Ochłodzenie na GPW zachęca do wyjścia za granicę

Ochłodzenie na GPW zachęca do wyjścia za granicę
Wzrost gospodarczy w Polsce w III kwartale br. przyspieszył do 4,7% rok do roku - wynika ze wstępnych obliczeń GUS. Dzięki tak imponującej koniunkturze znaleźliśmy się wśród najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej.

“

Za rozpędzoną gospodarką nie podąża niestety warszawska giełda. Tu podczas ostatnich sesji nastąpiło dość wyraźne ochłodzenie inwestycyjnego klimatu. Korekcie poddał się nawet indeks WIG20, który w tym roku dzielnie broni honoru warszawskiej giełdy w obliczu słabości mniejszych polskich spółek.

Czy w tych okolicznościach warto pozostać na rynku akcji? Otoczenie makroekonomiczne wskazuje, że zdecydowanie tak. Globalna gospodarka się rozwija, wskaźniki PMI są imponujące, bezrobocie jest rekordowo niskie, a inflacja stabilna.

W USA gospodarka rozwija się systematycznie już od dłuższego czasu, uzasadniając podwyżki stóp procentowych dokonywane przez tamtejszy bank centralny. Inwestorzy liczą też na zastrzyk dla gospodarki i rynku finansowego w postaci reformy podatkowej proponowanej przez Republikanów. W Japonii ostatni odczyt PKB przyniósł pozytywne zaskoczenie, a szef Banku Japonii zapowiedział, że luźna polityka monetarna będzie tam kontynuowana niezależnie od ostatnich, nieco lepszych odczytów inflacji. W strefie euro w październiku PMI dla przemysłu osiągnął siedmioletnie maksimum (wartość 58,6 pkt.). Z kolei w największych gospodarkach Unii Europejskiej (w Niemczech i Francji) obserwujemy najszybszy od kryzysu wzrost zatrudnienia.

Potencjał w akcjach rynków rozwiniętych

Inwestując na GPW warto się skupić przede wszystkim na największych spółkach lub (w przypadku osób inwestujących w TFI) na funduszach akcji uniwersalnych. Wobec gorszego sentymentu panującego na giełdzie w Warszawie, obecnie preferujemy jednak akcje z rynków rozwiniętych. Zwłaszcza amerykańskie, japońskie i – bardziej selektywnie – europejskie.

Sytuacja na rozwiniętych rynkach akcji daje inwestorom zdecydowanie większy komfort i potencjał. W odróżnieniu od Polski, gdzie inwestorzy są bombardowani gorszymi informacjami ze spółek (głównie mniejszych), na rynkach developed spółki raportują lepsze, bijące oczekiwania analityków, wyniki finansowe.

Warto też mieć z tyłu głowy, że już w grudniu Fed najprawdopodobniej podniesie stopy procentowe. To może umocnić dolara, a w rezultacie wywołać odpływ części kapitału z rynków wschodzących. A rynki rozwinięte wydają się jednym z bardziej racjonalnych miejsc, w których kapitał będzie szukał zysków.

Marek Straszak

Union Investment TFI