Bułgaria 21. państwem w strefie euro

Bułgaria 21. państwem w strefie euro
Fot. stock.adobe.com / GenadiyGM
Wejście Bułgarii do strefy euro, które nastąpiło 1 stycznia 2026 r. jest domknięciem długiego okresu przebywania tego kraju „w cieniu euro”. Bułgarski lew od lat funkcjonuje w warunkach izby walutowej i jest sztywno powiązany z euro, więc kraj i tak „importuje” wiarygodność wspólnej waluty, bez prawa współdecydowania o regułach gry. W efekcie tego „importu” oprocentowanie długu jest znacznie niższe niż w krajach poza strefą euro. Rentowność 10-letnich obligacji rządowych wynosi 3,90%, gdy rumuńskich i węgierskich 6,90%, polskich 5,20%, a czeskich 4,50%.

Euro nie uczyni Bułgarii bogatszą, raczej obniży tarcia i ryzyka, zwiększy przewidywalność i wiarygodność.

Eksperci wymieniają kilka oczywistych korzyści z zamiany izby walutowej na pełne członkostwo w strefie euro. Po pierwsze, spadek kosztów transakcyjnych i zniknięcie ryzyka walutowego w obrocie z partnerami ze strefy euro.

Łatwiejsze będzie porównywanie cen, tańsze rozliczenia, brak spreadów i prowizji za przewalutowania. Bułgarski Fiskalny Sąd (odpowiednik Rady Fiskalnej) podkreśla, że gospodarstwa domowe i firmy zyskują na eliminacji ryzyka kursowego i łatwiejszym porównywaniu cen, a konkurencja może działać silniej na rzecz konsumenta.

Po drugie oczekiwane jest obniżenie premii za ryzyko kraju, czyli dalszy spadek rentowności obligacji rządowych, a także prywatnych. Potencjalnie wyższe zaufanie inwestorów spowoduje wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Tę logikę akcentują bułgarskie media, opisujące stanowiska rządowe.

Po trzecie, pojawią się korzyści geopolityczne i instytucjonalne. Bułgaria będzie uczestniczyć w decyzjach Eurosystemu, zamiast być jedynie państwem z walutą przywiązaną do euro.

Bułgarski bank centralny akcentuje też przewidywalność procesu. Przewalutowanie produktów bankowych ma przebiegać według ustalonych reguł, a komunikaty instytucji koncentrują się na ciągłości umów, rachunków i kredytów oraz na minimalizacji tarć w codziennym życiu.

Czytaj także: Bułgaria wchodzi do strefy euro

Euro w Bułgarii – czego obawiają się obywatele

Mimo tych korzyści w ostatnich tygodniach tysiące Bułgarów demonstrowało przeciwko polityce rządowej. Protest wywołał projekt budżetu, przewidujący wzrost podatków, ale niektóre demonstracje były organizowane także wprost przeciwko planom przyjęcia euro.

Jak w innych krajach, wprowadzających walutę europejską obawiano się wzrostu cen przez zaokrąglenia i nadużycia w okresie przejściowym. Nawet jeśli wpływ statystyczny takich manipulacji bywa niewielki, subiektywne poczucie inflacji jest znacznie większe, gdyż dotyka dóbr codziennych.

Także Bułgarski Fiskalny Sąd ostrzegł, że jeśli zabraknie kontroli i egzekwowania zasad, część przedsiębiorców spróbuje wprowadzić ukryte podwyżki cen.

Zagrożenie ze strony „moral hazard”

Drugie zagrożenie ma charakter bardziej instytucjonalny.

Może się pojawić pokusa rozluźnienia reform i zaprzestania walki z korupcją po wejściu do strefy euro.

Komentatorzy ekonomiczni wskazują na ryzyko pokusy nadużycia („moral hazard”).

Tańszy dług i parasol instytucji strefy euro mogą zmniejszać presję na trudne decyzje fiskalne czy deregulacyjne.

Witold Gadomski
Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje. Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.
Źródło: Portal Finansowy BANK.pl