Produkcja budowlana w lipcu poniżej oczekiwań, a dołek dopiero przed nami

Produkcja budowlana w lipcu poniżej oczekiwań, a dołek dopiero przed nami
Fot. stock.adobe.com/Radosaw
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Według wstępnych danych, w lipcu 2022 roku, produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) była wyższa o 4,2 % r/r oraz niższa o 6,3% w stosunku do czerwca 2022 roku, podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny.

„Według wstępnych danych produkcja budowlano-montażowa (w cenach stałych) zrealizowana na terenie kraju przez przedsiębiorstwa budowlane o liczbie pracujących powyżej 9 osób w lipcu br. była wyższa o 4,2% w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku (przed rokiem wzrost o 3,2%) oraz niższa o 6,3% w stosunku do czerwca br. roku (przed rokiem spadek o 4,7%)” – czytamy w komunikacie.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie wyższym o 7,7% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku oraz o 0,5% niższym w porównaniu z czerwcem 2022 roku, podał także GUS.

Konsensus rynkowy to 6,1% wzrostu produkcji budowlano-montażowej w ujęciu rocznym.

Liczba pozwoleń na budowę mieszkań spadła o 24 proc. rdr w lipcu

Liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym, spadła w lipcu br. o 24% r/r do 21 987, a w ujęciu miesięcznym spadła o 36,8%, podał GUS.

Inwestorzy budujący na sprzedaż lub wynajem uzyskali w ubiegłym miesiącu 14 017 pozwoleń (spadek o 16,9% r/r i spadek o 46% m/m), podał również GUS.

„Od początku stycznia do końca lipca 2022 r. wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia budowy 192,8 tys. mieszkań, tj. o 3,9% mniej niż w analogicznym okresie 2021 roku. Pozwolenia na budowę największej liczby mieszkań otrzymali deweloperzy (131,5 tys., wzrost o 4,1% r/r) oraz inwestorzy indywidualni (58,4 tys., spadek o 18,8%). Łącznie w ramach tych form budownictwa otrzymano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia budowy z projektem budowlanym dla 98,5% ogółu mieszkań. W pozostałych formach budownictwa odnotowano 2 823 mieszkania, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym (2 354 w roku ubiegłym)” – czytamy w komunikacie.

Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto, spadła o 37 proc. rdr w lipcu

Liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto w lipcu br. spadła o 37% r/r i wyniosła 16 277, zaś w ujęciu miesięcznym spadła o 32,2%.

W grupie deweloperów odnotowano spadek liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto – o 44,1% r/r do 8 359 lokali, a w ujęciu miesięcznym zanotowano spadek o 46,6%, podał także Urząd.

„Od początku roku do końca lipca 2022 r. rozpoczęto budowę 136 tys. mieszkań, tj. o 20,2% mniej niż przed rokiem. Deweloperzy rozpoczęli budowę 79,9 tys. mieszkań (o 22,1% mniej), a inwestorzy indywidualni 54,0 tys. (o 16,6% mniej). Łącznie udział tych form budownictwa wyniósł 98,5% ogólnej liczby mieszkań. W pozostałych formach budownictwa rozpoczęto budowę 2 091 mieszkań (wobec 3 028 w roku poprzednim)” – czytamy w komunikacie.

Szacuje się, że na koniec lipca 2022 roku w budowie pozostawało 880,3 tys. mieszkań, tj. o 0,7% więcej niż w analogicznym miesiącu 2021 r., podał także GUS.

Liczba mieszkań oddanych do użytku spadła o 7,3 proc. rdr w lipcu

Liczba mieszkań oddanych do użytkowania w lipcu br. spadła o 7,3% r/r do 17 571, zaś w ujęciu miesięcznym spadła o 3,6%, podał GUS.

Deweloperzy w ubiegłym miesiącu oddali do użytkowania 10 985 mieszkań, co oznacza spadek o 1,9% r/r. W ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 1,8%, podał również GUS.

„Według wstępnych danych, w okresie styczeń- lipiec 2022 roku oddano do użytkowania 127 tys. mieszkań, tj. 2,1% więcej niż w roku ubiegłym. Deweloperzy przekazali do eksploatacji 73,9 tys. mieszkań – o 2,9% więcej niż w 2021 r., natomiast inwestorzy indywidualni – 51,4 tys. mieszkań, tj. 3,4% więcej. W ramach tych form budownictwa wybudowano łącznie 98,7% ogółu nowo oddanych mieszkań. W pozostałych formach budownictwa, tj. spółdzielczej, komunalnej, społecznej czynszowej i zakładowej, oddano do użytkowania łącznie 1 667 mieszkań (wobec 2 834 przed rokiem)” – czytamy w komunikacie.

Powierzchnia użytkowa mieszkań oddanych wyniosła 12,1 mln m2, czyli o 1,9% więcej niż przed rokiem, a przeciętna powierzchnia użytkowa 1 mieszkania osiągnęła wartość 94,9 m2, podał także GUS.

Produkcja budowlana będzie dalej hamować

Produkcja budowlana będzie dalej hamować, m.in ze względu na słabnącą aktywność w budownictwie mieszkaniowym, a dołek aktywności sektora jeszcze przed nami – oceniają ekonomiści, w komentarzach do danych GUS za lipiec.

MONIKA KURTEK, BANK POCZTOWY:

„Budownictwo, podobnie jak przemysł, hamuje i widać to we wszystkich raportowanych przez GUS jego kategoriach. Sytuacja cały czas nie jest jeszcze zła w przypadku budowy budynków, gdzie realizowane są lub kończone projekty rozpoczęte wiele miesięcy temu. Niemniej jednak to co dzieje się na rynku kredytowym (duże spadki akcji kredytowej), znajdzie niewątpliwie w kolejnych miesiącach odbicie i w danych dotyczących tego obszaru.

Coraz niższe dynamiki produkcji budowlano-montażowej wpisują się w oczekiwane coraz niższe dynamiki tempa wzrostu gospodarczego.

Lipiec to pierwszy miesiąc trzeciego kwartału, a dynamika PKB w tym okresie dokona prawdopodobnie kolejnego sporego ‚skoku’ w dół”.

ALEKSANDRA ŚWIĄTKOWSKA, BOŚ:

„Patrząc na strukturę danych, widać lekkie spowolnienie w działach związanych z inżynierią lądową i wodną, ale głównym czynnikiem osłabienia sektora budowlanego od kilku miesięcy jest budowa budynków i roboty specjalistyczne. Tutaj spadek jest najbardziej wyraźny. Wydaje się, że wychodzimy z boomu jeżeli chodzi rynek mieszkaniowy. Kończy się cykl deweloperski – rozpoczynane po pandemii budowy ‚trzymały’ podwyższoną produkcję budowlaną nawet gdy nowo rozpoczynane inwestycje zaczęły słabnąć.

Obecnie nowe inwestycje mieszkaniowe osłabły po podwyżkach stóp procentowych i będą słabnąć dalej.

Jesteśmy jeszcze przed najniższym punktem, który osiągnięty zostanie prawdopodobnie na przełomie 2022 r. 2023 r.

Niższe niż na początku roku dynamiki w inżynierii lądowej i wodnej wynikają prawdopodobnie z nieco słabszego wzrostu inwestycji publicznych, ale tutaj środki jeszcze są, co powinno wspierać budownictwo ogółem, choć nie w takiej skali, żeby skompensować koniec cyklu po boomie budowlanym.

Budowa budynków niemieszkaniowych – tutaj też wątek ograniczenia inwestycji będzie skutkował niższymi wydatkami.

Wobec trendów w sektorze mieszkaniowym i ogólnie w inwestycjach budownictwo ogółem będzie słabsze niż średni wynik na przełomie roku, ale mamy nadzieję, że budowa infrastruktury trochę pomoże. Oczywiście struktura wydatków publicznych w kolejnych latach będzie inna – będzie więcej wydatków na obronność niż na infrastrukturę w porównaniu do poprzednich cykli”.

ALIOR BANK:

„Krajowe budownictwo po mocnym początku roku stopniowo obniża loty, będąc pod presją spadającego popytu na mieszkania, wysokich cen materiałów budowlanych oraz ich dostępności, a także problemów po stronie rynku pracy (podaż, płace). Po wyrównaniu sezonowym, w ujęciu mdm, produkcja budowlano-montażowa obniżyła się w lipcu o 0,5 proc.”.

Perspektywy na kolejne miesiące nie są fatalne, poprawiają się m.in. kwestie podażowe (m.in. dostępność i ceny materiałów), ale sektor mimo wszystko pozostanie pod presją hamującej gospodarki.

ING BANK ŚLĄSKI:

Wydaje się potwierdzać, że deweloperzy starają się przyspieszać oddawanie inwestycji, obawiając się dalszego wzrostu cen wykonawstwa oraz spadku cen nieruchomości mieszkaniowych.

„W połączeniu z załamaniem popytu na kredyt hipoteczny (wg. BIK o niemal 70 proc. rdr w lipcu) będzie to wywierać presję na ceny mieszkań. Kolejny słaby miesiąc kategorii związanych z inwestycjami infrastrukturalnymi sugeruje natomiast, że m.in. rosnące koszty i brak środków z KPO utrudniają prowadzenie nowych projektów, czy kończenie inwestycji już rozpoczętych”.

MBANK:

„W przypadku produkcji budowlano-montażowej obserwujemy oscylacje wygasające. To oznacza, że zygzakowanie w dół zamieniło się chwilowo w bardziej monotoniczny spadek”.

Dołki jeszcze daleko przed nami, bo fundamentów pod poprawę sytuacji brak.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny / GUS, ISBnews, PAP BIZNES