Słabszy złoty czeka na dane
Złoty lekko traci na wartości. Handel jest dość ospały. Dopiero popołudniowe dane z polskiej gospodarki mogą wnieść nieco świeżości i zmienności na rynek walutowy.
Złoty lekko traci na wartości. Handel jest dość ospały. Dopiero popołudniowe dane z polskiej gospodarki mogą wnieść nieco świeżości i zmienności na rynek walutowy.
Czwartkowa sesja na rynku głównej pary walutowej przyniosła lekką korektę ostatnich wzrostów. Dominacja podaży sprowadziła kurs w okolice 1,375 USD. Ostatnie kilkanaście godzin handlu nie przyniosło natomiast znaczących zmian na rynku złotego. Para EUR/PLN nadal notowana jest w pobliżu poziomu 4,18.
Kończą się prace nad zmianami w systemie emerytalnym. Mimo zapewnień, że ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa emerytur i zniwelowanie skutków niekorzystnych tendencji demograficznych, żaden emeryt na tym nie skorzysta. Jak przyznają autorzy projektu, będą one co najwyżej neutralne z punktu widzenia wysokości przyszłych świadczeń. O ich podwyższenie musimy troszczyć się sami. Podpowiadamy, jak można się do tego zabrać.
Nazwa programu Mieszkanie dla Młodych jednoznacznie wskazuje, że jednym z najistotniejszych warunków otrzymania dofinansowania przez kredytobiorcę jest jego wiek. Dopłata do wkładu własnego przysługuje tylko tym osobom, które złożą odpowiedni wniosek najpóźniej do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 35 lat. Jednak to nie wszystko.
Euro (EUR) dotarło do swojego głównego poziomu oporu 1.3800 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Nowy tydzień zaczął się dla kabla bardzo dobrze. Para wybiła się górą z flagi (niebieskie linie), która w swoim technicznym znaczeniu przewidywała takie rozstrzygnięcie. Zgodnie z tym, inwestorzy powalczyli po wybiciu o nowe szczyty i swój cel osiągnęli. Nie udało im się jednak utrzymać powyżej 1,6435 (górna czerwona linia), co dało sygnał, że wybicie powyżej zeszłotygodniowych szczytów jest fałszywe.
W Europie środowa sesja rozpoczęła się od publikacji dynamiki niemieckiego wskaźnika cen konsumpcyjnych, która w listopadzie wzrosła o 0.2% m/m i 1.3% r/r.
Fala wyprzedaży akcji przetoczyła się w środę przez Wall Street. Dziś dotarła ona do Azji, a teraz zagraża europejskim giełdom. To efekt narastających obaw przed cięciem przez Fed wartości programu QE3.
Mija właśnie czwarta rocznica ujawnienia przez grecki rząd katastrofalnego stanu finansów państwa. Od tego czasu sytuacja zarówno w Grecji, jak i w pozostałych krajach południa Europy, najbardziej dotkniętych kryzysem, poprawiała się jedynie w niewielkim stopniu, mimo sięgającej setek miliardów euro międzynarodowej pomocy.
Za nami kolejna sesja pozbawiona publikacji istotnych danych makroekonomicznych i nic nowego niewnosząca do obrazu rynku głównej pary walutowej. Poranne doniesienia z Niemiec dot. inflacji okazały się zgodne z oczekiwaniami, co nie znalazło przełożenia na notowania wspólnej waluty. Indeks HICP wyniósł w listopadzie 0,2% m/m i 1,3% r/r. W rezultacie przez większą część dnia kurs EUR/USD oscylował w okolicy lokalnego maksimum z wyraźną tendencją do dalszego wzrost.
Zbliża się koniec kolejnego, raczej udanego dla inwestorów roku na warszawskim parkiecie. Jednak za nami „mikołajki” i inwestorzy chyba pogodzili się już z myślą, że w tym roku nie będzie tak oczekiwanego przez wszystkich rajdu św. Mikołaja. Moim zdaniem mało prawdopodobny jest scenariusz z 2012 r., kiedy to grudzień był jednym z najlepszych miesięcy dla inwestorów. Po gorącym okresie publikacji wyników spółek za trzeci kwartał, na GPW zapanowała świąteczna atmosfera i wyczuwalne jest oczekiwanie no kolejny rok.
Fundusze sektorowe niosą ze sobą większe ryzyko, ale najczęściej nic specjalnego z tego nie wynika. Porównując ich osiągnięcia z giełdowymi indeksami czy wynikami zwykłych funduszy, można się przekonać, że większość z nich wypada gorzej.
Euro (EUR) szósty dzień z rzędu kontynuuje swój rajd po osiągnięciu wczoraj sześciotygodniowego maksimum na poziomie 1.3794 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Wielkie transakcje w nieoczekiwanym czasie – złoto w ostatnich tygodniach zaskakuje niejednego inwestora. Za częste zmiany ceny tego metalu odpowiadają konkretne operacje. Jak i kiedy do nich dochodzi?
Na zaciągnięcie kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości zostało bardzo mało czasu. W Pekao, BOŚ i BPS nie ma już co ryzykować. W tych bankach liczą się tylko kredyty udzielone do 31 grudnia, a formalności zabierają kilka tygodni. Na warcie do końca roku pozostaną jednak: PKO BP, Millennium, EuroBank i Nordea. W innych wkrótce kończy się czas przyjmowania wniosków.
Po wczorajszym umocnieniu złoty w środę traci na wartości do głównych walut. W najbliższych godzinach niewiele powinno się dziać. Dopiero po wejściu do gry inwestorów z USA można oczekiwać nieco bardziej aktywnego handlu.
Wtorkowa sesja, pozbawiona publikacji istotnych danych makroekonomicznych z USA i strefy euro, nie wniosła nic nowego do obrazu rynku głównej pary walutowej. Euro kontynuuje aprecjację przymierzając się do wyznaczenia nowego, lokalnego szczytu na 1,38 USD. Brak zmienności na euro/dolarze sprzyjał umacnianiu złotego. Kurs EUR/PLN zszedł w okolice 4,175. Na krajowym rynku stopy procentowej widać dalsze spadki rentowności, a zmienność nadal koncentruje się na dłuższym końcu krzywej dochodowości. Trwa szukanie popytowych impulsów.
Wtorkowa sesja na światowych rynkach finansowych upłynęła dosyć spokojnie. Uwagę inwestorów z Europy przyciągnęło przemówienie szefa ECB, który brał udział w konferencji zorganizowanej przez Bank Włoch w Rzymie.
Mamy już grudzień, za niedługo będziemy podsumowywać bieżący rok i układać plany na przyszły. Na szczęście, ten bieżący, nie wygląda najgorzej. Coraz więcej pojawia się symptomów świadczących o tym, że w gospodarce zachodzą zmiany na lepsze.
Rynki finansowe nie boją się już cięcia przez Fed wartości QE3 – takie wnioski nasuwają się z obserwacji ich zachowania w ostatnich dniach. Pytanie na ile to racjonalne zachowanie?