Pieniądz i nauka
Zmieniła się, na szczęście, świadomość przydatności społecznej odkryć lub wynalazków; nastąpiła też ewolucja społeczeństwa wobec autorytetu wiedzy. Innymi słowy, osoba dążąca za wszelką cenę do jej zdobycia w celu zrozumienia nieznanych dotąd zjawisk stała się naturalnym elementem współczesnej cywilizacji. Nie zmieniło się jednak to, że naukowiec musi mieć pieniądze na zorganizowanie swojej pracy – np. od prywatnego donatora, znanego również pod określeniem filantrop, w celu udowodnienia swoich szalonych tez. Współcześnie tę sytuację określamy prostym sformułowaniem finansowania nauki.
Systemy finansowania badań są, jak dotąd, różne, tak jak różnią się źródła pieniędzy na naukę. Przypomnijmy – w minionych wiekach przedsięwzięcie to było domeną Kościoła czy rządów monarchicznych. Punktem zwrotnym w podejściu do finansowania badań stała się II wojna światowa, podczas której państwa przyjęły na siebie obowiązek dostarczania pieniędzy na rozwój nauki związanej w tamtym okresie m.in. z wdrożeniem produkcji bomby atomowej.
Od tego czasu finansowanie badań na cele strategiczne stało się normą w Europie i USA. Ciekawe jest to, że Stany Zjednoczone przez cały ubiegły wiek uchodziły za systemowy wzór finansowania badań naukowych, chociaż nie brakuje przykładów wyjazdów amerykańskich uczonych do Europy w celu kontynuacji badań. Generalnie jednak, marzenie o wyjeździe do USA na studia lub prowadzeniu tam pracy badawczej było przez dekady co najmniej trudne do spełnienia. Dzisiaj ta sytuacja ulega zmienia.
Systemy i metody
Globalne wydatki na badania w 2024 r. osiągnęły kwotę ok. 2,87 bln USD mierzonej parytetem siły nabywczej (ppp). Ich udział w światowym PKB wyniósł ok. 1,92%. Blisko trzydzieści lat temu, w 1996 r., udział światowych nakładów na badania wynosił ok. 1,97% równych ok. 560÷575 mld USD (ppp).
Niekwestionowanym liderem w dziedzinie finansowania badań były i pozostają Stany Zjednoczone, których rząd oraz instytucje prywatne w 2024 r. przeznaczyły na ich prowadzenie ok. 3,45% PKB, czyli ok. 993 mld USD. Wydatki Chin wyniosły ok. 780,7 mld USD, co stanowiło 2,78% ich PKB i zapewniało im drugą pozycją w światowym rankingu wydatków badawczych. Trzecie miejsce w tym specyficznym rankingu przypadło Japonii, której nakłady na badania osiągnęły wartość ok. 184 mld USD równym 3,44% PKB (patrz wykr. 1).
Z danych OECD wynika, że obecnie zaledwie dziesięć państw realizuje 80% światowych wydatków na badania. Podejście do finansowania nauki jest w dużej mierze warunkowane, jak wspomniano, historycznie. Niemniej, niezależnie od finansowania tradycyjnego, współcześnie praktycznie we wszystkich państwach na ogół funkcjonują dwa typy organizacji finansujących nazywanych w skrócie RFO i RPO.
RFO (request for proposal) są podmiotami, które w imieniu rządu rozdzielają środki publiczne na planowane badania. Przyjęta definicja odnosi się zarówno do niezależnych agencji funkcjonujących na zasadach rynkowych, takie jak rady badawcze, ale też i do ministerstw oraz urzędów w ramach administracji publicznej. Większość z nich stosuje konkurencyjne metody finansowa nia projektów, ale w niektórych państwach tego typu instytucje, jak rady szkolnictwa wyższego, są również odpowiedzialne za dystrybucję adresowanych dotacji rządowych. RFO – mimo posiadanej autonomii – są zazwyczaj ściśle powiązane z ministerstwami odpowiedzialnymi za badania naukowe, ale też i innymi podmiotami stanowiącymi część administracji publicznej (departamenty ministerstw, komitety ministerialne itp.). W niektórych państwach RFO niezależne od rządu są istotą systemu finansowania oraz wykonania projektów. W innych, jak w Chinach, dają badaczom tylko trochę autonomii, co oznacza, że realizacja projektów musi przebiegać w zgodzie z politycznymi priorytetami rządu.
Główne zadania organizacji typu RPO, czyli organizacji wykonawczych (Research Performing Organizations or ‘Performers’), polegają na monitoringu i pomocy organizacyjnej w prowadzeniu badań. Określenie to odnosi się do różnego typu uczelni, w tym uniwersytetów i politechnik. Potoczna ocena ich metod zarządzania ś...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI