Kluczowe znaczenie danych z amerykańskiego rynku pracy
Dobre informacje napływające w piątek zza Oceanu wywołały sporo zamieszania zarówno na rynku akcji, jak i walut.
Dobre informacje napływające w piątek zza Oceanu wywołały sporo zamieszania zarówno na rynku akcji, jak i walut.
Ubiegły tydzień stał pod znakiem banków centralnych i umocnienia dolara amerykańskiego. Mimo braku nowości ze strony Europejskiego Banku Centralnego, inwestorzy ponownie ruszyli do dynamicznej wyprzedaży euro, sprowadzając kurs EURUSD do poziomu 1,0822.
Zgromadzenie Wspólników Eficom Communications Sp. z o.o podjęło decyzję o zmianach w zarządzie spółki. Z zarządu odwołano dotychczasową Prezes Zarządu Spółki Annę Katarzynę Nietykszę. Do Zarządu powołano Sylwię Pietrucką i Macieja Wrotniaka.
Dziś brak istotnych danych makroekonomicznych. Pewną ograniczoną uwagę może przykuć publikacja indeksu nastrojów inwestorów Sentix w strefie euro o 10.30 (konsensus: 15).
Poniedziałek na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach zamknięcia ubiegłego tygodnia. W piątek dolar i złoty nadal zyskiwały na wartości. Kurs EURUSD spadł w okolice 1,082, zaś EURPLN otarł się o wsparcie na 4,11.
Piątek przyniósł nieprzyjemne zaskoczenie na europejskim i amerykańskim rynku długu. Inwestorzy uśpieni oczekiwaniem na zapowiedziane na poniedziałek uruchomienie przez EBC programu skupu obligacji „dzielnie znieśli” lepsze niż konsensus prognoz dane o produkcji przemysłowej w Niemczech (realizacja 0,9% r/r vs. -0,2% r/r oczekiwania).
Stwierdzenie, że polityka monetarna kraju zalicza się do popularnych zainteresowań obywateli byłoby raczej ryzykowne – o ile nie jesteśmy w obcej walucie zadłużeni, nie trudnimy się międzynarodową wymianą handlową, ani nie planujemy dalekiej przeprowadzki, mechanizm wymiany walut potrafi przemykać przez naszą codzienność dość dyskretnie.
Życie na własny rachunek oznacza duże wydatki. Jak trudno poradzić sobie finansowo ze startem w samodzielność wie aż zbyt wielu młodych Polaków. Często urządzenie się „na swoim”, nawet wynajmowanym, nie jest możliwe bez kredytów, choćby w formie zakupów na raty. Z czasem może okazać się, że zbyt liczne zobowiązania za nadto ciążą nad domowym budżetem. Jak relatywnie niedoświadczony konsument usług finansowych może poradzić sobie z taką sytuacją?
Jak podaje GUS, w ciągu III kw. 2014 r. do Islandii wyeksportowaliśmy o 70,2 proc., więcej towarów niż w analogicznym okresie w 2013 r., do Finlandii o 20,7 proc., do Szwecji o 10,5 proc. a do Danii o 2,4 proc. Spadki zanotowano tylko dla eksportu do Norwegii (-11 proc. r/r). Perspektywy dla polskich firm na rynkach skandynawskich są więcej niż dobre, m.in. ze względu na plany rozbudowy systemu transportu morskiego na Bałtyku.
Dłuższy czas oczekiwania na kredyt, wyższe koszty ubezpieczeń, ale lepsza polisa. Tak może wyglądać rzeczywistość kredytowa od 1 kwietnia po wejściu w życie Rekomendacji U, regulującej zasady oferowania ubezpieczeń wraz z kredytem bankowym.
Pierwszy piątek miesiąca jest najbardziej wyczekiwanym z piątków przez rynki, a to dlatego, że z reguły właśnie w ten dzień publikowane są dane z amerykańskiego rynku pracy. To właśnie one powodują powstaje zazwyczaj największej zmienności.
Euro coraz bardziej traci na wartości. W stosunku do dolara amerykańskiego jest najtańsze od 11 lat. Kurs eurodolara spadł poniżej poziomu 1,10. Dzisiaj o godzinie 8.00 za euro płacono 4,1401 złotego, a w południe 4,1229 złotego. Mimo drobnych wahań cen od kilku dni drożeje dolar amerykański.
Długo oczekiwana przez inwestorów konferencja ECB, na której ogłoszono szczegóły europejskiego programu luzowania ilościowego, przyczyniła się do dalszej wyprzedaży EUR. Wielu analityków podkreśla, że za taki stan rzeczy odpowiada obawa rynku o zakres realizacji QE, zakładający limit skupu obligacji – w tym obligacji z ujemną rentownością – na poziomie 60 mld EUR miesięcznie.
Złoty wczoraj się ustabilizował. Polskiej walucie pomaga twarda deklaracja Rady Polityki Pieniężnej o zatrzymaniu cyklu obniżek stóp procentowych, ale szkodzić mu może wyprzedaż niektórych walut rynków wschodzących. Średniookresowo ten pierwszy czynnik powinien przeważyć i widziałbym kurs euro po 4,1 zł w niedługiej perspektywie. Wzrost PKB wkrótce przyspieszy, a jednocześnie bank centralny gwarantuje utrzymanie stopy procentowej na poziomie wyraźnie wyższym niż w strefie euro.
W dzień po posiedzeniu RPP, zakończonym cięciem stóp o 50 pb i deklaracją zakończenia cyklu luzowania polityki monetarnej złoty przez pierwsze godziny czwartkowej sesji odreagowywał. Kurs EURPLN wzrósł do ok. 4,148 po tym jak chwilę po otwarciu handlu testował wsparcie na 4,1315.
Oczekiwanie na konferencję EBC sprzyjało w czwartek przed południem kontynuacji wzrostów rentowności niemieckich obligacji. Inwestorzy spodziewając się konkretnych informacji dotyczących momentu rozpoczęcia skupu aktywów sprzedawali niemieckie i kupowali obligacje francuskie, włoskie i hiszpańskie.
Dziś w centrum uwagi dane z rynku pracy USA o godz. 14.30. Konsensus dotyczący zatrudnienia wynosi 240 tys. a stopy bezrobocia 5,6 proc. Dane mogą mieć duży wpływ na rynek.
W piątek eurodolar kontynuuje zniżki, schodząc poniżej poziomu 1,10 i testując najniższe poziomy od ponad 11 lat. U źródeł spadków stoi startujący 9 marca europejski program QE. Skala przeceny EUR/USD może się jednak pogłębić, jeżeli publikowane dziś dane z amerykańskiego rynku pracy okażą się lepsze od prognoz. Dane te będą też głównym wydarzeniem dnia.
Rady Unii Metropolii Polskich powołała nowego prezesa Zarządu, którym został prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Sekretarzem Zarządu jest nadal prezydent Szczecina Piotr Krzystek, a skarbnikiem – skarbnik m.st. Warszawy Mirosław Czekaj.
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła wczoraj stopę referencyjną o 50 pkt bazowych do 1,50 proc. w skali rocznej, czym zaskoczyła ekspertów, którzy oczekiwali obniżki o 25 punktów bazowych. Niższe stopy oznaczają tańsze kredyty. Obniżka może więc zachęcić zarówno biznes jak i przeciętnego Polaka do większej aktywności. Natomiast dzisiaj Europejski Bank Centralny pozostawił główną stopę procentową na dotychczasowym poziomie 0,05%.