Lepsze państwo dzięki płatnościom
Future of Payments 2026
Jeszcze kilka lat temu rozmowa o płatnościach bezgotówkowych w samorządach dotyczyła przede wszystkim terminali. Jak zmieniły się potrzeby administracji?
– Patrząc z perspektywy wielu lat współpracy z samorządami, widzę bardzo wyraźną zmianę. Kiedy zaczynaliśmy, płatności były przede wszystkim projektem infrastrukturalnym. Chodziło o to, aby mieszkaniec mógł po prostu zapłacić kartą w urzędzie. W ramach Programu Polska Bezgotówkowa samorządy otrzymywały wsparcie w zainstalowaniu terminali, wpłatomatów i innych urządzeń, umożliwiających przyjmowanie płatności bezgotówkowych. Rozwiązania pojawiały się nie tylko w samych urzędach, ale także w innych miejscach związanych z funkcjonowaniem miasta.
To było bardzo praktyczne i potrzebne, ponieważ przed 2017 r. dostępność takich rozwiązań w polskiej administracji była niewielka. Dziś w ramach Programu liczba wspartych terminali w różnych miejscach administracji centralnej i lokalnej przekroczyła 22 tys.
Natomiast obecnie jesteśmy już w zupełnie innym miejscu. Płatności bezgotówkowe przestały być projektem wyłącznie technologicznym czy infrastrukturalnym. Stały się elementem szerszej transformacji cyfrowej urzędów.
Samorządy coraz częściej pytają nie o to, czy można przyjąć płatność kartą, ale o to, jak usprawnić cały proces obsługi mieszkańca. Jak ograniczyć kolejki, liczbę wizyt w urzędzie i czas potrzebny na załatwienie sprawy, oczywiście przy zachowaniu dostępności usług również dla osób, które nie korzystają z rozwiązań cyfrowych.
Czyli płatność staje się jednym z elementów całego cyfrowego procesu?
– Dokładnie. Dobrym przykładem jest aplikacja mObywatel i związane z nią funkcjonalności. Jako Fundacja Polska Bezgotówkowa jesteśmy partnerem projektu ePłatności w mObywatelu realizowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji, Centralny Ośrodek Informatyki i Bank Gospodarstwa Krajowego.
Sam mObywatel bardzo szybko zdobył popularność. Liczba użytkowników przekroczyła 12 mln, a w ciągu około dwóch i pół roku podwoiła się. To pokazuje, że Polacy są bardzo dobrze przygotowani do korzystania z cyfrowych usług publicznych. W telefonie mamy dziś dokumenty tożsamości, informacje dotyczące samochodu, różnego rodzaju funkcjonalności, jak np. zastrzeżenie nr PESEL, a po integracji z odpowiednim urzędem mogą pojawić się również informacje o naszych zobowiązaniach. To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa zmiana.
Weźmy podatek od nieruchomości. Mieszkaniec może otrzymać informację o zobowiązaniu i zapłacić je bezpośrednio z poziomu telefonu. Nie musi przepisywać numeru rachunku, kwoty czy innych danych. W przypadku podatku od nieruchomości mamy cztery raty i każdą z nich można uregulować w prosty sposób.
To samo dotyczy mniejszych opłat. Jeżeli ktoś przychodzi do urzędu po odpis aktu urodzenia czy inny dokument, a za jego wydanie trzeba zapłacić kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych, nie ma sensu, aby płatność była bardziej skomplikowana niż sama usługa.
W skrajnym przypadku mieszkaniec dostaje numer rachunku i musi udać się do banku.
– I właśnie o to chodzi. Samo pobranie opłaty może wtedy zająć więcej czasu niż załatwienie sprawy urzędowej. Trzeba przeparkować samochód, znaleźć bank, wykonać przelew i poprawnie wpisać wszystkie dane. Z punktu widzenia mieszkańca jest to zupełnie niepotrzebne.
Dlatego cyfrowa płatność ma wartość nie tylko dlatego, że jest wygodna. Korzyści są po obu stronach. Mieszkaniec oszczędza czas i nie ponosi dodatkowych kosztów. Urząd ogranicza pracę związaną z obsługą płatności, dokumentami i papierowym obiegiem. Jest również trzecia korzyść – poprawa spływu należności.
Jak płatności cyfrowe wpływają na regulowanie zaległości?
– To bardzo ciekawy efekt. Jedno z dużych miast, które wdrożyło rozwiązanie, zaczęło otrzymywać informacje o historycznych, ...
Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:
- zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
- wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
- wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
- zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.
Uwaga:
- zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
- wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).
Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:
- bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI