Punkt widzenia: Pieniądze to nie wszystko

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

kf.2013.k1.foto.041.250xPragnienie bycia bogatym samo w sobie nie jest czymś złym. Przeciwnie, dzięki niemu ludzkość wspaniale się rozwinęła, dysponuje zadziwiającymi technikami i urządzeniami, mogącymi czynić codzienne życie łatwym i prostym.

Niestety, nie wszyscy mają do nich jednakowy dostęp. To druga, bardziej złowieszcza, strona tego pragnienia – niechęć dzielenia się swym bogactwem z innymi. Ale po kolei.

Skąd owo pragnienie pojawiło się w człowieku? Większość powie, że to konsekwencja dzieła stworzenia, kiedy to Bóg pobłogosławił pierwszych ludzi rzekł do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.(…) Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem (Księga Rodzaju 1, 27-29).

Mieć, ale nie tylko dla siebie

Skoro zaś nakazał człowiekowi czynić sobie ziemię poddaną, pośrednio zezwolił mu na posiadanie dóbr. Na pracowanie na to, żeby je zdobyć. Co więcej, w Biblii znajdziemy sporo przykładów potępiających ludzi gnuśnych i leniwych. Ot, choćby słowa z Księgi Przysłów:

Do mrówki się udaj, leniwcze, patrz na jej drogi – bądź mądry: nie znajdziesz u niej zwierzchnika ni stróża żadnego, ni pana, a w lecie gromadzi swą żywność i zbiera swój pokarm we żniwa. Jak długo, leniwcze, chcesz leżeć? A kiedyż ze snu powstaniesz? Trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć: a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i niedostatek – jak biedak żebrzący (Prz 6, 6-11).

Wyjaśnijmy jednak od razu, że w Biblii jest mowa o posiadaniu a nie gromadzeniu dóbr. Mówi ona, że można i należy o nie zabiegać, ale nigdy nie wolno się do nich przywiązywać.

W Księdze Koheleta czytamy:

Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci; a kto się kocha w zasobach, ten nie ma z nich pożytku. To również jest marność. Gdy dobra się mnożą, mnożą się ich zjadacze.

I jakiż pożytek ma z nich właściciel, jak ten, że nimi napawa swe oczy? (Koh 5, 9-10). Rozróżnia zatem Biblia posiadanie od gromadzenia. To pierwsze to odpowiedni stosunek do dóbr, zabieganie o nie – ale nie za wszelką cenę, nie zabijanie się o nie, to umiejętność dzielenia się z tymi, którzy akurat – czy to z własnej winy, czy bez niej – znaleźli się w potrzebie. To drugie zaś to zbieranie ich dla samego zbierania, zaprzedanie się im, zaślepienie niepozwalające już dostrzegać ani piękna świata, ani drugiego człowieka. Posiadanie dóbr jest uprawnione, by zagwarantować wolność i godność osób oraz pomóc każdemu w zaspokojeniu jego podstawowych potrzeb, a także potrzeb tych, za których ponosi on odpowiedzialność – czytamy w Katechizmie Kościoła katolickiego, w punkcie 2402. – Powinno ono pozwolić na urzeczywistnienie naturalnej solidarności między ludźmi. A po paru wersach natrafiamy na słowa: Posiadanie jakiegoś dobra czyni jego posiadacza zarządcą Opatrzności; powinien pomnażać i rozdzielać jego owoce innym, a przede wszystkim swoim bliskim (punkt 2404). Dobra produkcyjne – materialne lub niematerialne – jak ziemie czy fabryki, wiedza czy zdolności wymagają troski ze strony ich posiadaczy, by przynosiły pożytek jak największej liczbie ludzi. Posiadacze dóbr użytkowych i konsumpcyjnych powinni ich używać z umiarkowaniem, zachowując najlepszą cząstkę dla gościa, chorego, ubogiego (punkt 2405).

Innymi słowy – wg Biblii i nauki społecznej kościoła – człowiek ma troszczyć się o to, co mu powierzono w zarząd i uczciwie oraz z należytym zaangażowaniem wykonywać swoje obowiązki. No dobrze, a co z wynagrodzeniem za tę troskę, uczciwość i zaangażowanie? Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności – czytamy w Liście do Rzymian (Rz 4, 4). Zaś w Starym Testamencie, w Księdze Tobiasza, znajdziemy nakaz: Zarobku jakiegokolwiek człowieka, który by pracował u ciebie, nie zatrzymuj do jutra, a wypłacaj natychmiast. A jeśli będziesz służył Bogu, On tobie odpłaci. Ale też i pouczenie: Udzielaj twego chleba głodnemu, a szat swoich użycz nagim! Ze wszystkiego, co ci zbywa, dawaj jałmużnę, a oko twoje niech nie będzie skąpe, gdy ją dajesz (Tob 4, 13-16).

Znaczy to ni mniej ni więcej: skoro masz, podziel się z drugim, bardziej potrzebującym. To pozwoli ci wyzwolić się z przywiązania do posiadania i pomnażania majątku za wszelką cenę. Podkreślmy – za wszelką cenę. Bo pomnażać go należy – mieć, by zabezpieczyć sobie byt, zwłaszcza gdy los dotknie chorobą. Ale i nie pozwolić sobie zachorować na bogactwo. W Księdze Mądrości Syracha czytamy:

Bezsenność z powodu bogactwa wyczerpuje ciało, a troska o nie oddala sen. Troska nocnego czuwania oddala drzemkę, bardziej niż ciężka choroba wybija ze snu. (…) Bogacz się trudzi, aby zbierać pieniądze, a gdy przestaje, syci się rozkoszami. Biedak się trudzi, nie mając środków do życia, a gdy przestaje, popada w nędzę. Ten, kto złoto miłuje, nie ustrzeże ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na BANK.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI