Z kart historii: 70 lat minęło… (2)

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Przyszłość zaczyna się dziś, a korzenie teraźniejszości stanowi przeszłość, również ta, o której tylko niewielu wie.

Jan Sosna, red. Maria Weber-Malanowska, konsultacja prezes Zbigniew Wielgosz

Świadomość tego faktu przyświecała zespołowi Go­spodarczego Banku Spółdzielczego w Barlinku, któ­ry za zgodą prezesa zarządu Zbigniewa Wielgosza, zlecił przygotowanie obszernej monografii.

Dzięki uprzejmości kierownictwa GBS w Barlinku, uzyskaliśmy możliwość publikacji materiału, który od­biegając nieco od tego, co zwykliśmy prezentować na co dzień, dostarczy z pewnością wielu inspirujących infor­macji. To już trzeci – po monografiach Banku Spółdziel­czego w Ostrowi Mazowieckiej i Nadsańskiego Banku Spółdzielczego, SANBanku, w Stalowej Woli – z cyklów publikacji. Być może zachęci to inne społeczności w ban­kach spółdzielczych do podjęcia trudu przygotowania po­dobnych opracowań, które z przyjemnością opublikujemy.

Kasa Spółdzielcza

Sąd Powiatowy w Szczecinie 27 września 1956 r. w swoim postano­wieniu uznał, że nazwa „Gminnej Kasy Spółdzielczej” będzie brzmiała: „Kasa Spółdzielcza w Barlinku”. Przy sporządzaniu tego aktu obecni byli: przewodniczący zarządu Bolesław Tuchmacher, wiceprzewodnicząca Gabriela Chełminiak, członek za­rządu Walerian Rolbiecki oraz za­stępcy członków zarządu: Eugenia Karczewska, Antoni Pinda i Fran­ciszek Szymich.

Nowa nazwa miała związek ze zmianami, jakie zaczęły dokonywać się w polskiej bankowości w latach 1955–1957, przywracającymi sa­modzielność i dawny charakter spółdzielniom oszczędnościowo­-pożyczkowym. Przede wszystkim powróciło prawo prowadzenia dzia­łalności oszczędnościowej na własny rachunek, co dawało kasom podsta­wę do rzeczywistego zaistnienia eko­nomicznego.

W ślad za tym przywrócono in­stytucję rad nadzorczych, adekwatną do przynależnej im funkcji. Po wy­darzeniach z października 1956 r. i objęciu władzy przez Władysława Gomułkę, nastał czas demokratyza­cji wielu dziedzin życia publicznego, ożywienia gospodarki i nadziei – nie do końca przecież spełnionych.

Dla Kasy Spółdzielczej w Barlin­ku późne lata pięćdziesiąte okazały się czasem dalszego rozwoju i osią­gania dobrej pozycji wśród tego typu instytucji w regionie. Zarówno za rok 1956, jak i 1957 bilanse wykazały wzrost obrotów i osiąganych zysków (odpowiednio 42 429 zł i 73 445 zł). Kwoty te przeznaczano na fundusze zasobowe, na inwestycje i rozwój spółdzielni, a także (w 1958 r.) na fundusz dla powodzian oraz nagro­dy dla pracowników i zapomogi dla członków Kasy.

Inspektor Aleksander Kośmider z Oddziału Wojewódzkiego NBP w Szczecinie w sprawozdaniu z prze­prowadzonych rewizji nie wytknął w pracy Kasy większych uchybień lub nieprawidłowości, dobrze ocenił tak­że pracę zarządu. Zdaniem dyrektora Oddziału Powiatowego NBP w My­śliborzu, Stanisława Szypowskiego, Kasa Spółdzielcza w Barlinku cieszyła się opinią dobrej placówki, była jedną z najlepiej pracujących w wojewódz­twie, a ustalone plany windykacji wy­konywała z nadwyżką, co było także miernikiem dobrze prowadzonej go­spodarki kredytami.

Również gospodarka finansowa prowadzona była należycie, o czym świadczyła dość wysoka nadwyżka bi­lansowa. Pracownicy kasy byli nagra­dzani za osiągnięcia zawodowe, otrzy­mywali także odznaczenia państwowe. Dyskusje i polemiki budziły kredyty, tryb ich przyznawania, wiarygodność kredytobiorców, a także windykacja zadłużeń jeszcze z lat 1949 i 1950, które należało spisać na straty, bo­wiem gospodarstwa niektórych dłuż­ników upadły bądź oni je opuścili i wyjechali.

Nie były to jednak liczne przy­padki. Dużo pracy wymagało prze­prowadzenie zmian w rejestrach i dokumentacji członkowskiej, związanych z kolejną inicjatywą administracji państwowej, a miano­wicie przymusową zmianą obszaru działania. Teraz miał on obejmować gromady Barlinek, Pełczyce, Bole­wice i Będargowo. Postanowiono w tych sprawach ściślej współpra­cować z gromadzkimi radami naro­dowymi, uznano że Kasa powinna pomagać w uzasadnionych okolicz­nościach także tym rolnikom, któ­rzy już mają zadłużenie, ponieważ można pomóc ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI