Warszawa wreszcie w górę

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

gielda.35.250x156Przez większą część dnia handel na giełdach toczył się wyjątkowo spokojnie. Spadkowa tendencja na warszawskim parkiecie została powstrzymana. Wyjątek stanowił segment najmniejszych spółek, gdzie przecena była kontynuowana. Mocniej oberwało się także nielicznym akcjom z grona blue chips.

Pierwsze minuty piątkowego handlu na warszawskim parkiecie nie zwiastowały przełomu. Główne indeksy traciły na otwarciu po 0,1-0,2 proc.. Wskaźnik średnich spółek rósł o 0,3 proc., a sWIG20 zniżkował o 0,6 proc. Nastroje szybko jednak zaczęły się poprawiać, choć poprawa ominęła segment małych spółek. Indeks blue chips szedł w górę, tuż przed południem docierając do 2400 punktów i zyskując 0,8 proc. O połowę mniejsza była w tym czasie skala wzrostu wskaźnika średnich spółek, a sWIG80 pogłębił spadek do 1 proc., bez jakiejkolwiek próby obrony przed przeceną. Do końca dnia sytuacja była jednak zmienna, a niedźwiedziom zdarzało się zagrozić indeksowi największych firm.

Wśród największych spółek początkowo sytuacja była dość zróżnicowana, jednak z czasem rosła liczebna przewaga spółek, których akcje zyskiwały na wartości. Około południa na niewielkim minusie znajdowały się jedynie papiery Bogdanki, KGHM i PGNiG. O ponad 5 proc. przeceniane natomiast były walory JSW. Liderami wzrostów były akcje, które najmocniej ostatnio ucierpiały. O ponad 3 proc. w górę szły akcje Tauronu. Niewiele ustępowały im papiery PZU. Niekorzystną tendencję starały się odwrócić drożejące w południe o 1,5 proc. walory PKN Orlen, choć później znów minimalnie taniały. Dobrą passę kontynuowały idące o 2 proc. w górę akcje Pekao. Po południu liderami wzrostów były drożejące po 4-5,5 proc. papiery GTC i Kernela. W poszerzonym gronie blue chips uwagę zwracała sięgająca momentami 4 proc. zwyżka notowań akcji Grupy Azoty, nie związana z żadnymi informacjami na temat spółki. Po południu nastroje diametralnie się zmieniły i akcje Azotów znalazły się pod kreską. Po około 2 proc. w górę szły walory ING BSK i Cyfrowego Polsatu.

W ramach mWIG40 panowała względna równowaga między walorami taniejącymi a zyskującymi na wartości. Wśród tych pierwszych liderami były taniejące po 5-7 proc. groszowe akcje Polimeksu i Midasa. O ponad 3 proc. korygowały czwartkowy wyskok papiery Famuru. Z kolei akcje Kopeksu, branżowego konkurenta Famuru, zyskiwały niemal 3 proc. O ponad 2,5 proc. taniały walory Kęt. Po dwóch dniach prób powstrzymania przeceny, akcje Amrestu ponownie szły w dół, tym razem o około 1 proc.

Na głównych giełdach europejskich niemal przez cały dzień panował spokój. DAX szedł w górę o 0,3-0,6 proc., bez większych wahań. Znacznie bardziej dynamicznie zachowywał się indeks w Paryżu, który dwukrotnie lądował pod kreską, ale za każdym razem byki odzyskiwały pole. Zakres zmian nie przekraczał kilku dziesiątych procent. Podobnie było w Londynie. Uspokojeniu uległa sytuacja na giełdzie tureckiej, gdzie po ostatnich silnych spadkach, wskaźnik szedł w górę o około 0,5 proc. Bardziej nerwowo zrobiło się za to w Atenach, gdzie indeks zniżkował o ponad 2 proc. Wrażenia na inwestorach nie zrobiła informacja o skorygowaniu z 3,6 do 4,1 proc. dynamiki wzrostu amerykańskiej gospodarki w trzecim kwartale. W górę poszły jedynie kontrakty na amerykańskie indeksy, ale przedpołudniowego szczytu nie pokonały. Handel na Wall Street zaczął się także bez emocji. W pierwszych minutach tamtejsze indeksy rosły po niespełna 0,1 proc., po godzinie zwyżka sięgała 0,4 proc.

W ciągu ostatniej godziny handlu w Warszawie, decydującej o rozliczeniu kontraktów terminowych, nie doszło do większych roszad i zmian kursów akcji największych spółek, jednak końcowy fixing zdecydowanie poprawił obrazu rynku. Ostatecznie WIG20 zyskał 1,3 proc., WIG30 wzrósł o 1 proc., WIG o 0,9 proc., mWIG40 o 0,5 proc., a sWIG80 poszedł w dół o 0,1 proc. Obroty wyniosły prawie 2 mld zł.

Roman Przasnyski,
Open Finance