Przerwy w działalności spowodowane cyberatakami największym zagrożeniem dla firm

Przerwy w działalności spowodowane cyberatakami największym zagrożeniem dla firm
Fot. stock.adobe.com/vectorfusionart
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Przerwy w działalności biznesowej oraz cyberataki to największe zagrożenia dla firm - wynika z Barometru Ryzyk Allianz 2019. W 2018 roku cyberprzestępczość kosztowała firmy na całym świecie rekordowe 600 mld dol rocznie. W zestawieniu rośnie też liczba wskazań dla ryzyk związanych ze zmianami klimatu i brakami wyspecjalizowanej kadry. Polskie przedsiębiorstwa obawiają się także zmian w prawie.

W 2018 roku #cyberprzestępczość kosztowała #firmy na całym świecie rekordowe 600 mld dol rocznie #cyberataki

– Głównymi zagrożeniami dla firm w ocenie menadżerów są przerwy w działalności oraz zagrożenia cyber, obydwa w podobnym stopniu są wskazywane przez uczestników badania. Jako ryzyka najbardziej rosnące zostały wskazane zmiany klimatyczne i braki w kadrach, szczególnie specjalistów – podkreśla Tomasz Kryłowicz, dyrektor departamentu zarządzania ryzykiem, Allianz Polska.

Liczba cyberataków na komputery wzrosła na świecie o 232 proc.

Wyniki Barometru Ryzyk Allianz 2019 pokazują, że według firm największym zagrożeniem dla ich działalności są incydenty cybernetyczne i przerwy w działalności (po 37 proc.). Nieco mniej ankietowanych (28 proc.) wskazuje na katastrofy naturalne. W ciągu ostatnich kilku lat liczba cyberataków tylko na komputery wzrosła na całym świecie o 232 proc. W Polsce w 2017 roku podjęto prawie 6 mln prób takich ataków. W Stanach Zjednoczonych niemal 93 proc. przedsiębiorstw stało się celem ataku hakerów. Nie dziwi więc, że cyberzagrożenia co roku są wskazywane przez firmy jako największe zagrożenie, zwłaszcza że mogą powodować przerwy w działalności.

– Przerwy w działalności biznesowej już po raz siódmy w Barometrze Ryzyk Allianz zostały wskazane jako najważniejsze zagrożenie dla firm, zarówno globalnie, jak i w poszczególnych krajach. Jest to ryzyko wskazywane w krajach Ameryki Płn., Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, w Europie Zachodniej m.in. Niemcy, Hiszpania, Włochy, jak również w Chinach – wskazuje Tomasz Kryłowicz.

Ogromne straty finansowe

Z danych Allianz wynika, że cyberzagrożenia są tym czynnikiem, który w największym stopniu wpływa na przerwy w działalności (blisko połowa firm), rzadziej na przestoje w firmach wpływają pożary czy klęski żywiołowe. Jednocześnie przerwy w działalności są postrzegane jako największa przyczyna strat finansowych dla firm, zaraz po incydentach cybernetycznych.

– Źródłem przerw w działalności mogą być katastrofy naturalne, które przerywają ciąg dostaw do producentów, również zamieszki polityczne, ale największy wpływ w ocenie zarządzających firmami, ma ryzyko cybernetyczne, przerwy w systemach informatycznych. To one są wskazywane jako główne ryzyko, które powoduje przerwy w działalności biznesowej, na kolejnych miejscach znajdują się pożary, eksplozje i katastrofy naturalne – mówi ekspert.

Cyberataki co roku powodują ogromne straty finansowe. Tylko w 2018 roku było to ok. 600 mld dol. W 2014 roku było to ok. 445 mld dol. Te kwoty będą rosnąć, zwłaszcza że w dobie cyfryzacji rośnie liczba możliwości potencjalnego ataku. W dobie internetu rzeczy atak na jedno urządzenie może pociągnąć za sobą zagrożenie dla innych, połączonych urządzeń. Dla porównania koszt przeciętnej, 10-letniej ekonomicznej straty z powodu katastrof naturalnych to rocznie nieco ponad 200 mld dol.

– Jest większa ekspozycja firm na tego typu zdarzenia, coraz więcej systemów informatycznych jest stosowanych, widać coraz większą digitalizację systemów i pracy poszczególnych firm, czyli jest większa ekspozycja na tego typu ryzyka i w końcu większe konsekwencje. Firmy nie tylko muszą się liczyć ze stratami, które same ponoszą w swojej własnej działalności, np. niższa sprzedaż, ale też muszą być gotowe na poniesienie kosztów strat, które ponieśli ich klienci i akcjonariusze. Zwiększające się regulacje (np. RODO) też tutaj nie pomagają – tłumaczy Kryłowicz.

Niedobór wykwalifikowanej kadry

Zmiana klimatu (13 proc.) oraz brak wykwalifikowanej kadry (9 proc.) to ryzyka, które odnotowały w tegorocznym barometrze najwyższy wzrost. Zmiana klimatu może być nie tylko zwiastunem rosnących strat i zakłóceń spowodowanych ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. Może mieć także duży wpływ na regulacje i odpowiedzialność firm, biorąc pod uwagę cele w zakresie emisji oraz nowe wymogi w zakresie sprawozdawczości i ujawniania informacji w wielu sektorach.

Z kolei niedobór wykwalifikowanej kadry pojawia się po raz pierwszy wśród dziesięciu najważniejszych zagrożeń biznesowych na świecie, a także w wielu krajach Europy Środkowej i Wschodniej, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii. Ryzyko to związane jest z takimi czynnikami, jak zmieniająca się demografia, niepewność związana z brexitem i niewielka pula talentów w gospodarce cyfrowej.

– Z kolei to, co jest mniej wskazywane przez uczestników badania, to ryzyko utraty konkurencji i ryzyko utraty reputacji przez markę. Zmniejszenie liczy wskazań tego typu ryzyka jest prawdopodobnie związane z tym, że menadżerowie w sposób bardziej świadomy widzą źródła utraty konkurencyjności – wskazuje przedstawiciel Allianz Polska.

Polskie firmy, podobnie jak przedsiębiorstwa na całym świecie, jako największe ryzyko wskazują na przerwy w działalności. Na kolejnych miejscach uplasowały się ryzyka związane ze zmianami w regulacjach prawnych, cyberataki i zmiany rynkowe.

– Polscy eksperci wyżej niż reszta świata wskazywali zagrożenia związane ze zmianami w prawie i w brakach wyspecjalizowanej kadry pracującej w ich przedsiębiorstwach. Może być to związane m.in. ze zmianami demograficznymi oraz odpływem wyspecjalizowanych pracowników z Polski do innych krajów Europy – mówi Tomasz Kryłowicz.

Źródło: Newseria

Logo Newseria Biznes