Prawo : Krok ku bezpieczeństwu czy skok na SKOK-i?

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

Dobiega końca parlamentarna droga przez mękę nowelizacji ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Wiadomo już, co się ma zmienić, a czego parlament nie dotknął. Niewiadomą pozostaje decyzja Prezydenta RP. Wiele jednak wskazuje na to, że ustawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego.

Krzysztof Leski

SKOK-i budzą w Polsce wiele kontrowersji niemal od początku swego już 17-letniego istnienia. Spory wokół nich narastały w miarę wzrostu kapitału zgromadzonego w największych kasach, które stały się konkurentami średniej wielkości banków. Te widziały w tym przejaw nieuczciwej konkurencji, ponieważ SKOK-i nie podlegają większości rygorów i obciążeń podatkowych.

Jako instytucje parabankowe, ale przede wszystkim spółdzielcze, SKOK-i wciąż podlegają prawu spółdzielczemu. Jednak jego stosowanie nawet wobec wielkich spółdzielni mieszkaniowych budziło zastrzeżenia. Trudno się więc dziwić, że pojawiły się poważne wątpliwości, kiedy użyto tych reguł w instytucji finansowej obracającej miliardami złotych. Przedmiotem największych sporów była Kasa Krajowa, która zgromadziła w swoim ręku władzę nad kasami członkowskimi, sama nie podlegając praktycznie żadnej kontroli. „Państwo w państwie” – mówiono w politycznych kuluarach.

Merytorycznie są to spory do rozstrzygnięcia. Jak jednak w Polsce często bywa, w sprawę wtrąciła się polityka. Kilka lat po swoim powstaniu SKOK-i zaczęły uchodzić za twierdzę lewicy. Trudno ocenić czy słusznie – faktem jest jednak, że zrazu to Sojusz Lewicy Demokratycznej wydawał się blokować próby wprowadzenia kontroli nad kasami.

W obecnej kadencji sytuacja się zmieniła: projekt wniesiony przez Platformę Obywatelską zyskał w Sejmie poparcie SLD, choć dopiero po znaczących poprawkach, mocno osłabiających rozwiązania nowej ustawy. Zdecydowany sprzeciw zgłasza natomiast Prawo i Sprawiedliwość, konsekwentnie głosując przeciwko ustawie i w Sejmie, i w Senacie.

Specustawa

SKOK-i są instytucjami specyficznymi – mają „swoją” ustawę, ale wciąż podlegają prawu spółdzielczemu w sprawach, których specustawa nie reguluje. Można tu znaleźć analogię do mediów publicznych: na mocy specjalnej ustawy Polskie Radio SA i TVP SA to spółki prawa handlowego, do których mają zastosowanie przepisy Kodeksu spółek handlowych – z wyjątkiem kwestii, które dedykowana mediom publicznym ustawa reguluje inaczej. A chodzi tam o rzeczy tak zasadnicze, jak pozbawienie wpływu formalnego właściciela – ministra skarbu państwa – niemal wszelkiego wpływu na personalny skład władz spółek.

Dotychczasowa ustawa nie narzuca jednak wielu odstępstw od prawa spółdzielczego. Wniesiony w marcu 2009 r. przez posłów PO projekt nowej ustawy o SKOK-ach idzie dużo dalej. Według wiosennych szacunków, a więc z czasów, gdy ustawa rozpoczynała swą drogę przez parlament, SKOK-i liczyły ok. 1,8 mln członków, a suma depozytów zawierała się w przedziale od ośmiu do nawet dziewięciu mld zł. Wnioskodawcy z Platformy twierdzili więc, że ich projektowi przyświeca troska o bezpieczeństwo członków kas, których rozmiar dawno przekroczył ramy pozwalające państwu umywać ręce.

Najważniejszym postanowieniem projektu jest poddanie finansów SKOK-ów rygorom inwestowania z minimum ryzyka i kontroli Komisji Nadzoru Finansowego. KNF miałby uzyskać wobec nich prawa podobne do tych, jakimi dysponuje wobec banków, włącznie z dyktowaniem sposobów uzdrowienia kas zagrożonych utratą płynności czy wprowadzeniem zarządu komisarycznego. Ukłonem wobec kas będzie natomiast możliwość uzyskania kredytu refinansowego w NBP. Te postanowienia zawarte były także w poprzednim, rządowym projekcie, nad którym komisja pracowała przez poprzedni rok, ale prace te przerwała z niezbyt jasnych przyczyn.

O wiele bardziej kontrowersyjny okazał się pakiet zmian strukturalnych. Zgodnie z projektem SKOK-i, których fundusze własne osiągnęłyby równowartość miliona euro, miały uzyskać prawo przekształcania się w banki spółdzielcze. Po osiągnięciu progu 10 mln euro byłyby natomiast zobowiązane do takiego przekształcenia lub podzielenia się na mniejsze kasy. Projektodawcy argumentowali, że ryzyko bankructwa tak wielkiej kasy jest dużo wyższe niż suma ryzyk upadku małych kas.

Ponadto pracownicy kas nie mogliby stanowić więcej niż ⅓ składu rad nadzorczych, w których dziś zasiadają masowo, czyli kontrolują sami siebie. Z podobnych przyczyn prezesi mieliby stracić prawo zasiadania w radzie Kasy Krajowej. Na walnym zgromadzeniu tej kasy każdy SKOK miałby jeden głos (dziś – proporcjonalnie do udziałów), co miałoby przywrócić równy wpływ wszystkich kas na Kasę Krajową. Przestałaby ona być czapką nad pozostałymi, zachowując tylko rolę usługową – w rozliczeniach między kasami członkowskimi itd.

Oznaczałoby to upadek znaczenia Kasy Krajowej. Ponieważ zaś to ona de facto reprezentuje głos wszystkich kas w dyskusji publicznej, projekt od początku zyskał etykietę ustawy „likwidującej niezależność SKOK-ów”.

Wypada wszakże odnotować także przepisy dla SKOK-ów korzystne. Przede wszystkim w myśl nowelizacji nie muszą już one być instytucjami „niezarobkowymi” – przeciwnie, mogą gromadzić kapitał, aby – jak mówią wnioskodawcy – „zapewnić bezpieczeństwo finansowe wkładów”. Członkami SKOK-ów mogłyby być już nie tylko osoby fizyczne, ale także fundacje, stowarzyszenia itd.

Zły początek

Fatalnym obyczajem polskiego Sejmu jest stosowanie rozwiązań nadzwyczajnych w sytuacjach, które ani na jotę nie odbiegają od codzienności. Nie inaczej było z ustawą o SKOK-ach. Już w pierwszej minucie obrad wybuchł spór, którego przedmiot był zupełnie bł...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI