Donald Trump ogłosił decyzję ws. Iranu. Co z cenami ropy?
Notowania ropy naftowej w USA w środę rano wzrosły o 2,4 proc. To efekt decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie umowy nuklearnej z Iranem.
Notowania ropy naftowej w USA w środę rano wzrosły o 2,4 proc. To efekt decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie umowy nuklearnej z Iranem.
Można powiedzieć, że okres oczekiwania i zgadywania właśnie się zakończył: prezydent Trump zapowiedział w poniedziałek na Twitterze, że Biały Dom ogłosi we wtorek decyzję w sprawie porozumienia nuklearnego z Iranem. Ze względu na wypowiedź prezydenta w styczniu, że zamierza zakwestionować „najgorsze porozumienie w historii”, w wycenach ropy uwzględniono już premię za ryzyko geopolityczne/niefundamentalne.
Do soboty prezydent Trump ma zdecydować, czy Amerykanie nadal będą uczestniczyć w porozumieniu nuklearnym z Iranem. Jeżeli Biały Dom się z niego wycofa, to mogą nas czekać kolejne podwyżki cen na stacjach benzynowych – pisze Marcin Lipka, główny analityk Cinkciarz.pl.
Ostatnio wiele mówi się o eskalacji konfliktu handlowego pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami, a obydwie strony grożą wprowadzeniem ceł na rozmaite produkty i towary — od wieprzowiny po samoloty.
Przed referendum powszechnie twierdzono, że wyjście z UE zaszkodzi brytyjskiej gospodarce. Jest zbyt wcześnie na oszacowanie wpływu Brexitu, ponieważ nie znamy jeszcze szczegółów dotyczących nowych stosunków pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską. Jednak zmiany w zakresie inflacji, płac i kredytów, które obserwujemy przed Brexitem wskazują, że Zjednoczone Królestwo zapłaci wysoką cenę za przegłosowanie wyjścia z UE.
Firmy ze Stanów Zjednoczonych należą do czołówki zagranicznych inwestorów w Polsce. Szacuje się, że tworzą 220 tys. miejsc pracy, w których przeciętne wynagrodzenie jest wyższe niż średnia dla całej gospodarki. Polska jest największym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej pod względem amerykańskich inwestycji – wynika z raportu KPMG i Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.
Obroty handlowe Polski i Stanów Zjednoczonych powinny podwoić się w najbliższych latach, poinformował prezydent Andrzej Duda, otwierając Polsko-Amerykański Szczyt Gospodarczy 2018.
Złoty traci relatywną przewagę nad walutami EM. Wraca do wycen z początku miesiąca. Ruch rozpatrujemy w charakterze korekty. Spodziewamy się powrotu do silnego złotego wraz z ustąpieniem czynnika ryzyka związanego z nadmierną wyprzedażą obligacji USA i jutrzejszym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Rynki towarowe rozpoczęły 2018 r. mocnym akcentem, jednak wkrótce znalazły się pod silną presją, ponieważ coraz większe napięcia w handlu międzynarodowym zagroziły dalszym spowolnieniem i tak już hamującego tempa wzrostu gospodarczego. Zmniejszyły się również oczekiwania co do korzystnego dla surowców wzrostu inflacji – bieżące i przyszłe prognozy nie wykazują istotnego wzrostu presji na światowe ceny.
Rynki nie obawiają się już nadto eskalacji konfliktu w Syrii. Ostatnie, amerykańskie naloty są interpretowane jako jednorazowe.
Inflacja w USA w stabilnym pędzie. Fed podtrzymuje restrykcyjne nastawienie w sprawozdaniu z posiedzenia. Dolara to jednak nie wzmacnia. Sentyment dla amerykańskiej waluty jest wciąż niekorzystny. Złoty nie reaguje na gołębie komentarze prezesa NBP. Wsparciem napływ kapitału na rodzimy rynek obligacji.
Drugi kwartał 2018 r. rozpoczął się mocnym akcentem. Zmienność ponownie wzrosła powyżej 21% w związku z możliwą wojną handlową pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, a rynek na bieżąco przeszacowuje liczne aktywa. Podczas gdy ceny akcji spadają, rynek obligacji powoli budzi się z zimowego snu. Na razie wydaje się, że obligacje nie są w stanie odpowiednio zareagować, jednak w tym momencie należy zadać sobie pytanie, czy wyprzedaż na giełdach nie przełoży się wkrótce na obszar inwestycji o stałym dochodzie.
Wygląda na to, że inwestorzy przyzwyczaili się do handlowych gróźb prezydenta USA i nie traktują ich już z taką powagą jak wcześniej. Wczorajsze pogróżki Trumpa wywołała reakcję, jednak – podobnie jak poprzednio – rynki bardzo szybko zaczęły się uspokajać.
Nałożenie przez administrację prezydenta Trumpa ceł na wiele wyrobów importowanych z Chin ma być karą za nieuczciwe praktyki chińskich przedsiębiorców, w tym kradzież własności intelektualnej
Rozszerza się konflikt handlowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Obie strony w ostatnich godzinach licytują się zapowiedziami wprowadzenia ceł. Czy to jeszcze potyczka handlowa, czy już prawdziwa wojna?
W tym tygodniu poznaliśmy wyniki produkcji przemysłowej za luty. W Polsce rok do roku wzrosła ona o 7,4%. Rynek oczekiwał wzrostu rzędu 7,9%, ale nawet pomimo nieco słabszego wyniku, dane są pozytywne.
W czwartek świat obiegła wiadomość, że Stany Zjednoczone obejmą część importowanych z Chin towarów 25-procentową stawką celną. Podobnym ruchem, choć w mniejszej skali, ripostował Pekin. Mimo silnie negatywnej reakcji większości rynków wynik potyczki finalnie może być korzystny dla dwóch stron.
Nowe amerykańskie cła na import z Chin. Skromna odpowiedź Pekinu. Wyłączenia dla krajów UE w taryfach na stal i aluminium. Kolejne sygnały hamowania w Europie. Dymisja McMastera. Silna przecena indeksów akcji. Waluty stabilne. Złoty zyskuje.
Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego mogła identyfikować wysyłających i odbierających bitcoiny oraz zbierać dane z ich komputerów. Po wycieku takiej informacji może zachwiać się dominująca pozycja bitcoina na rynku kryptowalut.
Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) postanowił podnieść poziom głównej stopy procentowej do 1,5-1,75% z 1,25-1,5%, poinformował Fed po posiedzeniu. Decyzja ta jest zgodna z oczekiwaniami rynku.