Odreagowanie
Wtorkowy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego do głównych walut, po jego wczorajszym wyraźnym umocnieniu. Złoty jeszcze może odzyskać dziś siły.
Wtorkowy poranek przynosi lekkie osłabienie złotego do głównych walut, po jego wczorajszym wyraźnym umocnieniu. Złoty jeszcze może odzyskać dziś siły.
Tak jak oczekiwaliśmy pierwszy dzień tygodnia upływał bez niespodzianek. Brak istotnych pozycji w kalendarzu wydarzeń i publikacji makroekonomicznych mogących wpłynąć na zmianę postawy inwestorów sprawił, że praktycznie od pierwszych godzin poniedziałkowej sesji euro/dolar dalej rósł wspierany zeszłotygodniowymi, gołębimi doniesieniami z USA.
W ubiegłym tygodniu plany reform, komentarze polityków i rewizje projekcji scenariuszy gospodarczych wpływały na rynki bardziej niż twarde dane z gospodarek, choć kilka z nich było wartych zanotowania. Euro i funt utrzymały zdobycze kursowe wobec amerykańskiego dolara.
Zaskakująco dobra kondycja polskiej gospodarki w trzecim kwartale nie idzie w parze z wynikami największych giełdowych firm, które odczuwają jeszcze skutki niedawnego spowolnienia. Zyski spółek wkrótce także powinny się poprawić.
Euro (EUR) od tygodnia kontynuuje swój wzrost wobec dolara amerykańskiego (USD), dotykając poziomu oporu 1.3500. Wspólna waluta znajduje się pod presją po lepszych danych dotyczących zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, które zostały opublikowane 8 listopada, ale ostatnie doniesienia pokazały zwolnienie gospodarki USA. W rezultacie, Fed może nie zdecydować się na ograniczenie tak szybko jak oczekiwano.
Zgodnie z przewidywaniami analityków, koniec tygodnia na światowych rynkach finansowych upłynął dosyć spokojnie. Podczas piątkowej sesji, w Europie opublikowano dane dotyczące dynamiki tamtejszej inflacji HIPC, która w październiku wyniosła -0.1% m/m oraz 0.7% r/r.
Czym dzisiaj żyje rynek kredytów konsumenckich? Najwięcej emocji budzą próby ucywilizowania rynku pożyczek pozabankowych. Do publicznej wiadomości co rusz podawane są informacje o kolejnej koncepcji zmian, o kolejnej propozycji jakiegoś organu państwa czy partii politycznych. Wszystko zmierza do tego, że Komisja Nadzoru Finansowego będzie mogła kontrolować wszystkie firmy, co do których istnieje podejrzenie, że gromadzą środki pieniężne należące do klientów.
Poniedziałek na rynku głównej pary walutowej rozpoczynamy w okolicach 1,35 USD i 4,18 PLN za euro, czyli na poziomach zamknięcia zeszłego tygodnia. Piątkowa sesja utwierdziła inwestorów w przekonaniu, że władze monetarne USA utrzymają w najbliższych miesiącach (w dotychczasowej formie) program stymulacji gospodarki, co dalej negatywnie oddziaływało na amerykańskiego dolara.
Poniedziałkowy poranek przynosi niewielkie zmiany na rynku walutowym. Złoty pozostaje blisko poziomów z piątku, czekając na nowe impulsy. Jeżeli się nie pojawią jest szansa na jego lekkie umocnienie.
Kredytowa machina nastawiona na klientów indywidualnych wciąż działa na wysokich obrotach, ale w firmach październik znów przyniósł kredytową posuchę – wynika z danych NBP.
Niska inflacja wciąż sprzyja amatorom oszczędzania na bankowych lokatach. Zakładane przed rokiem 12-miesięczne depozyty terminowe ponownie dały realnie zarobić ponad 3 proc.
Banki stają na głowie, aby zachęcić klientów do zakładania lokat. Pokazują więc klientom stawki nawet po 5-7 proc. w skali roku. Tak wysokie oprocentowanie dotyczy jednak tylko ostatniego miesiąca oszczędzania, a faktyczna atrakcyjność oferty jest znacznie niższa.
Zwiększenie ochrony klienta i zabezpieczenie jego interesów to obecnie niewątpliwie najwyższe priorytety zarówno dla ubezpieczycieli, jak i banków. Rosnące oczekiwania konsumentów, nieustanny postęp technologiczny, a przede wszystkim zmiana w podejściu do postrzegania instytucji finansowych skłaniają ubezpieczycieli i banki do wprowadzenia w życie oraz przestrzegania dobrych praktyk w bancassurance.
Kończący się tydzień miał trzy wydarzenia o których warto wspomnieć w jego podsumowaniu. Mianowicie przesłuchanie Janet Yellen przez Komisję Bankową Senatu USA, publikację wstępnych szacunków dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) dla dużej grupy państw Unii Europejskiej oraz raport Banku Anglii nt. inflacji.
W ciągu ostatnich tygodni ThyssenKrupp, jeden z czołowych niemieckich producentów stali, wykonał pierwszy krok ku restrukturyzacji swojej działalności. Celem jest przemiana w spółkę bardziej efektywną w zakresie wykorzystywanych technologii.
Czwartkowa sesja po obu stronach Oceanu została zdominowana przez wystąpienie Janet Yellen, która stanęła przed Komisją Bankową Senatu. „Nasz kraj przebył długą drogę wiodącą od mrocznych dni kryzysu finansowego, lecz musimy wciąż iść naprzód.
Euro (EUR) utrzymuje się około poziomu 1.3453 wobec dolara amerykańskiego tworząc formacje trójkąta symetrycznego. Para pozostaje w tym obszarze ponieważ Janet Yellen, nowa prezes Fed po Benie Bernanke, potwierdziła swoją wiarę w to, że dalsze złagodzenie jest konieczne, aby nastąpiła poprawa.
W czwartek uwaga rynków finansowych koncentrowała się na dwóch wydarzeniach: publikacji PKB za 3Q13 dla strefy euro i jej gospodarek oraz dla Polski i popołudniowym przesłuchaniu przed senacką komisją bankową nominowanej na nową szefową Fed, obecnej wiceprezes J.Yellen Jak pokazały publikacje Euroland nadal „choruje”, Polska zaś jest coraz „zdrowsza” i to bez inflacji.
Z dużej chmury mały deszcz – tak najkrócej można podsumować czwartkowe wystąpienie Janet Yellen na forum Komisji Bankowej Senatu USA. Rynki nie usłyszały nic o czym by wcześniej nie wiedziały.
Jeśli zarabiamy niewiele, nasza przyszła emerytura wypłacana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych też będzie niewielka. Problem ten, paradoksalnie, dotyka w dużej mierze przedsiębiorców, czyli grupę, która, co do zasady, wykazuje większą aktywność ekonomiczną.