Świetne dane z USA. Umocnienie polskich obligacji.

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

statystyki.obliczenia.02.400x267Ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki wytrącają argumenty J. Yellen o słabościach rynku nieruchomości i pracy, które determinują utrzymywanie ultra łagodnej polityki pieniężnej. Dolar bez silniejszej reakcji. EUR/USD pozostaje w konsolidacji. Złoty stabilny, obligacje mocniejsze. Zapowiadają się zmiany w rządzie w związku z aferą tasmową.

Bardzo dobre informacje napłynęły wczoraj z amerykańskiej gospodarki. W ubiegłym miesiącu sprzedaż nowych domów wzrosła o 18,6 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, co jest najlepszym wynikiem od 22 lat (styczeń 1992 r.). Liczba transakcji zwiększyła się do 504 tys. w ujęciu anualizowanym. Tak wysokiej sprzedaży nowych domów nie obserwowano w Stanach Zjednoczonych od maja 2008 r. W innym raporcie organizacja Conference Board podała, że nastroje wśród amerykańskich konsumentów poprawiły się w czerwcu, drugi miesiąc z rzędu i są najlepsze od stycznia 2008 r. Rynek oczekiwał poprawy w minimalnej skali.

Opublikowane dane wytrącają argument gołębiom w Federalnym Komitecie Otwartego Rynku (FOMC), w tym prezes Fed J. Yellen, utrzymywania łagodnej retoryki komunikatów oraz wydłużania okresu zapowiadanego utrzymywania niskich stóp procentowych. Choć ostatni komunikat po posiedzeniu w czerwcu został odebrany jako bardziej akomodacyjny niż się spodziewano, nie należy zapominać, że mediana oficjalnych prognoz poszczególnych członków FOMC wskazała na wyższe niż jeszcze 2 miesiące temu oprocentowanie w USA w horyzoncie nadchodzących 2 lat. Raporty są silnym argumentem przemawiającym na korzyść dolara. Po danych amerykańska waluta tylko nieznacznie umocniła się w relacji do euro, ale widać wyraźnie, że rynek EUR/USD szuka jedynie poważniejszego pretekstu do kontynuowania ruchu na południe. Być może stanie się nim piątkowy szacunek inflacji z Niemiec. Słaby wzrost wskaźnika CPI potwierdzi, że pomimo niestandardowych działań łagodzących politykę pieniężną zainicjowanych przez Europejski Bank Centralny (EBC), sytuacja w regionie jest i jeszcze długo pozostanie trudna. Mogą pojawić się oczekiwania rozszerzenia działań EBC, co na pewno nie będzie służyć poprawie pozycji wspólnej waluty.

Jeśli chodzi o sytuację wewnętrzną w Polsce ma miejsce stopniowe uspokojenie. Premier zapowiada zmiany w rządzi po aferze taśmowej. Wątpliwe by inwestorzy po raz kolejny nabrali się na tego typu zabiegi i rzucili na zakupy złotego. Nieoczekiwanie zyskały wczoraj polskie obligacje. Nie przełożyło się to jednak na notowania rodzimej waluty. Polska waluta zyskała niewiele. Obraz rynku na większości par nie uległ większym zmianom. Nadal istnieje spore ryzyko silniejszej przeceny.

EURPLN: Złoty odrobił dużą część strat, które stały się jego udziałem w piątek. Kurs pozostaje jednak powyżej kluczowej bariery 4,15. Ryzyko dalszej przeceny złotego jest nadal duże. Pozostajemy negatywnie nastawieniu do polskiej waluty w krótkim terminie. Poranne kwotowania dają dobre ceny do zakupów euro. Kurs utrzyma się dziś w paśmie 4,15-4,17. Górna bariera przedziału to dzisiejsze ceny sprzedaży wspólnej waluty.

EURUSD: Brak silniejszej, trwałej reakcji na bardzo dobre dane opublikowane wczoraj z USA nakazuje ostrożność w zajmowaniu krótkich pozycji na eurodolarze. Kurs może spróbować skierować się na 1,37, ale już okolice 1,3670 stanowić będą silną barierę oporu. Nie spodziewamy się, by linia ta została przez byki sforsowana.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS