EBC dostrzega „rozjazd” w sytuacji ekonomicznej Europy i USA
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach piątkowego zamknięcia na poziomach około 1,32 dla pary EUR/USD i 4,18 dla EUR/PLN.
Nowy tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach piątkowego zamknięcia na poziomach około 1,32 dla pary EUR/USD i 4,18 dla EUR/PLN.
Z punktu widzenia oszczędzających, deflacja jest zjawiskiem bardzo korzystnym. Nie trzeba nawet nigdzie lokować pieniędzy, żeby ich realna wartość rosła. Jeśli jednak będzie trwała zbyt długo, stracić mogą na tym wszyscy.
Z Rady Polityki Pieniężnej i amerykańskiej rezerwy federalnej płyną coraz bardziej wyraźne sygnały, że wkrótce należy się spodziewać ważnych decyzji w sprawie stóp procentowych.
W piątek dało się zauważyć rosnący niepokój przed tym, co powie Janet Yellen w Jackson Hole. Po spokojnym początku handlu, indeksy na głównych giełdach europejskich poszły mocniej w dół. Za nimi podążyły także nasze wskaźniki, choć w ich przypadku skala spadku była nieco mniejsza.
Wydarzeniem piątku, a jednocześnie całego tygodnia, jest sympozjum bankierów centralnych w amerykańskim miasteczku Jackson Hole. W oczekiwaniu na wystąpienie Janet Yellen, szefowej Rezerwy Federalnej (Fed), dolar osłabia się dziś m.in. do euro, funta i japońskiego jena.
Czwartkowa sesja upłynęła pod znakiem kolejnych wzrostów na Wall Street wywołanych dobrymi wiadomościami napływającymi z amerykańskiego rynku pracy.
Euro (EUR) zyskuje na wartości po trzech spadkowych dniach z rzędu w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Wspólna waluta obecnie wrosła do poziomu 1.3287, po gorszej niż przypuszczano publikacji europejskiego indeksu PMI dla przemysłu, który wyniósł poziom 50.8, a jego prognozy wskazywały poziom 51.4. Dzisiaj odbędzie się przemówienie prezesa Europejskiego Banku Centralnego (BoE), czyli Mario Draghiego, podczas sympozjum w Jackson Hole, w którym weźmie udział również prezes Fed, Janet Yellen.
Czwartek na rynku walutowym nie przyniósł większych zmian na rynkach eurodolara i eurozłotego, które zakończyły dzień na poziomach bardzo zbliżonych do tych z otwarcia dnia.
Dziś brak danych makro. Rynek skupia się na konferencji w Jacksone Hole, gdzie wystąpi m.in. prezes Fed i prezes EBC.
W ostatnim czasie coraz więcej prognoz zakłada możliwość kolejnego obniżenia stóp procentowych w naszym kraju. Obniżka oprocentowania lokat o 0,5 p.p. przełożyłaby się na spadek otrzymywanych odsetek aż o około jedną piątą. Polacy niezadowoleni z obecnego oprocentowania mogą po raz kolejny wycofywać pieniądze z depozytów i przenosić je do alternatywnych produktów. Pojawia się więc pytanie jak zareagują banki. Niższe stopy procentowe ucieszyłyby natomiast spłacających kredyty hipoteczne. Z wyliczeń Expandera wynika, że dzięki niższym ratom mogliby zaoszczędzić nawet 1 000 zł rocznie.
Od trzech dni indeks naszych największych spółek tkwi w marazmie. Najwyraźniej byki nie są gotowe do pokonania oporu, który hamuje ich zapędy. Nie korzystają z nienajgorszej sytuacji na głównych parkietach, obawiając się odwrócenia korzystnej tendencji.
Protokół z lipcowego posiedzenia Fed był na tyle jastrzębi, że wczoraj wieczorem mocno wsparł notowania dolara do głównych walut. Dziś natomiast wsparciem dla wspólnej waluty okazały się indeksy PMI dla Europy.
Euro (EUR) straciło wczoraj na wartości w stosunku do dolara amerykańskiego (USD) spadając do poziomu 1.3245, czyli swojego największego minimum od września.
Jednym z najważniejszych wydarzeń środowej sesji była publikacja protokołu z lipcowego posiedzenia FOMC. Zdaniem ekonomistów, mimo iż kondycja amerykańskiego rynku pracy nie wróciła jeszcze do normalności, to w ostatnim czasie poprawa sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych następuje w zdecydowanie szybszym tempie niż początkowo zakładano.
Jesteśmy już po publikacjach indeksów PMI w Europie. Dziś jeszcze uwagę zwróci publikacja wstępnego odczytu indeksu PMI w USA o 15.45 (konsensus: 55,7) oraz dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA o 16.00 (konsensus: -0,4 proc. mdm).
Środa na rynku głównej pary walutowej przyniosła dalsze umocnienie dolara wobec euro. Już w pierwszych godzinach sesji kurs EUR/USD spadł poniżej 1,33 osiągając najniższy poziom od 11-miesięcy. Choć dzisiejsza sesji pozbawiona była istotnych dla decyzyjności Fed danych dolara nadal wspierały ostatnie doniesienia z amerykańskiego rynku nieruchomości, wyraźnie wskazujące na postępujące ożywienie w tym segmencie gospodarki. Rynek liczy, że fakt ten zostanie dostrzeżony przez Fed i znajdzie odzwierciedlenie w jego polityce monetarnej. Od maja br. po nieudanym teście 1,3992 waluta amerykańska podrożała wobec euro o siedem centów, czyli o blisko pięć procent. Z kolei indeks dolarowy (DXY), odzwierciedlający siłę dolara wobec koszyka głównych walut, wzrósł do najwyższego poziomu od września 2013r. W defensywie wspólna waluta pozostawać będzie również przez kolejne miesiące roku osiągając w grudniu poziom 1,30 USD.
Zmiany cen ofertowych w lipcu nie zmieniły ogólnego obrazu sytuacji na wtórnym rynku sprzedaży mieszkań w Polsce – stawki za jakie zbywcy oferują swoje lokale nadal utrzymują się na stabilnym poziomie. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że tylko w 3 z 18 analizowanych miast ceny są niższe niż przed rokiem – wynika z najnowszego raportu portalu nieruchomości Domy.pl i firmy doradztwa finansowego Open Finance.
Poprawia się sprzedaż kredytów mieszkaniowych i rośnie rola pośredników w ich udzielaniu. W II kwartale klienci pożyczyli na mieszkania o ponad 400 mln zł więcej niż przed rokiem, pożyczyli prawie 9,6 mld zł. Ponad 38 proc. tej kwoty przeszło przez ręce pośredników.
Malejące tempo wzrostu produkcji przemysłowej w maju i czerwcu trafnie wskazywało na możliwość spowolnienia w polskiej gospodarce. Lipcowe dane okazały się nieco lepsze, jednak nie dają powodów do nadmiernego optymizmu. Nadal niewiadomą są skutki gorszej sytuacji w strefie euro i zaostrzenia stosunków z Rosją.
Rozpoczynająca się w czwartek w Jackson Hole doroczna konferencja Fed, może przynieść ważne dla rynków sugestie nie tyle co do kierunku polityki pieniężnej, ile w kwestii dotyczącej tempa, w jakim będzie przeprowadzany proces jej normalizacji. Mówiąc wprost, inwestorzy ze słów Janet Yellen i innych uczestników będą starali się wyciągnąć wskazówki, kiedy stopy procentowe pójdą w górę.