Ranking 50 największych banków w Polsce 2012: Smok krąży nad Europą

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

bank.06.2012.foto.096.250xPolska może być dogodnym przyczółkiem dla chińskich inwestorów w planie podboju Europy. Jak jednak pogodzić to ze współpracą Pekinu z UE?

Krzysztof Maciejewski

Po majowej wizycie premiera Wen Jiabao w Polsce komentatorzy zastanawiali się, czy Kraj Środka rzeczywiście planuje włamanie do Europy od wschodu. Ze skąpo spływających informacji wynikało, że Chiny utworzą fundusz promocji inwestycji mający w pierwszym etapie zebrać 500 mln dolarów. Oczywiście, wybór Polski nie jest przypadkowy. Wymiana polsko-chińska wyniosła w ub. roku 14,55 mld dolarów, polski PKB wzrósł o 4,3 proc., a w bieżącym ma jeszcze wzrosnąć o 3,5 proc. TCL składa tu telewizory, Shanghai Electric chce wybudować elektrociepłownię węglową, Liu Gong Machinery wykupił producenta maszyn budowlanych Huta Stalowa Wola. To jednak tylko jedna strona medalu. Warto przypomnieć sprawę fiaska współpracy z chińskim koncernem Covec przy budowie polskiej autostrady A2.

Nie da się jednak ukryć, że państwa naszego regionu na tle reszty Europy, zwłaszcza zagrożonych kryzysem krajów południowych, odznaczają się stabilnym rozwojem gospodarczym. Chociaż wciąż zaliczane są do gospodarek wschodzących, posiadają również pewne cechy gospodarek wysokorozwiniętych. Z raportu CEED Institute wynika, że inwestorów z Państwa Środka przyciągają przede wszystkim możliwe wysokie stopy zwrotu, zaplecze kadrowe oraz duch przedsiębiorczości.

Wymiana handlowa między Chinami a państwami regionu rośnie średnio o 30 proc. rocznie. W 2010 r. jej wartość przekroczyła 41 mld dolarów. W latach 2004-2010 kapitał inwestycyjny w Europie Środkowo-Wschodniej wzrósł 18 razy i sięgnął ponad 820 mln dolarów. W tym samym czasie wartość światowych inwestycji była zaledwie siedem razy większa.

Warto zauważyć, że w 2010 r. Węgry były liderem w Europie Środkowo- -Wschodniej, jeśli chodzi o wielkość chińskich inwestycji. Była ona większa niż we wszystkich pozostałych państwach regionu razem wziętych. Na poziomie europejskim więcej Chińczycy inwestowali tylko w Niemczech i, co jest dość ciekawe, w Luksemburgu.

Pomożecie? Pomożemy!

Jakie jest właściwie strategia Chin wobec Unii Europejskiej? Niedawno chińskie internetowe portale ekonomiczne zamieściły wywiad z ekonomistą z Chińskiego Instytutu Nauk Społecznych, Yuan Gangming, z którego wynikało, że rząd tego kraju jest gotowy wyłożyć bajońskie sumy na pomoc dla instytucji finansowych UE. Musi to być już przesądzone, a przynajmniej takie wnioski możemy wysnuć, znając politykę informacyjną Państwa Środka. Chyba że w grę wchodzi stara, komunistyczna technika manipulacji…

Chińczycy wiele razy dokonywali interwencyjnych zakupów obligacji krajów UE, ale obecne czy też przyszłe działania mają mieć charakter strategiczny, zapewniający stabilizację finansową zagroż...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI