Słaby ADP wystraszył inwestorów

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

pko.bp.01.400x268Raport ADP wystraszył inwestorów. W obawie przed możliwymi słabymi wynikami marcowego NFP dolar zaczął słabnąć w relacji do euro. Złoty śmiało idzie do przodu, testując już na EURPLN wsparcie na 4,05

Środowy handel na rynku głównej party walutowej nie zmienił technicznego jej obrazu. Kurs EURUSD praktycznie przez cały dzień utrzymywał się powyżej wsparcia na 1,072. Europejskie dane PMI aktywności przemysłu za marzec, choć okazały się wyższe od szacunków wstępnych praktycznie zostały zignorowane przez rynek.Niemniej warto podkreślić, że ostateczne odczyty danych z Francji i z Niemczech oraz solidne dane z Włoch i Hiszpanii są kolejnymi oznakami postępującego ożywienie w sektorze przemysłowym w strefie euro.

Dane popołudniowe z USA (w tym słabszy od oczekiwanego wydźwięk raportu ADP) zadziałały na korzyść wspólnej waluty, wznosząc kurs EURUSD lekko ponad opór na 1,08. Zamiast oczekiwanych 225 tys. gospodarka amerykańska wykreowała w marcu o 36 tys. mniej nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym. Choć patrząc statystycznie korelacja raportów ADP i NFP nie jest duża, słabsza figura zaniepokoiła inwestorów wypatrujących piątkowych danych rządowych z rynku pracy. Jak widać na wykresie obok, przez ostatnie trzy miesiące NFP jednak podążało w tym samym kierunku co ADP.

 

W kraju złoty coraz bardziej zbliża się do psychologicznego poziomu 4,00 wobec euro po tym jak od momentu, gdy prezes EBC M. Draghi zapowiedział uruchomienie programu QE, notowania eurozłotego powoli, lecz systematycznie spadają. W środę kurs EURPLN testował już poziom 4,05.

Środowa publikacja wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu, choć nie sprostała rynkowym oczekiwaniom (na poziomie 54,85 pkt), to i tak potwierdziła dobrą kondycję tego sektora naszej gospodarki. Dane wskazują, że w marcu dynamika produkcji przemysłowej powinna zwiększyć się w porównaniu z odnotowanym w lutym poziomem 4,9% r/r. Jak pokazał PMI przyspieszyła też inflacja kosztowa osiągając w marcu najwyższy poziomo od 17 miesięcy, dzięki m.in. wyższym cenom importu wynikającym z wyższego kursu dolara. Nadal rośnie też dynamika nowych zamówień, wydłużając obecny okres wzrostu do pięciu miesięcy. Statystycznie pierwsze trzy miesiące tego roku dały drugi najlepszy wynik polskiego PMI przemysłu od ponad czterech lat (średnia w miesiącu na poziomie 55 pkt).

Wsparciem dla naszej waluty okazały się też publikowane wczoraj wczesnym rankiem dane z Chin. Lepszy od oczekiwanych okazał się zarówno indeks Markit PMI (wzrost do 49,6 pkt), jaki rządowy PMI (wzrost do 50,1 pkt).

Raporty dały więc nadzieję, że wdrożone programy stymulacyjne (w tym dwa cięcia stóp procentowych w ostatnich sześciu miesiącach) w końcu zaczęły wzmacniać fabryki w drugiej pod względem wielkości gospodarce świata.

Przed złotym rysuje się zatem dobra perspektywa. W naszej ocenie deklaracja zakończenia cyklu obniżek stóp przez RPP wraz z prowadzonym programem ilościowego luzowania monetarnego przez EBC i duże prawdopodobieństwo wyjścia poza czerwiec momentu rozpoczęcia normalizacji polityki monetarnej Fed będą nadal wywierały silnie pozytywny wpływ na złotego. Jak jednak zaznaczyliśmy w naszym najnowszym kwartalniku spowalniające Chiny oraz niejasna sytuacja geopolityczna na wschodniej Ukrainie mogą hamować potencjalnie możliwą aprecjację złotego wobec euro.

Jednak dopóki Fed wyraźniej nie zasygnalizuje woli rychłego podwyższania stóp procentowych trend aprecjacji złotego będzie kontynuowany. Oczekujemy, że w 2q15 (ok. kwietnia-maja) dojdzie do testu wspomnianego już wsparcia na poziomie 4,00 na eurozłotym. W czerwcu zaś spodziewany przez nas jastrzębi wydźwięk komunikatu Fed do zakończonym posiedzeniu decyzyjnym ponownie wykreuje na rynku trend łagodnej aprecjacji pary eurozłoty.

150402.pko.rynek.walutowy.01.500x150402.pko.rynek.walutowy.02.550x150402.pko.rynek.walutowy.03.550x

Joanna Bachert