsu, który zmieniłby nastawienie inwestorów do naszego rynku. Dziś ciąg dalszy stabilizacji cen. Z czasem popyt na złotego będzie się wzmagał.
Bieżący tydzień na rynku głównej pary walutowej rozpoczęliśmy dalszym, niewielkim osłabieniem euro wobec dolara. W ciągu dnia kurs EURUSD spadł poniżej 1,08 po tym jak w reakcji na rozczarowujący wynik posiedzenia EBC testował poziomy o ponad dwa centy wyższe. Na rynku przeważa jednak stabilizacja.
Kurs złota przerwał sześciotygodniową serię spadków i zakończył ostatnie dni na 2,5-proc. plusie. Jeszcze w trakcie tygodnia nic nie zapowiadało takiego finiszu. Do ogromnej, ponad 20-dolarowej aprecjacji doszło właściwie rzutem na taśmę. Uncja oscyluje obecnie w pobliżu 1090 dolarów.
Inwestorzy poszukujący wrażeń w ubiegłym tygodniu nie mogli czuć się rozczarowani. Czwartkowa decyzja EBC, która była pewnego rodzaju rozczarowaniem, doprowadziła do największego rajdu na EURUSD od około sześciu lat. Uczestnicy rynku spodziewali się znacznie bardziej gołębich decyzji banku centralnego, w tym głębszego cięcia stopy depozytowej i przede wszystkim zwiększenia miesięcznej wartości skupowanych aktywów. Tymczasem zdecydowano się „jedynie” na obniżenie stopy depozytowej o 10 punktów bazowych i wydłużenie programu QE o kolejne siedem miesięcy, tym samym rozczarowując znaczną część inwestorów i doprowadzając do rekordowego rajdu na EURUSD.
Zachowanie złotego na przestrzeni ostatnich dwóch sesji wskazuje na bliskość odwrócenia niekorzystnego trendu wyprzedaży polskiej waluty. Na rynku międzynarodowym euro utrzymało wyższą wartość po decyzji EBC. Odczyt danych z rynku pracy w USA przesądza, że w przyszłym tygodniu Fed podniesie stopy procentowe. Wzmagają się głosy, że będzie musiał zacieśniać szybciej, niż obecnie wycenia to rynek.
Poniedziałek na rynku eurodolara rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego tygodnia, po tym jak w piątek, w oczekiwaniu na publikację rządowego raportu z rynku pracy w USA kurs EURUSD konsolidował się blisko poziomu 1,09 do którego pchnęła go rozczarowująca rynek grudniowa decyzja EBC. Przedpołudniowe dane z Niemiec dot. zamówień w przemyśle, choć okazały się mocniejsze niż oczekiwał rynek (w październiku zamówienia wzrosły o 1,8% r/r podczas gdy rynek zakładał 1,2%) nie miały silniejszego przełożenia na notowania europejskiej waluty.
Najemca przez ostatnią dekadę płacił więcej za swoje lokum niż właściciel. Ten drugi spłacając ratę powinien też pozbyć się sporej części swojego długu, a przez 10 lat wartość posiadanej nieruchomości wyraźnie wzrosła. Efekt? Przeciętny właściciel z Warszawy ma dziś majątek niemal o 180 tys. zł wyższy niż najemca – wynika z szacunków Lion’s Bank. Gorzej byłoby, gdyby na zakup kredytobiorca zadłużył się w zagranicznej walucie.
Jak można się było spodziewać, Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych, uznając że ich obecny poziom jest adekwatny do warunków i potrzeb. Dane makroekonomiczne potwierdzają dobrą kondycję gospodarki, a obniżenie kosztu pieniądza nie wydaje się konieczne.
Rynek przestrzelił z oczekiwaniami wobec Mario Draghi i teraz musi za to odcierpieć. Nie będzie trwało to wiecznie, bo EBC nie ma tak dużej mocy sprawczej jak Fed, a teraz to on przejmuje pałeczkę. Od dzisiaj zaczynamy odliczanie do 16 grudnia, kiedy Federalny Komitet Operacji Otwartego Rynku FOMC ogłosi swoją decyzję w sprawie stóp. Po zawodzie, jaki zgotował inwestorom Draghi, powinni być bardziej ostrożni.
Po wczorajszej decyzji Europejskiego Banku Centralnego, który zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopę depozytową do poziomu -0,3% z -0,2%, ale nie rozszerzył wielkości skupu aktywów o zakładane przez rynek 10-15 mld euro, para EURUSD zwyżkowała o ponad 3%.