Technologie: Na współpracy zyskają obie strony

Technologie: Na współpracy zyskają obie strony
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Z Anną Maj, ekspertem Forum Technologii Bankowych, rozmawiali Przemysław Barbrich i Jan Osiecki.

Rozmawiamy podczas Kongresu Forum Technologii Bankowych, w czasach o których Józef Wancer powiedział, że „nie będzie banków, będzie tylko bankowość”. Ale z drugiej strony, gdy pojawi się jakieś fintechowe rozwiązanie, które wydaje się być interesujące, to już po chwili jest wykorzystywane w bankach i okazuje się, że banki są w tym lepsze niż innowatorzy. A zatem po co nam fintechy?

 – To dobre pytanie (śmiech). Zacznijmy od tego, że nie tylko Józef Wancer mówi o końcu banków. Bill Gates jest autorem słynnego powiedzenia, że „będziemy potrzebowali usług bankowych, ale niekoniecznie banków”.

I jak pani to rozumie w czasach rozwoju startupów?

– Usługi finansowe będą dostarczane niekoniecznie przez banki albo tylko samych bankowców.

Jak nie oni, to kto?

 – Przez inne podmioty, czyli fintechy.

I czym one są?

– Pojęcie fintech może być szeroko rozumiane, nie tylko jako nowe rozwiązania na rynku. Nowe startupy, czyli młode przedsiębiorstwa, obarczone dosyć dużym ryzykiem, dostarczają oczywiście innowacyjne rozwiązania finansowe. Ale to są także istniejący gracze, którzy już jakiś czas temu zajęli pozycję na rynku. To są m.in. dostawcy technologii, i to nie tylko finansowych. Mamy np. dużych graczy technologicznych „tech giants”, takich jak Google, Amazon, Microsoft, Face book, którzy wchodzą kawałek po kawałku w różne obszary związane z finansami, również z płatnościami. Pojawia się także inna grupa, czyli merchanci, tak zwani detaliści czy retailerzy, którzy powoli próbują zagospodarować dla siebie kawałek tortu związanego z płatnościami czy innymi usługami finansowymi.

Gdzieś to już funkcjonuje na świecie?

 – Świetnym przykładem jest Amazon, który jako gracz technologiczny, wywodzący się z e-commer- Facece, handlu elektronicznego, teraz wchodzi w nowe obszary, w tym te związane z bankowością, np. otwiera konta dla użytkowników, jest także mocno osadzony w płatnościach, i to nie tylko bezgotówkowych.

Ale ja się ich boję. Bo jak powierzam dane bankom, to mam gwarancję, że będą bezpieczne. Tymczasem okazało się, że ci giganci technologii mają z tym problem, czego najlepszym przykładem jest afera wokół Facebooka.

– Mamy do czynienia z kilkoma aspektami. Tradycyjnie to rzeczywiście banki, jako dostawcy usług bankowych, są źródłem zaufania dla klientów. Banki posiadają duże bazy klientów i to ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI