Refleksje inwestora: Sic transit gloria mundi czyli co się stało z zieloną wyspą

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

kf.2013.k4.foto.005.250xWiększość obserwatorów życia gospodarczego, w tym inwestorów, jest coraz bardziej zaniepokojona możliwymi negatywnymi scenariuszami rozwoju makroekonomicznego w Polsce.

Zbiegniew R. Wierzbicki

Co jest największym powodem zaniepokojenia inwestorów? Najbardziej obawiają się tego, co może zrobić państwo, a także, co powinno zrobić, lecz zaniechało. Oznacza to, że obawia się ryzyka egzogenicznego. Widać to na przykładzie każdego rynku i każdego kraju, a więc również Polski.

Co dzisiaj między Bugiem i Odrą najbardziej irytuje inwestorów i czego się obawiają? Konsekwencji makroekonomicznych braku reformy systemu finansów publicznych i związanego z tym tempa przyrostu długu publicznego. Czego jeszcze? Ryzyka związanego z nieposkromionym apetytem fiskalnym rządu oraz ryzyka niestabilnych regulacji podatkowych. Jakie są objawy choroby?

Ucieczka pracobiorców i pracodawców

W ciągu kilku lat z Polski wyjechało ponad 2,5 mln osób w wieku produkcyjnym – dla społeczeństwa na dziś i na jutro emigracja wywołuje skutek podobny jak eksplozja bomby atomowej nad Warszawą. Emigracja i ujemny przyrost naturalny wyludniają kraj i podcinają podstawy rozwoju, niewspółmiernie zwiększają obciążenia podatkowe i socjalne dla tych rodzin, które zostają. Nastąpiła więc destabilizacja i zagrożenie wielowymiarowe podstaw bytu polskich rodzin, społeczności lokalnych i społeczeństwa jako całości.

Nie jest przypadkiem, że od lat na liście 100 najbogatszych ludzi w Polsce rośnie odsetek tych, co płacą podatki głównie poza granicami kraju. Równolegle ucieczka firm średnich, małych, a nawet mikroprzedsiębiorstw, obejmuje coraz to nowe regiony kraju. Z tego się cieszą władze niemieckie, czeskie, słowackie, litewskie etc.

Nie znajdują zrozumienia u rządzących narastające od kilku lat apele związków przedsiębiorców wytykających Ministerstwu Finansów niemoralne praktyki i inicjatywy regulacyjne. Wobec tego rośnie też szara strefa, bo oprócz ucieczki poza granice coraz więcej ludzi uznaje za prawo moralne i za ekonomiczną konieczność realokację swojej działalności do szarej strefy.

Ekspansja szarej strefy i korupcji

Szara strefa w Polsce tworzy wartości oceniane w 2012 r. jako równowartość 23,8 proc. PKB – co wynika z badań prof. Friedricha Schneidera z Uniwersytetu w Linzu. W Czechach to 15,5 proc., na Słowacji – 15 proc, w Niemczech – ok. 13 proc., a w Austrii oraz Szwajcarii odpowiednio 7,5 oraz 7,1 proc. PKB. Dla większości ludzi i firm wejście w szarą strefę jest koniecznością i nie wynika z ich nieuczciwości. Są do tego zmuszani w efekcie narastającego w Polsce nadfiskalizmu, który doprowadza do tego, że coraz mniej obywateli i firm płaci coraz wyższe podatki.

Tak ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI