Rynki czekają na nowe bodźce
Poniedziałkowa sesja walutowa rozpoczęła się niewielkim umocnieniem złotego. W oczekiwaniu na publikację ostatecznych wyników dla marcowej inflacji kurs EURPLN zszedł poniżej 4,27.
Poniedziałkowa sesja walutowa rozpoczęła się niewielkim umocnieniem złotego. W oczekiwaniu na publikację ostatecznych wyników dla marcowej inflacji kurs EURPLN zszedł poniżej 4,27.
Po piątkowych, niewielkich zmianach notowań widocznych zarówno na rynku eurodolara, jak i eurozłotego dzisiaj od rana kurs EURUSD notowany jest w okolicach 1,145 zaś EURPLN nadal znajduje się lekko poniżej 4,30. Pod koniec zeszłego tygodnia niskiej zmienności sprzyjał pozbawiony istotnych publikacji i wydarzeń kalendarz makroekonomiczny.
Trwający w polskiej gospodarce okres deflacji jest najdłuższy od około 60 lat. To jednak nie jest dostateczny argument dla Rady Polityki Pieniężnej, który sprawiłby, że poziom stóp procentowych w Polsce zostałby obniżony. Kolejny miesiąc z rzędu wszystkie stopy procentowe w Polsce zostały utrzymane na niezmienionym poziomie i tym samym NBP jest jednym z nielicznych banków centralnych, który nie zmienił polityki pieniężnej w trakcie ostatniego roku.
Euro nic nie robi sobie z publikacji minutes Fed, w których ujawnia się polaryzacja stanowisk w kwestii kolejnych podwyżek stóp procentowych. EUR/USD kieruje się na północ przygotowując test górnego ograniczenia średnioterminowej konsolidacji (1,15-1,16). Dziś raport z marcowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego – powód do wzmożonej zmienności rynku walutowego.
W środę, w oczekiwaniu na zakończenie posiedzenia RPP złoty początkowo umacniał się, a kurs EURPLN chwilowo zszedł nawet do 4,25. Zmiana nie była jednak istotna, biorąc pod uwagę, że na przestrzeni ostatnich sesji para utrzymywała notowania w okolicach 4,22-4,27. Pod koniec sesji europejskiej PLN ponownie znalazł się pod presją spadkową zmierzając ku 4,28.
Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
Wtorkowa sesja walutowa przyniosła niewielkie osłabienie euro do dolara. Tuż po otwarciu handlu kurs EURUSD spadł w okolice 1,133. Negatywny wpływ na notowania wspólnej waluty miała publikacja danych o zamówieniach w przemyśle w Niemczech. Zamiast oczekiwanego wzrostu o 0,2% m/m w lutym odnotowano spadek i to aż o 1,2% głównie z powodu osłabienia popytu z zagranicy, w szczególności z krajów strefy euro przy jednocześnie wysokim popycie wewnętrznym.
Po wstrzymaniu ustawy o przewalutowaniu kredytów walutowych wydawać by się mogło, że nie będzie w najbliższym czasie dobrych wiadomości dla frankowiczów. Ostatnia wypowiedź szefa SNB pokazuje jednak, że interesy tej grupy są zbieżne z polityką Szwajcarskiego Narodowego Banku. Pierwsza ofiara “Panama Papers”.
Rynki ponownie obawiają się o światową koniunkturę. W obszarach objętych najbardziej ambitną polityką monetarnego łagodzenia doniesienia z gospodarek nie nastrajają optymistycznie. W Stanach Zjednoczonych dane są nadal zmienne, co podtrzymuje wysokie prawdopodobieństwo recesji w horyzoncie 1-2 lat.
Wtorkowe przedpołudnie upływa pod znakiem nieznacznego osłabienia złotego w relacji do głównych walut, co koreluje z zachowaniem innych walut regionu, spadkiem notowań EUR/USD oraz obserwowanym na świecie pogorszeniem klimatu inwestycyjnego.
Inwestorzy powoli wracają do dolara. Powodem ruchu są słabsze dane z Europy. Dzisiaj rusza dwudniowe posiedzenie RPP. Zysk netto polskich banków w pierwszych miesiącach 2016 roku gwałtownie w dół.
Agencja ratingowa Moody’s podała dzisiaj przed południem, że utrzymujący się polityczny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego może negatywnie zaważyć na ocenie ratingu. Jego rewizja ma zostać przeprowadzona 13 maja, choć teoretycznie może mieć miejsce wcześniej, lub później. Złoty nie zareagował zbytnio na te informacje, chociaż wydaje się, że nie należy przechodzić wokół tej kwestii obojętnie.
Obserwowane w poniedziałkowy poranek pogorszenie nastrojów na rynkach akcji i rynku surowcowym nie przekłada się na notowania złotego. Wręcz przeciwnie. Rano zyskuje on na wartości, korygując osłabienie z piątku.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień nie powinien przynieść przełomowych informacji i wydarzeń. Mimo to, na rynkach finansowych może nie zabraknąć emocji. Na pierwszym planie wciąż pozostawać będą kwestie związane z polityką pieniężną. Rada Polityki Pieniężnej raczej stóp nie zmieni, ale pogłębiająca się deflacja i dalsze umacnianie się złotego może skłonić część jej przedstawicieli do myślenia o ich obniżeniu.
Choć sytuacja finansowa polskich gospodarstw domowych systematycznie się poprawia, jednak deflacja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Malejące bezrobocie i rosnące wynagrodzenia pracowników przyczyniają się natomiast do zwiększenia akcji kredytowej dla gospodarstw domowych – to najważniejsze wnioski, płynące z analiz przeprowadzonych przez Radę Polityki Pieniężnej. Korelacje pomiędzy sytuacją makroekonomiczną naszego kraju a finansowaniem bankowym ukazane zostały w najnowszej edycji „Raportu o inflacji”.
Na rynkach finansowych ostatnie dwa tygodnie bogate były w wydarzenia i publikacje makroekonomiczne wspierające złotego. Gołębie posiedzenia EBC i Fed wraz z raportami gospodarczymi wskazującymi, iż polska gospodarka radzi sobie nie najgorzej pozwoliły naszej walucie umocnić się w stosunku do euro do blisko 4,255 i w relacji do dolara do około 3,765.
Złoty i waluty regionu CEE: Tym razem outsiderem regionu stał się rumuński lej, któremu zaszkodziły obawy związane z perspektywami gospodarczo-fiskalnymi w kontekście zaplanowanych na ten rok podwójnych wyborów, a także ostatnich działań parlamentu, który przyjął kontrowersyjną ustawę związaną z kredytami hipotecznymi. Wcześniej, bo w poniedziałek MFW przestrzegł rząd, że ten nie będzie w stanie zrealizować założonego celu ograniczenia deficytu w relacji do PKB do 2,8 proc.
Członek Rady Polityki Pieniężnej
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach piątkowe zamknięcia przy 1,116 USD za euro i 4,29 PLN za euro. Po czwartkowym EBC dzień później decyzję o stopach procentowych podejmowała RPP. Zgodnie z oczekiwaniami Rada pozostawiła stopy na dotychczasowym poziomie, choć jeszcze kilka miesięcy temu ekonomiści właśnie na marzec (lub kwiecień) typowali ponowne ich cięcie.
Informacja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniach 10-11 marca 2016 r.
Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
stopa referencyjna 1,50%;
stopa lombardowa 2,50%;
stopa depozytowa 0,50%;
stopa redyskonta weksli 1,75%.