Złoty mocniejszy, funt słabszy, eurodolar stabilny
Ryzyko związane z sytuację polityczną w Polsce z dnia na dzień staje się coraz mniejsze, co wspiera notowania złotego. W kolejnych dniach polska waluta może kontynuować powolne umocnienie.
Ryzyko związane z sytuację polityczną w Polsce z dnia na dzień staje się coraz mniejsze, co wspiera notowania złotego. W kolejnych dniach polska waluta może kontynuować powolne umocnienie.
Początek nowego tygodnia rozpoczyna się od optymistycznych sygnałów z Chin, gdzie po raz pierwszy od grudnia ubiegłego roku PMI wzrósł powyżej 50 punktów odpowiadając między innymi za najwyższe od 5 miesięcy zamknięcie giełdy w Japonii. Wstępne odczyty PMI ze strefy euro zdominują natomiast europejską część sesji. Sytuacja na złotym w dalszym ciągu będzie jednak kształtowana przez wpływ tzw. „afery podsłuchowej”, której nowe wątki zwiększają presję na rekonstrukcję rządu.
Początek tygodnia na światowym rynku finansowym został zdominowany przez publikację przemysłowych oraz usługowych indeksów PMI.
Euro (EUR) umocniło się w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Para obecnie notowana jest około poziomu 1.3596 i pozostaje silna pomimo słabych danych gospodarczych z 18 państw Strefy Euro, które wskazują na powolny wzrost gospodarczy.
Tydzień na krajowym rynku walutowym rozpoczął się od odrabiania strat sprzed weekendu. Kolejna odsłona afery taśmowej nie wystraszyła więc inwestorów. Dokładnie tak, jak sugerowaliśmy to w porannym komentarzu walutowym.
W Niemczech o godz. 10.00 pojawi się indeks IFO, jeden z najważniejszych wskaźników koniunktury. Konsensus wskazuje na minimalny spadek w czerwcu do 110,2. W USA o 16.00 pojawią się dane o sprzedaży nowych domów (konsensus: 440 tys.). Dane z rynku wtórnego wskazują, że rynek w maju się ożywił – jeżeli dzisiejsze dane to potwierdzą, może mieć to implikacje dla decyzji Fed i tym samym wzmocnić dolara. (we wczorajszym wydaniu Ekonomicznych Sygnałów błędnie napisałem, że dane o sprzedaży detalicznej w Polsce miały się pojawić wczoraj – pojawią się w czwartek).
Poniedziałek na rynku walutowym upłynął pod znakiem stabilizacji eurodolara w bliskich okolicach 1,36 oraz aprecjacji złotego wobec euro prowadzącej do spadku kursu EUR/PLN z około 4,17 do ok. 4,15 pod koniec sesji europejskiej.
Niższe niż oczekiwano oraz gorsze niż poprzednie odczyty danych PMI za czerwiec w Europie przełożyły się na zniżki dochodowości niemieckich obligacji.
Planowanie domowego budżetu obejmuje przede wszystkim wydatki. Jeśli mamy je pod ścisłą kontrolą, to możemy poszukać oszczędności, które również są bardzo ważnym elementem budżetu. Podstawowe pytania to na czym najłatwiej oszczędzać i z czego zrezygnować w pierwszej kolejności?
Miniony tydzień upłynął pod znakiem odrabiania strat wywołanych „aferą taśmową”. Mimo zniwelowania poniedziałkowych zniżek indeksów oraz uspokojenia nastrojów, temat pozostaje niezakończony i z pewnością rozciągnie się w czasie. W związku z tym powinien nadal być uwzględniany jako czynnik ryzyka zarówno dla krajowych aktywów, jak i rodzimej waluty.
Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniego tygodnia było bez wątpienia środowe posiedzenie FOMC, podczas którego podjęto decyzję o zredukowaniu programu luzowania ilościowego o kolejne 10 mld dolarów, do poziomu 35 mld dolarów miesięcznie.
Od tygodnia Polska żyje aferą taśmową. W weekend media opublikowały kolejne nagrania z nielegalnych podsłuchów polityków i oficjeli. Paradoksalnie to dobra wiadomość dla złotego.
Euro (EUR) zamknęło trading w piątek około poziomu 1.3600 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) i obecnie przesuwa się wyżej.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).
We wtorek obserwowaliśmy niewielkie wzrosty rentowności na rynkach bazowych. Wyższe niż dzień wcześniej dochodowości były zasługą poprawy klimatu na giełdach w Europie oraz lepszych niż oczekiwano wyników produkcji przemysłowej we Włoszech i Wielkiej Brytanii.
Dziś sporo ważnych i ciekawych danych makro. W Polsce o 10.00 dane o sprzedaży detalicznej. Konsenus to 6,1 proc., ale po negatywnej niespodziance w produkcji można obawiać się gorszych danych o sprzedaży (niespodzianki w danych o produkcji i sprzedaży chodzą parami w 75 proc. przypadków). W strefie euro wstępne odczyty indeksów PMI za czerwiec – od 9.00 do 10.00. Konsensus wskazuje na brak istotnych zmian w stosunku do maja. W USA o 15.45 wstępny odczyt PMI dla przemysłu (konsensus: 56) a o 16.00 zaś dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA (konsensus: 4,74 mln).
Praktycznie niemożliwy do zapamiętania, działa na nerwy przy zapisywaniu – rachunek bankowy liczący 26 cyfr. Obowiązujący standard Numeru Rachunku Bankowego skończył właśnie 10 lat. Co właściwie oznacza długi rząd cyfr? Dlaczego jest ich aż tyle? I jak szybko dzięki numerowi rachunku i najpopularniejszemu systemowi rozliczeniowemu – ELIXIR można przelać pieniądze?
W maju nie nastąpiły istotne zmiany w głównych indeksach warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Dużym zainteresowaniem emitentów cieszył się rynek obligacji nieskarbowych.
Poprawa koniunktury gospodarczej zaczyna być coraz bardziej odczuwalna dla przeciętnego Polaka. Patrząc z perspektywy najnowszych danych GUS, wskazujących na wzrost zatrudnienia w przemyśle i średniego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach, można powiedzieć, że najgorsze już za nami.
Od tygodnia polska polityka żyje ujawnionymi przez tygodnik Wprost nielegalnymi podsłuchami m.in. ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marka Belki dyskutujących o nowej ustawie o NBP. Powstałe zamieszanie polityczne sprawiło, że na rynku finansowym po długiej nieobecności pojawiło się ryzyko polityczne. To zaś ma negatywny wpływ na złotego i dług.