Dzień bez Długów, pandemia COVID-19 i święta: jak kontrolować domowe finanse?
z okazji przypadającego we wtorek Dnia bez Długów, zachęca do oszczędzania i rozważnych wydatków przedświątecznych.
z okazji przypadającego we wtorek Dnia bez Długów, zachęca do oszczędzania i rozważnych wydatków przedświątecznych.
W czasie kryzysu gospodarczego, wywołanego pandemią mamy sporo problemów na głowie, ale właśnie dlatego może to być najlepszy moment, by przeanalizować kondycję swoich finansów. Szczególnie, że w trakcie lockdownu, choć mniej wydajemy, wielu z nas doświadcza spadku dochodów. A żeby trafić do rejestru dłużników wystarczy jedynie 200 zł zaległości. Jak wynika z ostatnich danych BIG InfoMonitor i BIK, z kwotą poniżej 501 zł nie radzi sobie aż 204 tys. osób. Przy okazji przypadającego 17 listopada Ogólnopolskiego Dnia bez Długów podpowiadamy, jak podchodzić do finansów, by nie mieć długów przez cały rok.
Zaległości w spłacie pożyczki czy kredytu ‒ to nie koniec świata. Warto świadomie podejść do takiej sytuacji i zaplanować wyjście z niej. Najlepszym rozwiązaniem jest szczera i otwarta komunikacja z pożyczkodawcą oraz szukanie oszczędności w domowym budżecie – radzą eksperci platformy Kapitalni.org. A 17 listopada to Dzień bez Długów.
W czasie drugiego i trzeciego kwartału zaległości konsumentów z tytułu nieopłaconych rachunków i rat kredytowych, podniosły się o niemal 3,5 mld zł do 83,2 mld zł. Wzrost był o prawie 800 mln zł wyższy niż w analogicznym okresie minionego roku. Jednocześnie liczba niesolidnych dłużników spadła o 12 tys. osób do blisko 2 mln 822 tys. – wynika z Raportu InfoDług powstałego na bazie danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz BIK. Częściowo jest to rezultat większej dyscypliny finansowej, jaką narzucili sobie Polacy w okresie koronakryzysu, ale także efekt wykorzystania na dużą skalę wakacji kredytowych.
Prawie 10 mln zł po stronie firm i ponad 162 mln zł w przypadku osób prywatnych – tyle wyniosły na koniec września zaległości czynszowe wpisane do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Pandemia przyspieszyła przyrost długów, przez sześć miesięcy przybyło ich 28 mln zł wobec 3,5 mln zł w tym samym okresie zeszłego roku. Jak wynika z badań zrealizowanych podczas pierwszej fali COVID-19, czynsze znalazły się w pierwszej trójce najczęściej opóźnianych rachunków. Do przełożenia płatności za mieszkanie z obawy o utratę płynności finansowej przyznał się co ósmy respondent.
Jak pokazało badanie Europejskiego Banku Centralnego, banki wycofują się z udzielania kredytów przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym. Ankieta EBC dotycząca kredytów bankowych (BLS) jest skierowana do wyższych urzędników bankowych.
Wraz ze wzrostem liczby zachorowań w ostatnich tygodniach rząd wprowadza kolejne obostrzenia w działalności przedsiębiorców. Tym razem restrykcje, wstępnie przez dwa tygodnie, dotykają m.in. branżę gastronomiczną, która krótko cieszyła się większą swobodą prowadzenia biznesu. Nie pozostanie to bez wpływu na i tak nienajlepszą kondycję jej finansów. Zadłużenie restauratorów systematycznie rośnie, w pierwszy lockdown weszli z 647 mln zł zaległości, teraz mają o ponad 48 mln zł więcej – wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i BIK.
Z powodu pandemii wiele osób wchodzących w dorosłość znów znalazło się na garnuszku rodziców, a marzenia o wyrwaniu się w świat musiało odłożyć na później. Choć ucierpiała nauka i życie towarzyskie, badania i dane pokazują, że zyskały relacje rodzinne, a także portfele. Z baz BIG InfoMonitor oraz BIK wynika, że 18-24-latkowie to jedyna grupa wiekowa, która w czasach koronawirusa zmniejszyła zaległości z tytułu nieopłaconych rachunków, kredytów i pożyczek. Ale i tak ma ich 1,19 mld zł.
Ubezpieczyciele mają do odzyskania prawie 225 mln zł. Długi klientów są ogromne, ale i tak w tym roku stopniały. Polacy z obawy przed COVID-19 i problemami z dostępem do służby zdrowia przypomnieli sobie o dodatkowych ubezpieczeniach i o samych ubezpieczycielach. Najwyraźniej zaczęli też przykładać większą wagę do terminowego opłacania wszelkiego rodzaju składek, choć oczywiście nie wszyscy. Co 12. osoba przyznaje, że woli nie zapłacić za polisę niż stracić płynność finansową – wynika z badania dla BIG InfoMonitor. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor z powodu zaległości wobec firm ubezpieczeniowych znajduje się ponad 96 tys. podmiotów, średnio winni są 2342 zł.
W I kwartale tego roku ogłoszono 2 054 upadłości konsumenckie, II kwartał zamknął się podobną liczbą, a tylko w ciągu lipca i sierpnia przybyło w naszym kraju 2 675 „bankrutów”. Za te mało optymistyczne statystyki w dużej mierze odpowiada kryzys wywołany pandemią COVID-19.
Od 1 stycznia do 31 sierpnia 2020 r. 36 amerykańskich firm wydobywczych, głównie działających w sektorze łupkowym ogłosiło upadłość. Ich dług przekracza 50 mld USD. Firma konsultingowa Rystad Energy spodziewa się, że jeśli ceny ropy będą nadal kształtować się na poziomie około 40 dolarów za baryłkę, kolejnych 150 amerykańskich firm wydobywczych zbankrutuje do końca 2022 roku.
Barometr Obsługi Zobowiązań ZPF i IRG SGH w III kwartale wzrósł do 103 pkt. po spadku w poprzednim kwartale – wynika z najnowszego badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych i Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH. Nadal dominują respondenci, którzy regulują bez problemów swoje bieżące zobowiązania jednak widoczna jest generalna tendencja spadkowa w tym zakresie.
Jedna trzecia mikro-, małych i średnich firm deklaruje, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy odbiorcom ich towarów i usług zdarzało się opóźniać płatności przez ponad 60 dni. Mimo przedłużającej się pandemii, w trzecim kwartale przedsiębiorstw z problemami w rozliczeniach nieznacznie ubyło – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Najbardziej poprawiły sytuację handel i usługi, pogorszyło się natomiast w budownictwie.
Im więcej rząd wydaje na wsparcie płynności przedsiębiorstw, kosztem rosnącego długu, tym mniejsza skłonność prywatnych firm do dokonywania nowych inwestycji, pisze Witold Gadomski odnosząc się do ostatnich danych o poziomie inwestycji prywatnych w gospodarce.
We wszystkich krajach rozwiniętych, a także w części krajów zaliczanych do emerging markets podjęte zostały działania, mające na celu osłanianie gospodarki zamkniętej przez kilka miesięcy z powodu pandemii. Pomagają one utrzymać płynność i ograniczają rozmiar bankructwa, ale zwiększają dług publiczny, zwłaszcza, że część interwencji okaże się nieskuteczna i wydane pieniądze będą zmarnowane.
Zdalna praca, zdalne kontakty, a gdyby nie telefony i internet również zdalne życie. Dawno tak nie docenialiśmy rozmów telefonicznych jak w czasie lockdownu. Czy w związku z tym firmy telekomunikacyjne mogą być pewne, że klienci zapłacą każdy rachunek? Wręcz przeciwnie – do opóźniania płatności różnego rodzaju zobowiązań uciekło się w czasie pandemii 27 proc. osób, a najwięcej z nich przełożyło na później faktury za telefon.
Argentyna osiągnęła wstępne porozumienie ze swoimi największymi wierzycielami w sprawie warunków restrukturyzacji obligacji o nominalnej wartości 65 mld dolarów.
Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, zaległości sektora w ciągu kwietnia i maja wzrosły o ponad 23 mln zł (3,6 proc.), do 671 mln zł, najszybciej długów przybywało firmom cateringowym i mobilnym punktom sprzedaży posiłków (o 10 proc.).
Blokada gospodarki, którą wywołał koronawirus, wpłynęła na portfele Polaków. Nieopłacone rachunki i raty kredytów, mimo możliwości skorzystania z wakacji kredytowych, wzrosły w ciągu kwietnia i maja o ponad 1,2 mld zł. Wprawdzie to znacznie mniej niż w pierwszych miesiącach tego roku, ale dwukrotnie więcej niż przed rokiem w całym drugim kwartale. Od marca do końca maja przybyło 30,5 tys. nowych niesolidnych dłużników, wzrost widoczny jest we wszystkich województwach i we wszystkich grupach wiekowych. W największym stopniu – na Podkarpaciu i w Małopolsce oraz w grupie osób po 64. roku życia. Na koniec maja zaległości miało 2 864 080 osób.
Upadłość konsumencka to jedno z ciekawszych narzędzi prawnych umożliwiających wyjście z zadłużenia i zakończenie pętli narastających długów wobec wierzycieli. Pozostanie bankrutem w świetle prawa może okazać się korzystne ‒ ocenia Kinga Hanna Stachowiak, Wspólnik Zarządzający w Kancelarii Prawnej Skarbiec.