Korekcyjne osłabienie złotego
Złoty rozpoczął środowe notowania od korekcyjnego osłabienia do głównych walut. Publikowane po południu dane makroekonomiczne z Polski i USA zdecydują, czy będzie to całodzienna korekta.
Złoty rozpoczął środowe notowania od korekcyjnego osłabienia do głównych walut. Publikowane po południu dane makroekonomiczne z Polski i USA zdecydują, czy będzie to całodzienna korekta.
Euro (EUR) kontynuuje swój wzrost w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) po tym jak para osiągnęła poziom powyżej 1.37616. Wspólna waluta obecnie notowana jest powyżej miesięcznego maksimum w związku ze spadkiem wartości dolara.
Rano uwagę ekonomistów przyciągnęły wiadomości docierające z Japonii, gdzie decyzja o wydłużeniu niskooprocentowanych linii kredytowych przyczyniła się do znaczącego osłabienia japońskiej waluty. W efekcie kurs USD/JPY osiągnął wczoraj poziom 102.7300, natomiast indeks Nikkei wzrósł o 3.13%.
Dziś ważne dane z Polski. O 14.00 GUS poda odczyt produkcji przemysłowej i budowlanej za styczeń. Mediana prognoz dla przemysłu to 3,5 proc, moja prognoza: 4,5 proc., oparta m.in. na założeniu, że dużo niższy od prognoz wynik z grudnia był zjawiskiem przejściowym. Mediana prognoz dotyczących cen producentów wynosi -0,8 proc. rdr. O 14.30 ważne dane z rynku nieruchomości USA (budowa nowych domów i pozwolenia na budowę), o 20.00 zaś „minutki” Fedu. W nocy pojawi się przemysłowy PMI dla Chin.
Wtorkowa sesja przyniosła dalsze umocnienie euro wobec dolara pomimo rozczarowujących danych, jakie dotarły z Niemiec. Kurs EUR/USD już przed południem wyznaczył lokalny szczyt na 1,3735 nie wykorzystując szansy, jaką była przecena euro sprowadzająca notowania EUR/USD poniżej piątkowego szczytu.
Na rynku stopy procentowej wtorkowa sesja przyniosła lekkie umocnienie notowań. Przy braku impulsów w kraju popyt na obligacje wzmocniły informacje płynące ze strefy euro. Jak się bowiem okazało indeks ZEW w Niemczech wyniósł w lutym zaledwie 55,7 pkt wobec 61,7 pkt oczekiwanych przez rynek.
Pierwsza połowa dnia upłynęła pod znakiem realizacji zysków na rynku złotego. Po południu jednak ponownie zaczął on zyskiwać na wartości. To już kolejny dzień gdy polska waluta pozostaje silna, a próby jej osłabienia kończą się niepowodzeniem.
Główny indeks japońskiej giełdy, Nikkei 225, zyskał podczas dzisiejszej sesji 3,13%. Był to największy wzrost od sierpnia 2013.
Po ostatnich słabych raportach o zatrudnieniu w USA, inwestorzy byli ciekawi, co do powiedzenia w sprawie kondycji gospodarki ma nowa przewodnicząca FED. Odczyt sprawozdania był powiązany z półrocznym podsumowaniem polityki pieniężnej oraz stanu gospodarki. Niestety ze względu na ekstremalne warunki pogodowe, Janet Yellen miała do tej pory możliwość złożenia tylko częściowego raportu. Niemniej jednak inwestorzy są zadowoleni z tego, co usłyszeli do tej pory.
Euro (EUR) znalazło opór po wzroście wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) po tym jak para zatrzymała się na poziomie powyżej 1.37096.
Styczeń okazał się bardzo dobrym miesiącem dla budżetu, co częściowo wynika z czynników przejściowych, a częściowo z poprawy popytu wewnętrznego. Dochody podatkowe były w ubiegłym miesiącu o 12,8 proc. wyższe niż przed rokiem, a dochody z VAT aż o 24 proc. wyższe. Dzięki dość wysokiej dynamice dochodów podatkowych deficyt budżetowy po styczniu wyniósł tylko 2,6 mld zł, czyli 5,6 proc. planu na cały rok – znacznie lepiej niż po styczniu w poprzednich latach. To jest w pewnej mierze efekt czynników jednorazowych, wynikajacych ze zmian w stawkach podatków i zasadach rozliczania (np. ulgi budowlanej), które zwiększyły obroty w grudniu i wpływy w styczniu, ale widać w tym również efekty wyższej konsumpcji i inwestycji.
Po dwutygodniowym umocnieniu złotego, co pozwoliło mu z nawiązką odrobić styczniowe straty wywołane obawami o sytuację na rynkach wschodzących, rośnie prawdopodobieństwo korekcyjnego odbicia.
Bancassurance stanowi jeden z najistotniejszych kanałów dystrybucji ubezpieczeń. Jak wylicza Polska Izba Ubezpieczeń, w ciągu trzech kwartałów 2013 r. sprzedaż ubezpieczeń na życie w bankach stanowiła niemal 48 proc. całego rynku życiowego. Wzrost koniunktury gospodarczej, zamożność społeczeństwa i zmieniające się oczekiwania klientów wpływają na obecny kształt całego segmentu. Należy jednak podkreślić, że w szczególności zależy on od zmian zachodzących w relacjach pomiędzy bankiem a jego klientami.
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym przebiegała bardzo spokojnie, żeby nie powiedzieć nudno. Jeszcze przed otwarciem rynku w Europie kurs EUR/USD zaatakował opór na 1,372, a EUR/PLN testował w tym czasie wsparcie na 4,14. Jednak w kolejnych godzinach handlu brakowało już impulsów by wprowadzić rynek w jakikolwiek silniejszy ruch.
Początek tygodnia przyniósł nieznaczny spadek rentowności obligacji skarbowych w Polsce. W związku z faktem, że wspomniane zmiany były bardziej widoczne w przypadku instrumentów o krótszych terminach wykupu, to jednocześnie doszło do wystromienia się krzywej dochodowości.
Zakończone w styczniu roczne lokaty po uwzględnieniu podatku oraz inflacji dały zarobić średnio 2,97 proc. Zakładane obecnie depozyty mogą przynieść ok. 0,5 proc.
Dobra wiadomość dla posiadaczy złota – kurs w ciągu ostatnich pięciu dni notowań poszedł w górę o więcej niż cztery procent. I nie był to jedyny rekord – wartość rosła osiem sesji z rzędu, co zdarzyło się ostatnio w marcu 2009 roku.
Brak świętujących inwestorów z USA tradycyjnie zaowocował spadkiem zmienności i obrotów na rynku walutowym. Miejscami było wręcz nudno. Jutro będzie jednak już znacznie ciekawiej.
Jacek Świderski został prezesem zarządu Grupy Wirtualna Polska (GWP). Podmiot powstał z połączenia Grupy o2 z funduszem Innova Capital. Członkiem Rady Nadzorczej Grypy oraz współudziałowcem będzie Łukasz Wejchert – były prezes Onetu.
Kolejny dzień umocnienia złotego, mocniejsze w piątek były również polskie obligacje. Eurozłoty zszedł poniżej poziomu 4,15 zł i teraz pewnie dolną granicą, która będzie stanowiła psychologiczny test, będzie styczniowe minimum na poziomie tuż poniżej 4,14 zł.