Barometr EFL: aż 86 proc. MŚP nie planuje inwestycji w I kw. 2021 r.
Pierwszy w 2021 roku pomiar Barometru EFL wskazuje na wciąż pesymistyczne, lecz stabilne, nastroje wśród przedstawicieli sektora MŚP.
Pierwszy w 2021 roku pomiar Barometru EFL wskazuje na wciąż pesymistyczne, lecz stabilne, nastroje wśród przedstawicieli sektora MŚP.
Subindeks Barometru EFL na IV kwartał br. dla HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wskazuje, że już we wrześniu br. wielu przedstawicieli tego sektora spodziewało się ograniczeń związanych z pandemią. Wartość wskaźnika wyniosła 42,6 pkt. (spadek o 13,1 pkt. w porównaniu do III kwartału br.) i była najniższa wśród 6 badanych sektorów.
Mikro-, małe i średnie firmy w Polsce zaczynają odczuwać drugą falę koronawirusa na własnej skórze. Piąta edycja Barometru COVID-19, zrealizowana przez EFL pod koniec września br., pokazuje, że właściwie nie ma już przedsiębiorców, którzy wierzą, że koniunktura w ich branży powróci jeszcze w tym roku (tylko 1,7 proc. wskazań). Zdecydowana większość zapytanych – 53 proc. – uważa, że nastąpi to w ciągu 2‒3 lat, a 20 proc. w ogóle nie liczy na rekonwalescencję branży. Tak pesymistycznych prognoz przedstawiciele MŚP nie wysuwali od początku pandemii w Polsce.
Barometr EFL na IV kwartał tego roku pokazuje, że nastroje wśród mikro-, małych i średnich firm w Polsce uspokoiły się. Poziom 48,5 pkt. jest tylko o 1,7 pkt. niższy niż w III kwartale br. i o 1,2 pkt. niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, ale zdecydowanie wyższy niż w II kwartale tuż po wybuchu pandemii (32,5 pkt.). Przedstawiciele EFL zwracają jednak uwagę, że „druga fala” epidemii może pokrzyżować plany przedsiębiorców, którzy odbudowują swoje biznesy po pierwszym „uderzeniu” koronawirusa. Kwarantanny rodzin i pracowników, zamknięcia szkół, a w ostateczności lockdownu, wiele polskich MŚP może nie przetrwać.
Subindeks Barometru EFL na III kwartał br. dla sektora HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wyniósł 55,7 pkt. W porównaniu do pomiaru na II kwartał (koniec marca br.) wartość wskaźnika wzrosła niemal dwukrotnie – o 27,1 pkt. Co więcej, HoReCa ocenia swoją najbliższą przyszłość najlepiej od ponad roku – ostatnio lepszy wynik został odnotowany w II kwartale 2019 roku.
Najnowszy Barometr COVID-19, zrealizowany przez EFL na przełomie czerwca i lipca br., pokazuje bardziej realistyczne nastawienie przedstawicieli polskiego sektora MŚP do przyszłości niż jeszcze miesiąc temu.
Koronawirus nie oszczędził polskich przedsiębiorców – wielu z nich mierzy się ze spadkami przychodów czy opóźnieniami w płatnościach od kontrahentów lub klientów. Są jednak firmy, które mimo trudnej sytuacji i niepewnej przyszłości, nie zwalniają tempa i nie rezygnują ze swoich planów, także tych inwestycyjnych.
Pod koniec maja br., czyli po prawie trzech miesiącach od wybuchu epidemii koronawirusa w Polsce, widać zdecydowanie więcej optymizmu w sektorze MŚP niż jeszcze miesiąc wcześniej. Na szybką rekonwalescencję branży, jeszcze w tym roku, liczy 18 proc. firm, podczas gdy w kwietniu ten odsetek był ponad dwa razy niższy (8,5 proc.).
Z trzeciej edycji badania Barometr COVID-19 realizowanego przez EFL wynika, że polski sektor mikro, małych i średnich firm powoli wraca do normalności. Na koniec maja 2020 r. główny wskaźnik wyniósł 47,1 pkt. i znacząco odbił w porównaniu do poziomu z marca (32,5 pkt.) i kwietnia (40,8 pkt.). Co więcej, jest tylko o 2,8 pkt. niższy niż w pomiarze sprzed pandemii zrealizowanym w styczniu br.
Subindeks Barometru EFL na II kwartał br. dla sektora HoReCa (hotele, restauracje, firmy cateringowe) wyniósł 28,6 pkt., tj. o 24,9 pkt. mniej niż kwartał wcześniej, podał Europejski Fundusz Leasingowy (EFL). Zdecydowana większość restauratorów i hotelarzy (81%) obawia się mniejszej liczby klientów, a 82,5% przedstawicieli HoReCa wskazuje na większe trudności w regulowaniu codziennych zobowiązań.
Początek 2020 roku dla budownictwa i handlu może oznaczać przyspieszenie – branżowy subindeks dla tych branż w I kwartale wzrósł w porównaniu do ostatniego kwartału 2019 roku odpowiednio do 57,1 pkt. (+2 pkt.) i 52 pkt. (+5 pkt.).
W I kwartale 2020 subindeks Barometru EFL dla mikroprzedsiębiorców już po raz trzeci spadł, co pogłębiło rekordowo niski poziom w tej grupie.
Pierwszy w 2020 roku pomiar Barometru EFL wskazuje, że wciąż utrzymują się pesymistyczne nastroje wśród przedstawicieli sektora MŚP. Główny indeks, już po raz trzeci w historii pomiarów (od początku roku 2015), osiągnął wartość niższą niż 50 pkt. (49,9 pkt.), o 0,2 pkt. więcej niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Taki wynik oznacza, że warunki do rozwoju firm w Polsce pozostają niekorzystne.
Subindeks „Barometru EFL” dla mikrofirm w IV kwartale br. wyniósł tylko 46,7 pkt. i był niższy o 3,1 pkt. w porównaniu do poprzedniego kwartału.
Barometr EFL na IV kwartał br. wskazuje, że mikro-, małe i średnie firmy kończą 2019 rok z najsłabszymi nastrojami w tym roku. Co więcej, główny indeks osiągnął najniższą wartość w historii pomiarów (od początku roku 2015) – tylko 49,7 pkt.
Z Barometru EFL wynika, że grupa mikro-, małych i średnich firm, które obawiają się pogorszenia swojej sytuacji z powodu braku pracowników, jest co kwartał coraz liczniejsza.
W III kwartale br. nastroje przedsiębiorców w poszczególnych branżach są zróżnicowane. Podczas gdy w poprzednim kwartale we wszystkich branżach odnotowano wzrost, tym razem nastąpił on jedynie w przypadku budownictwa i produkcji.
Subindeks „Barometru EFL” dla mikrofirm na III kwartał br. wyniósł tylko 49,8 pkt. i był niższy aż o 5,8 pkt. w porównaniu do II kwartału. Jest to już trzeci w ciągu 12 miesięcy pomiar, gdy wynik dla tej grupy przedsiębiorstw osiąga wartość poniżej progu OR[1], który oznacza niekorzystne warunki do rozwoju działalności.
Po wyraźnej poprawie nastrojów MŚP w ubiegłym kwartale, optymizm sektora się pogorszył. W III kwartale br. Barometr EFL, wskaźnik monitorujący nastroje w mikro-, małych i średnich firmach, osiągnął wartość 52,2 pkt. (-2,3 pkt. kw./kw.) i jest to najsłabszy wynik dla III kwartału od 2015 roku. Wszystko za sprawą pesymistycznych prognoz dotyczących inwestycji – ich wzrost planuje tylko 21 proc. przedsiębiorców.
Wprowadzona w 2018 roku podzielona płatność podatku VAT spędza sen z powiek części sektora MŚP. Z Barometru EFL wynika, że w opinii 9 proc. przedsiębiorców ten czynnik może pogorszyć kondycję ich firmy. Eksperci EFL zwracają uwagę, że split payment ma dwie strony medalu. Z perspektywy makroekonomicznej zwiększa szanse na skuteczne wyeliminowanie z obrotu nieuczciwych podatników. Niestety, w skali mikro, takie rozwiązanie niesie ze sobą bezpośredni i zauważalny koszt dla przedsiębiorcy.