EAA to sprawdzian cywilizacji

EAA to sprawdzian cywilizacji
Fot. Chor muang/stock.adobe.com
Wyznacznikiem cywilizacji nie są rakiety lecące w kosmos i internet bez granic. Jest nim to, jak państwo i jego instytucje potrafią zbudować gospodarkę dla wszystkich – nie tylko dla tych, którzy bez aplikacji już nie wyobrażają sobie życia, ale również dla najsłabszych – seniorów i osób z niepełnosprawnościami. Czy banki, pędząc za technologią i stając się cyfrową potęgą, pamiętają na co dzień, że są jednym z filarów zaopatrywania społeczeństwa w gotówkę i jedynym sektorem umożliwiającym operacje płatnicze? I wreszcie: czy Europejski Akt o Dostępności (EAA) to dla banków realny obowiązek, czy tylko dodatkowy akt do odhaczenia?

Agnieszka Domka-Rybka
Dziennikarka „Gazety Pomorskiej”, PPG

Całkiem niedawno zadzwoniła do mnie pani Krystyna, starsza pani 80+, klientka dużego polskiego banku. Udała się do oddziału na jednym z osiedli w Bydgoszczy. Poszła tam pierwszy raz od śmierci męża, wcześniej to zawsze on odbierał ich emerytury w gotówce. Z jej relacji wynikało, że pracownik banku odmówił wypłaty pieniędzy i zaproponował skorzystanie z bankomatu. – Bałam się prosić o wypłatę obcych ludzi, a sama dobrze nie widzę ekranu i mogłam popełnić błąd – mówiła Bydgoszczanka.

Pytanie: czy bank, tak po ludzku, zapewnił seniorce właściwy dostęp do jej pieniędzy, wysyłając do maszyny, a nawet sugerując, by ściągnęła sobie aplikację? Takie osoby jak pani Krystyna wciąż są jeszcze żywymi klientami, a dostęp do własnych pieniędzy nie powinien przecież zależeć od sprawności wzroku, palców czy jakości zasięgu.

Gotówka kosztuje więcej niż przelew, płatność kartą czy BLIK

Dawno minęły lata, gdy banki otwierały sporo placówek z okienkami, miały kasy pełne prawdziwej gotówki, drukowały tony papieru do każdej transakcji. Stawiały na kontakt z człowiekiem do tego stopnia, że klienci zaglądali kasjerkom w oczy. Obecnie mamy e-bankowość w pełnym biegu, a większość operacji da się dziś przeprowadzić w aplikacji. Nie jest też tajemnicą, że gotówka jest najdroższą formą pieniądza. Kasy, oddziały, bankomaty są zbyt kosztowne. Widać to w Excelu. Człowiekowi w okienku trzeba płacić coraz więcej, presja płacowa działa również w tym sektorze. A bankomat na prowincji się nie spina. Zresztą bankomaty znikają, bo coraz więcej takich urządzeń nie należy już od dawna do banków tylko do prywatnych operatorów. Banki nie mają obowiązku ich utrzymywać, bo to się im nie kalkuluje. I nie muszą również prowadzić kas. Prawo daje im wybór, a Europejski Akt o Dostępności (EAA) mówi o dostępności usług, nie o obowiązku fizycznej obecności. Z kolei nadzór finansowy patrzy przede na stabilność systemu, a nie na niewygodę ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Źródło: Miesięcznik Finansowy BANK