Spore oczekiwania wobec EBC
Dla złotego, wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie stanowiła istotnego impulsu i ostatnie godziny upłynęły pod znakiem stabilizacji kursu. Zgodnie z oczekiwaniami referencyjna stopa procentowa została pozostawiona na poziomie 4,75 proc. a względnie wczesna godzina ogłoszenia decyzji (11:35) pokazuje jednomyślność członków Rady.
Na konferencji po decyzji prezes NBP Marek Belka stwierdził, że ostatnie dane makroekonomiczne wskazują na silne symptomy spowolnienia gospodarczego i teraz bardziej obawia się on o tempo ożywienia w kraju, a mniej o inflację niż jeszcze dwa miesiące temu. Zaznaczył jednak, że nie oznacza to od razu zmiany nastawienia RPP, które pozostaje jastrzębie. Dodał, że gdyby zaczął się realizować czarny scenariusz dla gospodarki, wówczas Rada będzie mniej skłonna do podwyżek stóp procentowych, ale nadal pozostaje w przeświadczeniu, że sprowadzenie inflacji do celu wymaga utrzymania realnych stóp procentowych.
Słowa prezesa Belki są w pewnym sensie wsparciem dla złotego, gdyż przekreślają wczesne obniżki stóp procentowych. Choć perspektywy dla inflacji uległy poprawie, dla wsparcia polskiej waluty Rada będzie się starać wypierać oczekiwania łagodzenia polityki pieniężnej. Jednak z punktu widzenia sytuacji ekonomicznej, dalsze pogłębianie się kryzysu w strefie euro będzie miało negatywne przełożenie na sytuację w kraju, na co ostatecznie Rada nie może pozostać obojętna i prawdopodobnie jeszcze przed końcem roku zdecyduje się na obniżkę o 25 pb.
Tak długo nie będzie trzeba czekać na ruch ze strony Europejskiego Banku Centralnego, który w opinii większości obserwatorów obniży benchmarkową stopę procentową o 25 pb. z już i tak rekordowego 1 proc., aby pobudzać słabnąca gospodarkę. Jednak ważniejsze od decyzji w sprawie stóp procentowych jest, czy bank centralny podejmie dodatkowe działania stymulujące, które zwiększyłyby zaufanie do europejskiego sektora finansowego. Sama decyzja o obniżce stopy referencyjnej to za mało, aby zmienić obraz rynku, wszak mało która firma odważy się zaciągnąć kredyt, jeśli perspektywy dla gospodarki nie ulegną poprawie. EBC może obniżyć do zera stopę depozytową, aby zniechęcić banki komercyjne do przetrzymywania gotówki na rachunkach w banku centralnym i skierowania kapitału do wzmocnienia akcji kredytowej, jednak szanse na taki rozwój wypadków pozostaje małe. Od wielu miesięcy zerowe stopy procentowe utrzymywane są w Szwajcarii, co jednak nie powstrzymuje napływu kapitału inwestycyjnego do genewskich banków, tym samym zmuszając Narodowy Bank Szwajcarii do sztucznej obrony kursu franka.
EBC może także wznowić program skupu obligacji na rynku wtórnym w ramach programu SMP albo zapowiedzieć trzecią rundę tanich pożyczek płynnościowych dla banków (LTRO). Jeśli jedno z tych dwóch rozwiązań znajdzie się w dzisiejszym komunikacie po posiedzeniu, rynki zareagują pozytywnie (silniejsze euro, wzrost apetytu na ryzykowne aktywa, m.in. złotego), przynajmniej w krótkim okresie, gdyż w szerszym kontekście nic to nie zmienia. Skup obligacji nie wpłynie na poprawę zaufania do rządowego długu, a bardziej stanie się okazją dla części inwestorów do pozbycia się niechcianych obligacji po przystępnej, sztucznie zawyżonej przez EBC cenie. Trzecia runda LTRO powinna mieć trwalszy efekt, ale po dwóch poprzednich rundach banki otrzymały ponad 1 bilion euro kapitału, a pomimo tego hiszpański sektor bankowy nie uniknie dokapitalizowania. Szanse na zapowiedź któregoś z rozwiązań wydają się niskie, a nawet jeśli wystąpią, to na kilka miesięcy oddalą zagrożenie załamania finansowego w Europie, jednak nie wyeliminują go w całości. Aby zapewnić trwała stabilizację w strefie euro konieczne są zmiany systemowe po części zasygnalizowane na zeszłotygodniowym szczycie UE. Nim to jednak nastąpi, jeszcze przez pewien czas niepewność będzie dominowała na rynkach finansowych.
Decyzja ECB zostanie opublikowana o 13:45, natomiast konferencja prasowa prezesa banku Mario Draghiego rozpocznie się o 14:30. Wcześniej o 13:00 decyzję podejmuje Bank Anglii, który powinien pozostawić stopę procentową na poziomie 0,5 proc., ale oczekuje się, że bank zdecyduje się na rozszerzenie programu luzowania ilościowego o 50 mld funtów do 375 mld funtów w odpowiedzi na pogorszenie aktywności gospodarczej w Wielkiej Brytanii. Z danych makroekonomicznych uwagę zwraca raport o zamówieniach przemysłowych z Niemiec (12:00), tygodniowy raport o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych USA (14:00) oraz odczyt indeks ISM dla sektora usługowego USA (16:00).
Konrad Białas
Dom Maklerski AFS