Walutowy rollercoaster
Grzegorz Rutkowski, Dealer Produktów Walutowych Citi Handlowy, podsumowuje ostatnie wydarzenia na rynku walutowym. Ekspert zastanawia się jak rynek będzie się zachowywał w perspektywie kolejnych tygodni.
Grzegorz Rutkowski, Dealer Produktów Walutowych Citi Handlowy, podsumowuje ostatnie wydarzenia na rynku walutowym. Ekspert zastanawia się jak rynek będzie się zachowywał w perspektywie kolejnych tygodni.
Polski złoty w minionym tygodniu zachowywał się w miarę stabilnie, w silniejszym umocnieniu nie pomogło polskiej walucie pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Przypomnijmy, że podczas środowego posiedzenia RPP został utrzymany poziom wszystkich stóp procentowych. Jednak zgodnie ze słowami prezesa NBP obniżka podczas marcowego posiedzenia jawi się jako niemalże pewna.
Dramatyczna przecena hrywny pozostaje bez wpływu na złotego, który zachowuje się stabilnie. Po danych z rynku pracy w USA będzie podobne. Wzrost wartości wspólnej waluty na rynku międzynarodowym przełoży się na lekkie wzrosty EUR/PLN i dalsze spadki USD/PLN.
W czwartek od pierwszych godzin handlu rynek eurodolara starał się odzyskiwać równowagę, po tym jak dzień wcześniej obiegła go wiadomość o odcięciu Grecji od taniego finansowania (zaprzestaniu uznawania długu rządu Grecji, jako zabezpieczenia). Wspólna waluta stabilizowała się więc w okolicach środowych dołków, choć z wyraźną tendencją do odreagowania.
Dziś ok. 11.00 Komisja Europejska opublikuje prognozy makroekonomiczne. Poza tym, brak ważnych wydarzeń i publikacji makroekonomicznych. W centrum uwagi inwestorów może znajdować się problem Grecji.
Notowania pary EURUSD stabilizują się w rejonie 1,1370 po wczorajszym silnym tąpnięciu spowodowanym notką EBC.
Środa przyniosła dynamiczną korektę trzydniowej hossy na rynku ropy. Nerwowa reakcja Wall Street nie pozostawia wątpliwości, że inwestorzy się z tego nie ucieszyli. W spadku indeksów swój udział miała też szefowa Fed z Cleveland, oznajmiając że jej zdaniem stopy procentowe powinny wzrosnąć już w pierwszej połowie roku. Jeśli do tego dodamy wieczorną niespodziewaną informację o wstrzymaniu zasilania greckich banków przez EBC, trudno spodziewać się pomyślnego dla byków początku handlu.
Dziś poznamy rezultat dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem ankietowanych przez agencje Reuters oraz Bloomberg ekonomistów stopy powinny pozostać na niezmienionym poziomie.
Wydarzeniem środy w Polsce jest kończące się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Zmiana stóp nie jest oczekiwana, ale ważne będą wskazówki co do przyszłości. Na świecie zaś zostanie opublikowana seria ważnych danych makro, co też pośrednio będzie miało wpływ na złotego.
W środę, 4 lutego, poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje zmniejszenia stopy referencyjnej NBP, obecnie na poziomie 2%, o nieco ponad 0,5 pp. Presja rynkowa na RPP, aby zmniejszyć te stopy będzie prawdopodobnie narastać – uważa główny ekonomista Business Centre Club prof. Stanisław Gomułka.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Pierwszy tydzień lutego przyniesie sporo ważnych informacji i wydarzeń. Z naszego punktu widzenia istotne znaczenie będą mieć decyzje Rady Polityki Pieniężnej, które poznamy w środę. Oczekiwanie na kolejną obniżkę stóp procentowych jest powszechne, natomiast nie ma pewności co do terminu takiego posunięcia.
Wzrost gospodarczy, rozwój nowych technologii oraz sytuacja na Wschodzie Europy mają największe znaczenie dla Polski. Do takich wniosków doszli goście spotkania przybliżającego zagadnienia poruszane na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Debata została zorganizowana przez ośrodek dialogu i analiz THINKTANK oraz Europejskie Forum Nowych Idei (EFNI).
Inwestorzy amerykańscy nareszcie dołączają do europejskich i odważniej wchodzą na rynek. Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła solidne wzrosty i to mimo tego, że wyniki spółek raczej wyjątkowo rozczarowują. Jednak wytłumaczenie w większości przypadków jest podobne – mocny dolar. Wczoraj właśnie w ten sposób tłumaczył się Google, a po początkowej przecenie akcji spółki, szybko zaczęły one zyskiwać na konferencji CEO.
Czwartek 29 stycznia 2015 roku na rynku walutowym przyniósł stabilne notowania eurodolara (pozostawał w okolicach 1,13) oraz umocnienie złotego wobec euro (z ok. 4,24 do ok. 4,20). Wyjątkowo słabe dane inflacyjne z Niemiec (Inflacja HICP -0,5% wobec oczekiwań na poziomie -0,20% oraz 0,1% w grudniu) nie wpłynęły negatywnie na kurs EUR/USD. Podobnie lepsze od oczekiwań dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych z USA (265 tys. wobec oczekiwań na poziomie 300tys. oraz 308 tys. w zeszłym tygodniu) nie pomagały dolarowi. Po silnych ruchach dyskontujących w ostatnich tygodniach spowodowanych większą od oczekiwań skalą ekspansji ilościowej EBC, uwolnieniu kursu EUR/CHF przez SNB rynek eurodolara zaczyna się powoli stabilizować.
Po kilku latach zwłoki, EBC jako ostatni z dużych banków centralnych uruchamia program luzowania ilościowego. W ten sposób chce doprowadzić do wzrostu inflacji oraz pobudzić wzrost gospodarczy w europejskiej gospodarce. Bank będzie skupował z rynku obligacje o wartości 60 mld euro miesięcznie. Cały program potrwa aż do września 2016 r. Całkowita kwota stymulacji ma więc sięgnąć ponad 1 bln euro i ok. 10% PKB strefy euro, co stawia go na równi ze skupami w USA. Co więcej, Prezes Europejskiego Banku Centralnego pozostawił furtkę do dalszego luzowania, jeżeli nie udałoby się osiągnąć założonych celów.
O 16.00 poznamy wstępne dane o inflacji w Niemczech za styczeń (konsensus: -0,2 proc.). Na razie jednak dane inflacyjne nie powinny mieć wielkiego wpływu na kursy, ponieważ wiadomo, że i tak EBC będzie prowadził pokaźny program skupu aktywów.
Wypowiedź dla aleBank.pl: Jakub Borowski – Główny Ekonomista, Credit Agricole Bank Polska
O możliwych skutkach luzowania ilościowego ze strony EBC dla rynków akcji, spółkach z indeksu DAX i zwycięstwie SYRIZY w Grecji rozmawiamy z Ryszardem Rusakiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. akcji Union Investment TFI.
Wprowadzenie kolejnego instrumentu niestandardowej polityki monetarnej (tym razem w formie QE) przez EBC stało się faktem. Jednak nie to wywołało nerwową reakcję rynku i spadki na eurodolarze. Skala skupu obligacji okazała się większa niż zakładano (60 mld EUR/m-c zamiast 50 mld), co wywołało deprecjację wspólnej waluty europejskiej i masowy wykup akcji. W piątek główna para walutowa zanurkowała do poziomu 1,1130 USD/EUR (czyli na 12-letnie minima). Spadki na euro przyniosły jednak ulgę polskim importerom rozliczającym się w tej walucie. W piątek obserwowaliśmy obniżenie się wykresu pary EURPLN poniżej 4,20 PLN/EUR.
Już drugi tydzień z rzędu notowania metali szlachetnych przebiegały pod dyktando decyzji banków centralnych. Po szumie związanym z odejściem szwajcarskiej waluty od sztywnego kursu wobec euro, tym razem na interwencję monetarną zdecydował się Europejski Bank Centralny.