Loża komentatorów: Czy „Pakt na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej” spowoduje ożywienie działalności banków w Polsce?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

wisniewski.jacek.03.100xJacek Wiśniewski

główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska SA

Jestem zwolennikiem rynku i raczej mniejszego, niż większego udziału państwa w gospodarce. Z tego punktu widzenia, "Pakt na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej" ma kilka słabości. W szczególności chodzi o te konsekwencje, których nie widać na pierwszy rzut oka. Banki spółdzielcze zaproponowały objęcie gwarancjami Skarbu Państwa emitowanych przez nie obligacji. Nie ma z tym problemu, jeśli cena za udzielenie gwarancji będzie rynkowa, gdyż Skarb Państwa od dawna sprzedaje swoje gwarancje (i można je kupić już teraz bez zmian prawnych). Jeśli jednak cena miałaby być niższa niż rynkowa, to kto ma za to zapłacić? Przecież ewentualne straty będziemy pokrywali z naszych - podatników - kieszeni. Zgłoszony został postulat obejmowania przez Skarb Państwa dłużnych papierów emitowanych przez ten sektor (dokapitalizowanie). Aby kupić te papiery, Skarb Państwa albo musi wyciągnąć te pieniądze z innych części sektora finansowego, albo podnieść podatki, czyli wyciągnąć je z kieszeni podatników. Łącznie dla gospodarki zysk wątpliwy. Udzielać pożyczek podporządkowanych można przez BGK, na rynkowych warunkach, ale dlaczego miałoby w tym uczestniczyć NBP? I na koniec chciałbym zadać podchwytliwe pytanie: dlaczego Skarb Państwa, lub NBP, miałby się angażować w przedsięwzięcia, w które jak widać nie chce - lub nie może - zaangażować się kapitał prywatny? A może przedsiębiorstwa prywatne, jakim również są banki spółdzielcze, powinny kapitał najpierw pozyskać - na przykład przez giełdę?

 

Paweł Majtkowski

główny analityk FINAMO SA

„Pakt na Rzecz Rozwoju Akcji Kredytowej” to bardzo cenna inicjatywa, warto bowiem obecnie zachęcać banki do większego zaangażowania kredytowego, szczególnie w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Banki spółdzielcze są do tego szczególnie predestynowane, ponieważ dobrze znają potrzeby i możliwości małych przedsiębiorców. Jednak wprowadzając jakiekolwiek rozwiązania tego rodzaju, trzeba dbać, by nie doszło do naruszenia zasad wolnej konkurencji pomiędzy bankami. Szczególnie dotyczy to złagodzenia wymogów kapitałowych wobec BS, które mogłoby być niebezpieczne nie tylko dla nich samych, ale dla całego sektora finansowego. Dokapitalizowanie banków spółdzielczych, by zachęć je do zwiększenia akcji kredytowej, wydaje się ciekawym pomysłem. Uważam jednak, że musi to być dokonane bardzo ostrożnie, aby w ten sposób nie zachęcić ich do zbyt lekkomyślnego udzielania kredytów. Pamiętajmy także, że nie ma gwarancji, że pieniądze, którymi bank został dokapitalizowany, zostaną przeznaczone w każdym z nich właśnie na kredyty dla małych i średnich firm. Bank może je bowiem spożytkować na najbardziej dochodowe i mniej ryzykowne kredyty dla osób fizycznych, a to może rodzić uzasadnione obawy innych banków. Gdyby jednak taka operacja się udała, to możemy liczyć na zwiększenie dostępności kredytów bieżących i inwestycyjnych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Nie liczyłbym jednak na znaczący spadek ceny takiego kredytu, jednak dla wielu przedsiębiorców ważna jest sama możliwość uzyskania kredytu, nawet na obecnym poziomie bankowych marż. Sądzę, że pierwsze efekty będzie można zaobserwować po około sześciu miesiącach od momentu dokapitalizowania banków. Może się jednak okazać, że w obliczu coraz lepszych informacji o stanie naszej gospodarki część banków komercyjnych sama wcześniej zliberalizuje swoje zasady dostępu do kredytów.

 

Marek Rogalski

analityk DM BOŚ SA

Oczywiście warto kibicować temu programowi, gdyż każda próba może dać szanse wielu małym, niewielkim firmom. Duże podmioty rzadko są klientami banków spółdzielczych, więc nie spodziewałbym się jakiejś walki o klienta z bankami komercyjnymi. Jednak spółdzielcy z racji bardzo dobrej znajomości lokalnego rynku są w stanie stać się jednym z istotniejszych graczy w swoich rejonach, choć za cenę mniejszej dywersyfikacji ryzyka (...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI